Reklama

Dziewczyna z talerzami

18/08/2012 00:00
Tu nie ma dźwięków, jest tylko zabawa rytmem...

Hanna Brzezińska, dwudziestodwuletnia perkusistka ze Złotowa. Miłośniczka zwierząt, szczególnie psów. Absolwentka Szkoły Muzycznej I-stopnia w Złotowie. Obecnie uczennica Zespołu Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Pile (II-stopnia). W weekendy naucza dzieci gry na perkusji w Złotowskim Domu Kultury. Ponadto już od 7 lat należy do Orkiestry Dętej OSP Złotów, jest też członkiem zespołu muzycznego Nadmiar (zespół tworzą ponadto: Sławek Szpot - gitara, Bartek Barański - gitara, Maciej Maciołek - gitara basowa, Damian Michalski – wokalista).

Garażowe znalezisko

Przygodę z perkusją zaczęła, kiedy miała 15 lat. Swoją pierwszą perkusję znalazła w garażu, należała do jej taty. Hania wygrzebała stary instrument i wystukała pierwszy rytm. To był strzał w dziesiątkę. Kiedy nauczyła się podstawowych rytmów zaczęła rozbudowywać i doskonalić swoje umiejętności. Pierwsze kroki stawiała w zespole swojego brata Janusza „To Nie Teatr”.

Odpowiedzialne miejsce

Bycie perkusistą i gra w zespole wymagają odpowiedzialności i dużej koncentracji. Perkusista nadaje rytm i podtrzymuje tempo w momencie, kiedy się wyłoży cały zespół. Często można usłyszeć komentarze, że gra na perkusji to męski sport, jednak to tylko mit, aby być dobrym perkusistą trzeba bowiem mieć duże wyczucie rytmu, podzielność uwagi, koordynację ruchów, płeć nie ma tu większego znaczenia.

- Dlaczego jestem dziewczyną za garami? Tak wyszło, nie wybrałam tego instrumentu, żeby mieć z tego jakieś korzyści – mówi Hania. - Staram się grać jak najlepiej, a że jestem dziewczyną nie jest to aż takie ważne… Uważam, że to atut, bo często ludzie, kiedy na mnie spojrzą, uśmiechną się i pokarzą kciuk do góry i to jest fajne.

Hania spędza wiele godzin na ćwiczeniach. Na trening składa się nie tylko zestaw perkusyjny, lecz także instrumenty perkusyjne jak marimba, ksylofon, wibrafon, kotły symfoniczne. Jak sama przyznaje, gra na perkusji to niełatwe zadanie, pojawiają się problemy związane z koordynacją ruchów czy z utrzymaniem odpowiedniego tempa, ale po to właśnie się ćwiczy, żeby je przezwyciężyć i udoskonalić grę. Oprócz treningów i wiedzy teoretycznej muzyk potrzebuje osłuchania się z muzyką i dużej kreatywności. Tu nie ma dźwięków, jest tylko zabawa rytmem.
[[nowa_strona]]
To tu, to tam

Perkusistką w zespole Nadmiar jest dopiero od roku, ale mimo to ma na koncie sukcesy. Razem z grupą koncertuje na terenie całego kraju. Brała udział w festiwalach Blus nad Piławą, Noc Bluesowa w Rawie Mazowieckiej, RAWA BLUES w Katowicach, BASZTA w Gołańczy, Bluestacje w Chorzowie, Blues Express w Zakrzewie, Blues Meeting w Toruniu. Występuje u boku gwiazd polskiej i światowej sceny bluesowej i nie tylko (występ przed zespołem Big Cyc oraz Urszulą). - Uwielbiam występować na scenie, uwielbiam, kiedy ludzie bawią się razem z nami, uwielbiam adrenalinę - opowiada.

Hania wiąże swoje plany życiowe z muzyką. Kiedy ukończy szkołę II-stopnia w Pile chce kontynuować naukę i zostać studentką Akademii Muzycznej na wydziale instrumentalnym. Obecnie swoją pasją i umiejętnościami dzieli się z dziećmi i stara się zaszczepiać w nich miłość do muzyki, a przede wszystkim do perkusji.

Link do strony zespołu: http://www.nadmiar.pila.pl/index.php?chapter=id05


Daria Szmid, foto: z arch. H. Brzezińskiej
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama