Dla wielu kobiet poród jest jednym z najważniejszych i najbardziej transformujących momentów w życiu. W tym niezwykłym czasie coraz więcej z nich decyduje się na wsparcie douli. O roli, jaką spełnia „towarzyszka narodzin”, opowiada nam złotowianka, Barbara Blichowska, na co dzień pracująca w tym zawodzie w brytyjskim Bournemouth
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ze gdzie pracująca???
A jedz ty kobieto do tej ,, Wielkiej Brytanii " i nie zawracaj Polkom ****. One mają więcej problemów których nie chciała byś mieć a tu nie Wielka Brytania się szykuje a Wielka Nędza, która kobietom w okresie ciąży ani porodu nie pomoże. Naszych kobiet są miliony i nie dadzą omamić się jakimiś opowiadaniami ze świata skoro niedawno dostępne oddziały położnicze im zamykają. Chwalić cudze nie znając swego obecnie, jest nie na miejscu. Normalne Polki Złotowianki w żadne bajki z zachodu nie uwierzą bo gadaniem nikt niczego im nie załatwi, nie polepszy, one swój rozum mają i wiedzą że im potrzeba fachowej opieki tu i teraz bez opowieści z Narnii a te opiekę im się zabiera. Co, nie wie pani o tym? nie wie pani że powiat Złotowski to nie tylko miasto a przede wszystkim wsie. Tam też kobiety chcą bezpieczeństwa i bezpośredniej bliskiej opieki lekarskiej w czasie przebiegu ciąży. O to należy zadbać a teraz walczyć by im to co mieli nie zabrania. Wieka Brytanię zostawmy Brytyjczykom.
Bardzo fajny artykuł. Gratuluję p. Leszku.
Gdyby wszyscy byli takimi prostakami i negowali wszystko, żylibyśmy w jaskiniach. Kobieto, mów tylko za siebie i nie mów nic o innych kobietach, bo to wstyd.
Właśnie podpatrując praktyki z innych krajów można dać szansę zmianom, oczywiście tym na plus. Tak długo jak prosty czynnik ekonomiczny będzie brał górę, tak długo kobiety będą stratne. A ujadanie na te, które przynoszą te wiedzę "pod strzechy a raczej próbuję uświadamiać nieświadomych do niczego dobrego nie prowadzi. Jednak można spojrzeć głębiej... za tym idzie lęk. Tyle dobrych miejsc zabrano kobietom, porodówek, czy izb porodowych. Środki kieruje się do dużych ośrodków, a tam kobiety mają dalej i czują się pionkiem w machinie. Basia jest częścia ruchu, który pokazuje, że można inaczej, że można przyjrzeć się kobiecie i zadbać o potrzeby jej i dziecka, tłumaczy dlaczego to jest ważne. Warto posłuchać, choć krzyczeć, że obca przyjechała się mądrować jest na pozór łatwiej... Dokładnej treści artykułu nie znam, bo nie mam dostępu, ale odniosłam się do komentarzy.
Oj ty delikatnie pisząc, miasta, niemądra. Podpatrując inne kraje, licząc na lepsze, poprawę sytuacji jak widzimy, możemy tylko cofać się w rozwoju. W innych krajach są programy pomocowe dla kobiet, socjalne, pracownicze, i tam mało kto pracując musi służyć praca za najniższą od stycznia 2025r. niższą najniższą placę. Tak tak, nikt pani nie zabroni patrzeć na rozwijające się kraje UE, tam gdzie sytuacja gospodarcza i finansowa jest na stałym poziomie. Tu musi się pani przygotować na krocząca biedę i zwijanie gospodarki dla dobra innych, właśnie innych krajów zachodnich. Na to się zgodziliśmy i teraz musimy się z tym pogodzić ze ,, pieniędzy już nie ma i nie będzie ". Musimy choć przed wyborami wmawiano nam że ,, Budżet jest dobry i będzie jeszcze lepszy " lepszy stąd tańsze paliwo, tanie kredyty, wysokie place its a teraz co? głowa w piasek i tylko czekać na powtórkę z lat 2008÷2015. Czy przy naszym wyborze o to chodziło by patrzeć co u obcych czy u siebie.
Ze gdzie pracująca???
A jedz ty kobieto do tej ,, Wielkiej Brytanii " i nie zawracaj Polkom ****. One mają więcej problemów których nie chciała byś mieć a tu nie Wielka Brytania się szykuje a Wielka Nędza, która kobietom w okresie ciąży ani porodu nie pomoże. Naszych kobiet są miliony i nie dadzą omamić się jakimiś opowiadaniami ze świata skoro niedawno dostępne oddziały położnicze im zamykają. Chwalić cudze nie znając swego obecnie, jest nie na miejscu. Normalne Polki Złotowianki w żadne bajki z zachodu nie uwierzą bo gadaniem nikt niczego im nie załatwi, nie polepszy, one swój rozum mają i wiedzą że im potrzeba fachowej opieki tu i teraz bez opowieści z Narnii a te opiekę im się zabiera. Co, nie wie pani o tym? nie wie pani że powiat Złotowski to nie tylko miasto a przede wszystkim wsie. Tam też kobiety chcą bezpieczeństwa i bezpośredniej bliskiej opieki lekarskiej w czasie przebiegu ciąży. O to należy zadbać a teraz walczyć by im to co mieli nie zabrania. Wieka Brytanię zostawmy Brytyjczykom.
Bardzo fajny artykuł. Gratuluję p. Leszku.