Te słowa, codziennie od ponad 20 lat, słyszy Justyna Strychowska, prowadząca punkt prasowy Jantar w Krajence. Wyjątkowy w skali powiatu złotowskiego, bo dostać można tam dosłownie wszystko
Zacznijmy od wyjaśnienia, skąd wzięła się nazwa. Mało kto pewnie, kto odwiedza ten punkt, się nad tym zastanawia. Wrosła ona tak bardzo w krajobraz Krajenki, że nie przykuwa już większej uwagi.
– Jantar to bursztyn – wyjaśnia pani Justyna i wskazuje, że chodzi tu o rodzinną historię. Jej mama, Alicja Kania, która zakładała we wczesnych latach 90. w mieście pierwszy kiosk o tej nazwie, pochodzi z Gdańska.
– Chodziło o nawiązanie do jej rodzinnych stron – mówi Justyna Strychowska. Oprócz skojarzeń, nazwa była też prosta i miła dla ucha. Przyjęła się.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!