Smród wżarł się w ściany i podłogi poklejone odchodami, a mieszkanie zamieniło się w biologiczną bombę. – Różne rzeczy przerabialiśmy, ale to tutaj rzeczywiście była już masakra – przyznaje Waldemar Zawistowski, którego firma przez kilka godzin walczyła z nieczystościami w lokalu na Wojska Polskiego
Mieszkanie w jednej z kamienic przy ulicy Wojska Polskiego w Złotowie, o którym przed tygodniem pisaliśmy jako o miejscu w stanie skrajnego zapuszczenia, zostało w ostatnich dniach uprzątnięte. Do lokalu weszły w piątek dwa zewnętrzne podmioty: przedsiębiorstwo komunalne Sanikont–Bis i Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Złotowie.
Kierownik Miejskiego Zakładu Gospodarki Lokalami w Złotowie, Edmund Kabattek, potwierdza, że po publikacji naszego wcześniejszego artykułu odezwały się firmy zainteresowane wykonaniem prac, choć podkreśla, że rozmowy w sprawie sprzątania toczyły się również wcześniej – przed zamknięciem poprzedniego wydania informował nas, że jedna z firm wstępnie zadeklarowała gotowość wejścia w cztery kąty, które były w katastrofalnym stanie.
– Jedni czyścili, inni wynosili rzeczy – kierownik MZGL opisuje zakres prac. Przyznaje, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie latami czekają na lokal od miasta a okazuje sie że wystarczy nie stronić od alkoholu by przyśpieszyć ten proces.
Panie Prezesie Buczek proszę zrobić porządek na dachach bloków gdzie mewy zakładają gniazda. W zeszłym roku było ich około 60 sztuk, czy w tym roku się Pan tym zainteresuje bo urasta to do problemu w mieście.
Chcesz, żeby prezes wlazł na dach? Topless, czy w bikini?
Tytuły Steffena stają się coraz bardziej absurdalne.
Ludzie latami czekają na lokal od miasta a okazuje sie że wystarczy nie stronić od alkoholu by przyśpieszyć ten proces.
Panie Prezesie Buczek proszę zrobić porządek na dachach bloków gdzie mewy zakładają gniazda. W zeszłym roku było ich około 60 sztuk, czy w tym roku się Pan tym zainteresuje bo urasta to do problemu w mieście.
Chcesz, żeby prezes wlazł na dach? Topless, czy w bikini?