Realia są następujące: pieszy lub rowerzysta w Złotowie ma pierwszeństwo. Zawsze. Nie jest ważne, czy może przejechać w danym miejscu przez jezdnię, czy nie. Nie zważa na wysepkę, na której powinien się zatrzymać i sprawdzić, czy może przejść dalej.
Rowerzyści i piesi poruszają się jak święte krowy. Coraz gorzej się jeździ po Złotowie
– 17 marca, podczas posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miejskiej Złotowa mówił Krzysztof Koronkiewicz. Radny miał przy tym pretensje do stróżów prawa.
Złotów jest specyficznym miastem: pieszy jeszcze nie dojdzie do pasów, a samochód już hamuje, bo pieszy ma pierwszeństwo. Dlaczego? Bo policja karze kierowców
– mówiąc to radny nazwał pieszych i cyklistów świętymi krowami.
Sam jednak tak ich traktuje.
Ja też się zatrzymuję wcześniej, bo, nie daj Boże, wejdzie mi ktoś pod koła i będzie moja wina, bo to było na pasach. A ludzie chodzą jak chcą. Wziąć sto osób ze Złotowa do Poznania, to dziewięćdziesiąt dziewięć nie wróci
– radny przerysowywał problem.
Zdaniem zastępcy komendanta Komendy Powiatowej Policji w Złotowie, podinsp. Roberta Chwedczyka, po części winni temu są sami kierowcy.
Jeżdżę po Złotowie i nie zgodzę się, że dobre jest to, że kierowca, widząc pieszego dwa metry od przejścia, już się zatrzymuje. To jest mankament naszych kierowców. On mógłby spokojnie przejechać, nie tamując ruchu
– mówił policjant, zaznaczając, że ostatnie dwa potrącenia pieszych miały miejsce w chwili, gdy schodzili oni z przejść.
Takie tłumaczenia, że słońce oślepiło albo że pojazd z boku zatrąbił i się wystraszyłem to są marne tłumaczenia
Reklama
– uważa zastępca komendanta powiatowej policji.
Zagrożenie dla pieszych w Złotowie powodują kierowcy z zewnątrz, którzy nie znają miejscowych realiów.
W celu uniknięcia zdarzeń niebezpiecznych w okolicy przejść i przejazdów, KPP Złotów rozpoczęła cykl szkoleń pieszych i rowerzystów. Pierwsze odbyło się 15 marca. Udział w nim wzięli m.in. słuchacze złotowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Trzeba jednak zaznaczyć, że rok 2015 poświęcony był poprawie bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów, czyli tzw. niechronionych użytkowników ruchu. Mundurowi często patrolowali okolice przejść i rond.
Wykroczeń w tym zakresie była masa. Rowerzysta, nie rozglądając się, przejeżdża przez ulicę, nawet nie upewniając się, czy może w tym miejscu przejechać
– mówi podinsp. R. Chwedczyk.

Nawet taki przejazd jest tu nieprawidłowy. Rowerzysta powinien przejechać z boku, wzdłuż wyznaczonych linii, a nie po pasach dla pieszych
Do najniebezpieczniejszych miejsc policja zalicza ulicę Partyzantów, przy której, z racji bliskości promenady i parku Zwierzyniec, porusza się wielu pieszych i rowerzystów.
Chcemy ograniczenia prędkości pojazdów na trasie wzdłuż amfiteatru
Reklama
– twierdzi zastępca komendanta.
Składaliśmy w tej sprawie wnioski i mamy nadzieję, że Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich przychyli się do nich
– policjant zachęcał samorządowców, by składali w takich sprawach własne postulaty.
Krzysztof Koronkiewicz miał je od razu:
Ograniczenie prędkości przydałoby się na wszystkich drogach wjazdowych. Na Chojnickiej można przydusić, na Kujańskiej można przydusić, na drodze koło szpitala też
– rajca, który mieszka na osiedlu przy Chojnickiej proponował, by na tej drodze zbudować wysepki, które spowolnią ruch pojazdów.
