Taki cel przyświeca szkółce wędkarskiej „Spławik” z Łobżenicy, która niedawno rozpoczęła naukę kolejnego pokolenia wędkarzy. Opowiada o niej Cezary Mrotek, prezes miejscowego koła PZW
Zamiłowanie do wędkowania u Cezarego Mrotka także zaczęło się, gdy był dzieckiem. Wpływ na to mieli dorośli. Głównie jego dziadek i wujek. To z nimi uczył się podstaw wędkarstwa, poznawał miejsca, gdzie ryba dobrze bierze (choć niektóre dorośli długo trzymali w tajemnicy), pierwszy raz w życiu łowił z łodzi na jeziorze w Topoli.
– Mówimy o czasach, gdy za bat służył leszczynowy kij, w najlepszym wypadku bambusowy – wspomina Cezary Mrotek, który do Polskiego Związku Wędkarskiego wstąpił w 1983 roku.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze