Przed miesiącem pisaliśmy o tym, że właściciele pałacu chcą go sprzedać. Ofertę złożono miastu, które miało wyrazić zainteresowanie transakcją. Po stanowisko w tej sprawie właściciela obiektu odesłano jednak do miejskich radnych. Na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej Złotowa wpłynęło pismo w tej sprawie. Podczas ostatnich komisji rady radni pytali o szczegóły zastępcę burmistrza i skarbnika.
Małgorzata Chołodowska zastępca burmistrza wyjaśniła radnym, że wyrażenie przez miasto zainteresowania nie oznacza jeszcze podjęcia negocjacji.
Jest to jeden z najcenniejszych w mieście obiektów. Miasto nie może pozwolić sobie na to, żeby niszczał
– porównała do tego, co dzieje się od lat z willą Iwańskiego. Wiceburmistrz przyznała, że gdy pojawił się aktualny właściciel, burmistrz rzeczywiście z nim rozmawiał.
W takim sensie, że pewnie fajnie byłoby, gdyby miasto posiadało taki obiekt. Natomiast jest oczywiste, że wszelki zakup tego typu obiektów i zagospodarowanie to nie jest kwestia burmistrza, tylko decyzja rady. I tyle
– opisała aktualny stan rzeczy, podkreślając, że nie doszło do żadnych konkretnych rozmów o potencjalnym kupieniu.
Natomiast miasto cały czas jest zainteresowane zagospodarowaniem tego obiektu
– wiceburmistrz dodała, że dlatego miejska strona miała przedstawić w trakcie tych rozmów kilka pomysłów na zagospodarowanie. Zapewniła jednak, że miasto nie deklarowało żadnych inwestycyjnych zamierzeń, a miało jedynie wgląd w kwestie związane z uzyskaniem przez właściciela i zarządcę opinii konserwatorskiej, która określa, co można robić, a czego nie wolno czynić na terenie zabytku w ramach ewentualnych inwestycyjnych działań. Zgoda konserwatora dotyczyć ma m.in. możliwości wybudowania na dziedzińcu obiektu, który będzie mógł pełnić funkcję np. sali konferencyjno–bankietowej. Dużej, bo na około 300 osób, jakiej w Złotowie jeszcze nie ma.
Radni dopytywali o rolę miasta w przedsięwzięciu. Ma być tylko doradczą, konsultacyjną, czy miasto ma być potencjalnym kupcem? Wiceburmistrz zaprzeczyła tej ostatniej wersji, choć przyznała, że pod uwagę były brane różne scenariusze. Według niej ewentualny zakup musiałby się wiązać z pomysłem, a co najważniejsze, wydatkami na zagospodarowanie.
Miasto nie może kupić tego obiektu tak w ogóle, nie może go kupić na hotel. Może go kupić wyłącznie na cele, jakie są związane z zadaniami, które ma gmina. Nie ma innej opcji
Reklama
– stwierdziła, że zakup pałacu nie wchodzi w grę.
Natomiast taki obiekt mógłby funkcjonować przykładowo jako obiekt związany z opieką nad seniorami, czy ochroną zdrowia lub w celach turystycznych
– jak sprecyzowała, rola miasta miałaby polegać na ewentualnym dogadaniu się z właścicielem, wyrażeniu sugestii w kwestii tego, jak obiekt może być zagospodarowany. Przewodniczący rady miejskiej skomentował to jednak stwierdzeniem, że w tej sytuacji nie bardzo rozumie, dlaczego pismo od zarządcy działającego w imieniu właściciela zostało skierowane do rady.
Żeby wyrazić zainteresowanie rady, żeby zakupić ten obiekt, skoro to ma być tylko pomoc miasta w znalezieniu jakiegoś inwestora?
– dopytywał.
Mam wrażenie, że to jest gorący kartofel, który jest podrzucany do góry na zasadzie: kto go złapie
– Jerzy Kołodziejczyk uznał, że nikt nie chce go oczywiście chwycić.
Pytanie jest proste, pani skarbnik: stać nas na to, czy nie?
– J. Kołodziejczyk dopytywał Jadwigę Skórcz. Skarbnik odparła, że może jedynie wyrazić swoją prywatną opinię:
Byłoby nas stać na dwa miliony złotych
Reklama
– podkreśliła jednak, że dotyczy to wyłącznie samego zakupu (przypomnijmy, że właściciel i zarządca oczekują 4,5 mln zł, choć podkreślają, że to cena do negocjacji). Na co miałby być zagospodarowany budynek, gdyby stał się jednak własnością miasta? Skarbnik stwierdziła, że miasto nie ma domu kultury z prawdziwego zdarzenia. Mógłby tam powstać w połączeniu z innymi funkcjami, a miasto mogłoby wejść w partnerstwo publiczno–prywatne i wynajmować pomieszczenia np. na cele opieki lub salę, która pozwoliłaby organizować wydarzenia, noclegi, itd.
Jest to, powiedzmy, w miarę realne
Reklama
– Jadwiga Skórcz podkreśliła jednak, że wspomniane dwa miliony złotych dotyczyłyby tylko zakupu.
Kolejna bardzo poważna pula wiązałaby się z wyremontowaniem i dostosowaniem obiektu do określonych potrzeb.
I tu bez ewentualnego dofinansowania w postaci partnera prywatnego bądź środków unijnych, nie bylibyśmy w stanie sami tego udźwignąć
– przyznała J. Skórcz.
Chyba że miasto zadłużyłoby się na ileś lat i wiadomo, że na ileś lat wstrzymane byłyby inwestycje. Tego sobie nie wyobrażam i państwo pewnie też nie
Reklama
– stwierdziła.
Małgorzata Chołodowska przyznała, że możliwość partnerstwa publiczno–prywatnego również była bardzo uważnie rozpatrywana i że jest to konstrukcja prawna coraz modniejsza, coraz częściej stosowana. Wiceburmistrz przyznała, że miasto musiałoby być jednak właścicielem pałacu zabiegającym o ściągnięcie zewnętrznego kapitału, który zająłby się zagospodarowaniem.
W tej konstrukcji bylibyśmy zwolnieni z ponoszenia kosztów, które są związane z wyremontowaniem i utrzymaniem.
W ocenie zastępcy burmistrza Złotowa najbardziej logicznym rozwiązaniem wydaje się jednak takie, w którym prywatny właściciel korzysta z sugestii magistratu w kwestii zagospodarowania i urządza w pałacu coś, co jest korzystne dla miasta, np. centrum opieki nad seniorami czy hotel, a miasto wykorzystuje obiekt dla swoich celów, choćby korzystając ze wspomnianej sali, która mogłaby stanąć na pałacowym dziedzińcu. Zdaniem M. Chołodowskiej dla miasta nie wiązałoby się to z partycypacją wprost w inwestycji, ale urząd miasta mógłby wykorzystać miejsce, urządzając spotkania, wydarzenia, poprzez wynajem sali. Zastępca burmistrza stwierdziła, że już na etapie remontowania można byłoby wydzielić również jedno ze skrzydeł, które miasto mogłoby wynająć na obiekt, którego mu brakuje, np. dzienny dom opieki Senior Wigor, na którego rosnące potrzeby obecna siedziba – budynek dawnych salek katechetycznych przy parafii WNMP – jest za mała.
Wiceburmistrz przyznała jednak, że z rozmów z zarządcą pałacu jasno wynika, że obecny właściciel nie jest zainteresowany inwestowaniem w pałac, chce go sprzedać. Trzeba więc znaleźć nowego nabywcę.
Niech właściciel znajdzie nabywcę, wtedy będzie można ewentualnie rozmawiać na temat jakiejś współpracy
– ocenił radny Stanisław Wojtuń.
Z kolei Jerzy Kołodziejczyk zauważył, że sprawa ma jeszcze jeden istotny aspekt, który dotyczy zasiedlenia pałacu.
Mieszka tam kilkanaście rodzin
– radny stwierdził, że pewnie od zarządcy samorządowcy usłyszą zaraz, że lokatorzy mają umowy na czas określony. Ale...?
To są nasi mieszkańcy i nie sądzę, żeby odbyło się to tak zupełnie bez echa. Nie wierzę, że wysiedlenie takiej ilości ludzi mogłoby się odbyć bezboleśnie.
Na ostatniej sesji rady miejskiej tematu w ogóle nie podjęto.
Kilka dni temu w Urzędzie Miejskim w Złotowie odbyła się konferencja prasowa z udziałem m.in. burmistrza Adama Pulita i Elżbiety Wierzbickiej, prezes spółki Agpol zarządzającej pałacem Działyńskich.
W ocenie burmistrza samorząd nie powinien kupować obiektu w całości. Choćby z tego względu, że miasto nie jest w stanie zapewnić pełnej funkcjonalności zabytku. Adam Pulit przyznał jednak, że widzi możliwość współpracy z prywatnym inwestorem w ramach realizacji zadań, które wynikają ze statutu gminy dotyczących choćby kwestii kulturalnych.
20 mln zł – taka szacunkowa kwota padła w trakcie konferencji w odpowiedzi na pytanie o to, ile potrzeba na wyremontowanie pałacu Działyńskich.
[[snd=132]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten niby tam gospodarz z Złotowa na tym PAŁACU ciort wie jak mu tam na imię PONOĆ JUŻ MŚCI SIĘ NA LUDZIACH I RODZINACH GROŻĄC WYRZUCENIEM niech tylko wyrzuci już TE RODZINY MU POKARZĄ GDZIE w ZŁOTOWIE PIEPRZ ROŚNIE pozdrawiam was serdecznie mieszkańcy tego Pałacu TRZYMAJCIE SIĘ TAM CIEPLUTKO i śpijcie z dziećmi spokojnie NIKT WAS Z PAŁACU NIE WYRZUCI
JAK DADZĄ TYM RODZINĄ CO MIESZKAJĄ TAM MIESZKANIA TO NIECH KUPUJĄ TEN PAŁAC TO MOJA OPINIA i tu więcej nie ma o czym pisać TAKA PRAWDA
Racja, problemem w polsce jest brak mieszkań i lokali socjalnych rządzący chcieli więcej dzieci to teraz na placach zabaw jest wysyp tylko gdzie te dzieci będą mieszkać jak dorosną i osiągną pełnoletność ? Rządzący o to nie zadbali jest co prawda program mieszkanie plus ale ten program istnieje raczej na papieże w porównaniu do potrzeb.
CIEKAWE CO ZROBIĄ Z DWUDZIESTOMA RODZINAMI CO TAM MIESZKAJĄ ? I MAJĄ NIEKTÓRE RODZINY PO KILKA DZIECI oni dbają o ten PAŁAC i nikt NIKT im nie pomaga NIKT taka prawda TAM BĘDZIE JESZCZE TELEWIZJA przecież nie wywalą dzieci na ulicę SZOK MASAKRA
SZCZERA PRAWDA
SZCZERA PRAWDA
Dziwne, że żaden developer tego nie kupił, zburzył i zrobił blokowisko. Po całym Złotowie kupują stare budynki i stawiają kamienice.
Masz racje dokładnie to określiłeś...
100/100
To wyłóż kilka milionów a nie myślisz ze miasto będzie z naszych podatków napychać kieszenie właściciela. Gdyby to było opłacalne juz dawno znalazł by się inwestor.
Tzn nie chodzi mi jak nabyli tylko jak dbają o swoją własność która jest pod ochroną.
Tzn nie chodzi mi jak nabyli tylko jak dbają o swoją własność która jest pod ochroną.
Tzn nie chodzi mi jak nabyli tylko jak dbają o swoją własność która jest pod ochroną.
Nie pakujcie się w problemy to były nie zbyt jasne zagrywki kupili ten obiekt za grosze od osób które przejęły go na podstawie mienia przesiedleńczego to była taka złodziejska ustawa teraz niech zajmie się włascicielem prokurator i konserwator zabytków to samo dotyczy wilii Iwańskiego ,ale trzeba twardo a nie lelum polelum.
Piękny obiekt.By się nadawał na dom stałego pobytu dla osób starszych lub osób niepełnosprawnych.A tego nam w mieście brakuje.
Niech sobie właściciel wsadzi w d**e ten pałac.
Ten niby tam gospodarz z Złotowa na tym PAŁACU ciort wie jak mu tam na imię PONOĆ JUŻ MŚCI SIĘ NA LUDZIACH I RODZINACH GROŻĄC WYRZUCENIEM niech tylko wyrzuci już TE RODZINY MU POKARZĄ GDZIE w ZŁOTOWIE PIEPRZ ROŚNIE pozdrawiam was serdecznie mieszkańcy tego Pałacu TRZYMAJCIE SIĘ TAM CIEPLUTKO i śpijcie z dziećmi spokojnie NIKT WAS Z PAŁACU NIE WYRZUCI
JAK DADZĄ TYM RODZINĄ CO MIESZKAJĄ TAM MIESZKANIA TO NIECH KUPUJĄ TEN PAŁAC TO MOJA OPINIA i tu więcej nie ma o czym pisać TAKA PRAWDA
Racja, problemem w polsce jest brak mieszkań i lokali socjalnych rządzący chcieli więcej dzieci to teraz na placach zabaw jest wysyp tylko gdzie te dzieci będą mieszkać jak dorosną i osiągną pełnoletność ? Rządzący o to nie zadbali jest co prawda program mieszkanie plus ale ten program istnieje raczej na papieże w porównaniu do potrzeb.