Poznań nie jest chętny, ale może jak miasto i policja złożą wniosek, to może to coś da
– stwierdził.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego była okazją, by zapytać zastępcę komendanta KPP Złotów, gdzie podziały się piesze patrole. Kiedyś było je widać, zwłaszcza funkcjonariuszy z psami. Tu komendant odpowiedź miał od razu.
Siedem–osiem lat temu była taka polityka, by psów było jak najmniej, bo generowały koszty. Na całe szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i odbudowujemy naszą bazę
– w tej chwili w KPP Złotów jest dwóch policjantów–przewodników z psami. Być może wkrótce zobaczymy ich na ulicach Złotowa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czemu nie "izwinitie"? Najlepiej jednak "przepraszam".
Dzień dobry. Jestem rowerzystą. Jeżdżę sporo po mieście bo lubię. Zawsze w kasku i prawidłowo oświetlony. Rower sprawny. 3 rutynowe kontrole policji niczego nie wykazały, a i pochwałę otrzymałem. Co do wysepek, na których rzekomo można się zatrzymać, zanim przejedzie się przez drugą jezdnię, to jest jakaś fuszerka. Na żadnej w normalny sposób nie można się zatrzymać. A rowerem to już wnet niewykonalne, bo (mój rower ma 195 cm długości) się wystaje za wysepkę. Nikt nie zdaje sobie z tego chyba sprawy. Pozdrawiam wszystkich kierowców i życzę większej roztropności i ostrożności.
Ach tak gadacie na tych rowerzystów i pieszych, ale kierowcy też nie raz nie mają za grosz kultury. Jak się już człowiek zatrzyma przed przejściem dla pieszych, czy przejazdem dla rowerów, to może się zaczekać na śmierć, zwłaszcza rano koło 7 i koło 15. Każdy się spieszy. Kiedyś nawet w deszczu (bo nagle się rozpadało) czekałam 3 minuty tu koło urzędu miejskiego, bo żaden kierowca się nie zatrzymał. Masakra jakaś. Wiele problemów rozwiązałaby sygnalizacja świetlna
No to kto jedzie do Poznania,uczyć chodzić się po mieście ?. Może Radny zorganizuje jakis przewóz dla tych ,którzy wszędzie pchają sie pierwsi. Po mandatach od Policji dowiecie się "kto na naukę" i nie za darmo .
Max,jak już to I"m sorry,czyli przepraszam po angielsku. W Stanach Excuse me -przepraszam...
W Dolniku? Fałsz. Możesz jechać 30/h i skacze z zielonego na czerwone i odwrotnie.
sorry KLUKOWO
Gdzie ty masz światła w Nowinach ?
Jak się jedzie przepisowe 50kmg to się ma zielone.
Na jakiej zasadzie działają światła w Klukowie ??
Zapalanie się czerwonego i stopowanie kierowcy bez uzasadnionego powodu to granda. Co to kuźwa jest !? Jeżeli nikogo nie widać kto chciałby przejść, to na czorta czerwone?? Ja się zatrzymywał nie będę. Niech zrobią tak, że pieszy naciska guzik jak chce przejść i wtedy zapala się czerwone.
najlepsze swiatla sa w Nowiny i Dolnik istna skakanka kolorow lepiej niz na dyskotece nie mogli zrobic takich ze jak ktos przejsc chce to cisnie i zielone, a tak ho hop hop zielone czerwone zielone
Witam, Pan radny ma racje, bedac tydzien w tym miescie to byla katastrofa, kazde ale to kazde skrzyzowanie, rondo to wielka masakra dla kierowcow, jedynie przejscie dla pieszych przy kosciele dziala normalnie bo jest sygnalizacja, i widac tam dokladnie jak to pieszy wlasnie tam dostaje choroby niespokojnych nog - bo jak to, przeszedl cale miasto jak strzala a tu musi stanac??? Teraz o policji, troszke inny temat ale idzie o zasade jak to stroze prawa podchodza do tematu: jest polnoc, srodek tygodnia, mam za soba pare dobrych kilometrow, tak sobie mysle, ze dwa piwka przed snem... Stawiam auto naprzeciw jelonka obok pepco, obok stoi tez policja, ide po napoje i wracam, wsiadam do auta wlaczam zaplon, puka ktos w szybe. Dobry wieczor policja zlotow itd. przeszedl pan w miejscu niedozwolonym, ja mowie przepraszam itd. ale to zbedna dyskusja choc zadne auto i tak o tej godzinie nie jezdzi, piec dych placic mi trzeba, mandat wystawiony na niewazny dowod osobisty, brawwwwwooo policja zlotowska!!!!!!!
