Reklama

Gazem wieś podzielili

19/09/2020 07:00

Nie wszyscy mieszkańcy Borucina chcą, by gaz zawitał pod strzechy.

Na przełomie lipca i sierpnia radny Sławomir Bobrzyński rozniósł wśród mieszańców wsi, którą reprezentuje, ankietę. W ankiecie, przygotowanej przez Polską Spółkę Gazowniczą Oddział w Koszalinie, mieszkańcy byli pytani, czy byliby skłonni podłączyć się do biegnącego niedaleko gazociągu, którym paliwo dostarczane jest do pieczarkarni Okechamp. Okazało się, że wieś jest podzielona.

– O ile spora część właścicieli domów jednorodzinnych byłaby skłonna zapłacić za budowę przyłącza, o tyle mieszkańcy domów wielorodzinnych i bloków mówią zdecydowanie „nie” – mówi burmistrz Andrzej Jasiłek. Wszystko ze względu na koszty.

Reklama

– Koszt przyłączenia jednego mieszkania wynosi 2,5 tysiąca złotych. To dla wielu mieszkańców Borucina zdecydowanie za dużo – twierdzi burmistrz. Problem w tym, że ogromna część mieszkańców mieszka właśnie w blokach i tzw. czworakach, a to właśnie budynki wielorodzinne są najbardziej atrakcyjnymi dla gazowników obiektami.

Sławomir Bobrzyński mówi, że z powrotem trafiło do niego około 30 ankiet, wszystkie pozytywne, wszystkie od właścicieli domków. To jednak może okazać się za mało, by przekonać spółkę do budowy przyłączy.

Reklama

– Dlatego twierdzę, że potrzebne będzie zaangażowanie gminy. Może burmistrz zorganizuje spotkanie przedstawicieli spółki z mieszkańcami, może uda się przekonać ludzi do gazu, a tym samym wynegocjować niższą cenę za budowę indywidualnych przyłączy – zastanawia się radny. Dodajmy, że w planach byłoby nie tylko przyłączenie do sieci Borucina, również mieszkańcy Rydzynki, położonej pomiędzy Okonkiem a Borucinem, mogliby zostać włączeni do sieci.

Borucino, obok Lotynia i samego Okonka, jest najważniejszą miejscowością na gospodarczej mapie gminy. Władze powiatu zamierzają ubiegać się o środki z Funduszu Dróg Samorządowych na budowę drogi, która będzie łączyć wieś z drogą krajową nr 11, która w przyszłości ma mieć status ekspresowej. Gaz i droga na pewno pozytywnie wpłyną na rozwój tej wsi, na terenie której znajduje się jeden z największych zakładów produkcyjnych w powiecie, wspomniany Okechamp.

Reklama

Mariusz Leszczyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-19 09:49:18

    To się nazywa prawdziwa wolność Polaka. Nowe dobra wchodzą na rynek a ty proś i zbieraj większość bo wtedy masz prawo do korzystania z nowej czystej technologii w tym przypadku grzewczej. Wszyscy wiemy że na tym nie koniec bowiem jeśli już zbierzesz tę większość to czeka cię batalia z różnymi urzędami o warunki, pozwolenia. Chodzisz denerwujesz się, prosisz i płacisz a oni robią ci łaskę jak cokolwiek załatwisz. Przecież o ogazowaniu miasta, wsi czy innych miejscowości decydują ich władze a nie pojedyncze osoby. To władza powinna mieć wizję przyszłości która będzie najkorzystniejszą dla mieszkańców a firmy muszą same zabiegać o wejście na rynek inwestycyjny bez żądania referendum wśród mieszkańców. Pan Jasiek idzie po najmniejszej siłę oporu, dzieli mieszkańców by wyrazie czego powiedzieć, to nie ja to nie mój problem to radni i sami mieszkańcy. Widać żyjemy w jakimś ogólnokrajowym cyrku w którym władza walczy z Koronawirusem, smogiem, zmianą klimatu itd nic nie robiąc tylko dzieląc społeczeństwo. Widać takie rządzenie ,,swoimi" miejscowościami jest bardzo wygodne i bezpieczne bo bez żadnej odpowiedzialności.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Andi70 - niezalogowany 2020-09-19 11:50:02

    Jak mi podłączą gaz przewodowy to zapłacę 2500zł za przyłączę, 34 zł miesięcznie za samą gotowość dostawy gazu + to co zużyję. Na dodatek korytarz łazienka kuchnia będzie udekorowana rurami po wierzchu. Nie dziwię się ludziom, że nie chcą.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Andi70 - niezalogowany 2020-09-19 15:59:38

    Lepszym rozwiązaniem jest mała kotłownia lokalna opalana gazem. A do gotowania gaz butlowy lub elektrycznie. I tak piekarniki opiekacze frytkownice są na prąd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama