Miała talent, charakter i wszelkie predyspozycje do zrobienia międzynarodowej kariery. Los chciał jednak inaczej. Do piłki nożnej wraca po 23 latach przerwy. - Czuję się na boisku potrzebna, zdrowie mi dopisuje i wciąż daje mi to niesamowitą radość - nie ukrywa Izabela Kachnowicz
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak może powiedzieć każdy ,, gdybym urodziła/urodził się w USA była/byłbym kimś a tak jestem w Polsce maszynką do głosowania a po tym niepotrzebnym elementem tzw polskości. Tu nikomu za dobrą pracę się nie płaci a wszystkie profity zbierają budżetowi stękacze. To przez nich w Złotowie ciągle brakuje pieniędzy na sport i kulturę. Jest tylko szum i chałtura, widać każdej władzy to pasuje a talenty nie tylko sportowe się marnują.
Tak może powiedzieć każdy ,, gdybym urodziła/urodził się w USA była/byłbym kimś a tak jestem w Polsce maszynką do głosowania a po tym niepotrzebnym elementem tzw polskości. Tu nikomu za dobrą pracę się nie płaci a wszystkie profity zbierają budżetowi stękacze. To przez nich w Złotowie ciągle brakuje pieniędzy na sport i kulturę. Jest tylko szum i chałtura, widać każdej władzy to pasuje a talenty nie tylko sportowe się marnują.