No fakt, naprawdę coś w tym jest. Sami jesteśmy i kierowcami i pieszymi i nikogo bym o to nie obwiniał bo sami właśnie tacy jesteśmy :)
Ostatnio radny Koronkiewicz sam zachował się jak święta krowa przechodzac przez jezdnię w miejscu gdzie nie było pasów. Hmmm.....
O jakich realiach my mówimy jakby wszyscy przeszczegali przepisy było by dobrze bardzo pewnie za kierownicą czują się Kobiety przepisy nie daniach wszędzie chcę być pierwsze nie tędy droga
wszedzie ograniczenia predkosci ? moze od razu zakac jazdy samochodow
Po 40-tce to już starszy pan panie światku?
Z tego co wiem senat nie zgodził się na propozycję sejmu, aby auto musiało stawać gdy pieszy zbliża się do przejścia. Byłoby to kuriozalne rozwiązanie, komplikujące płynność ruchu. Więc radny Koronkiewicz nie może mówić, że policja daje mandaty za niezatrzymanie się. Kierowcy w Złotowie sami nauczyli rowerzystów i pieszych postawy świętych krów. Kierowca to nie zło konieczne. Tak samo równoprawny uczestnik ruchu, jak jednoślady i piesi.
Zgadza się,że w Złotowie ,(w przeciwieństwie do dużych miast) piesi w ogóle nie spoglądają w lewo i w prawo tylko od razu wchodzą na przejście,dosłownie jak święte krowy w Indiach. Tego nigdzie ,w żadnym mieście ,nie zobaczy się.I często przechodzą przez ulicę , gdzie nie ma zebry. Myślę,że to są ludzie ,którzy nigdy nie mieli prawa jazdy.
ostatnio byłem światkiem jak oznakowany radiowóz przepuszczał starszego Pana (40-50LAT) jadącego rowerem przez przejście gdzie można tylko PRZECHODZIĆ NIE PRZEJEŻDŻAĆ....od cały Złotów ...a mandatu i tak bym nie przyjął gdyby mnie chcieli ukarać....
A czemu nie "izwinitie"? Najlepiej jednak "przepraszam".
Dzień dobry. Jestem rowerzystą. Jeżdżę sporo po mieście bo lubię. Zawsze w kasku i prawidłowo oświetlony. Rower sprawny. 3 rutynowe kontrole policji niczego nie wykazały, a i pochwałę otrzymałem. Co do wysepek, na których rzekomo można się zatrzymać, zanim przejedzie się przez drugą jezdnię, to jest jakaś fuszerka. Na żadnej w normalny sposób nie można się zatrzymać. A rowerem to już wnet niewykonalne, bo (mój rower ma 195 cm długości) się wystaje za wysepkę. Nikt nie zdaje sobie z tego chyba sprawy. Pozdrawiam wszystkich kierowców i życzę większej roztropności i ostrożności.
Ach tak gadacie na tych rowerzystów i pieszych, ale kierowcy też nie raz nie mają za grosz kultury. Jak się już człowiek zatrzyma przed przejściem dla pieszych, czy przejazdem dla rowerów, to może się zaczekać na śmierć, zwłaszcza rano koło 7 i koło 15. Każdy się spieszy. Kiedyś nawet w deszczu (bo nagle się rozpadało) czekałam 3 minuty tu koło urzędu miejskiego, bo żaden kierowca się nie zatrzymał. Masakra jakaś. Wiele problemów rozwiązałaby sygnalizacja świetlna