Reklama

Gdzie kucharek sześć...

10/12/2012 00:00
...tam pysznie można zjeść. W radawnickim KGW wrze jak w chłopskim kociołku pani Julii. W głowach gospodyń setki nowych pomysłów, w działaniu odwaga. Kulinarne eksperymenty i nowe przepisy. - Nie potrafię upiec zakalca. Ciasto zawsze pięknie wyrasta - śmieje się pani Lidka

Pomysły pań z radawnickiego Koła Gospodyń Wiejskich potrafią uderzyć do głowy, i to dosłownie! Niewinne owoce pigwy, czarnej porzeczki czy aronii mogą okazać się wyskokowe, zwłaszcza jeśli trafią w ręce Gieni Wojciechowskiej. Ta znanym tylko sobie sposobem zamienia je w przepyszne, znane w całej okolicy rozgrzewające nalewki. Ich smak doceniło również jury kulinarnego konkursu, corocznie organizowanego przy okazji Agrotargów. Pieczona kaczka i karkówka w sosie musztardowym – palce lizać! – również zasłużyły na uznanie komisji. Bezwzględnie zasługują na nie również pierogi Grażyny Misiak – rybne (tych miałam okazję próbować) – dosłownie rozpływały się w ustach. Panie nie chwaliły zatem koleżanki na wyrost. Julia Brzezińska, specjalistka od wszelkiego rodzaju mięsiwa, które sama fachowo wędzi, jest też mistrzynią potraw jednogarnkowych. Na jej chłopski kociołek zawsze czeka się z niecierpliwością, fantastyczny jest też podobno jej owiany już sławą pasztet z królika.
[[reklama]]
Jednak nie tylko kąski obiadowe to specjalność pań z KGW. Obok wspomnianej już pani Gieni mistrzynią wypieku jest też Małgorzata Sikora. - Nie ma soboty, żeby placka w domu nie było – opowiada, dodając, że nawet jeśli blacha z ciastem na stół w weekend nie wjedzie, koniecznie muszą być gofry albo słodkie naleśniki. - Nie potrafię upiec zakalca. Ciasto zawsze pięknie wyrasta – to z kolei Lidka Dawidowska.

Nie wszystkie panie z KGW są jednak kulinarnymi mistrzyniami – by należeć do ich grupy wcale nie trzeba drugim Pascalem Brodnickiem czy Robertem Makłowiczem. Barbarę Rummler niekoniecznie do gotowania czy pieczenia ciągnie, dba ona za to o wszystkie kwestie organizacyjne i – jak sama przyznaje – świetnie się w tym realizuje. - Taki umysł też musi być – dopowiada, żartując, że od pichcenia stanowczo woli degustowanie.

- Do gotowania trzeba mieć serce – przyznają moje rozmówczynie. - Jak coś się robi z przymusu, to nie wychodzi, trzeba do wszystkiego podchodzić z miłością – twierdzą zgodnie, dodając, że mimo wszystko podstawy sztuki gotowania trzeba znać.

Pascal szału nie robi

Żadna z pań nie jest jednak zawodową kucharką. - Skończyłam wyższą szkołę gotowania na gazie i przesuwania fajerek po cichu – śmieje się pani Julia. Nie o zawód chodzi, chodzi o pasję. O odwagę w łączeniu składników i smaków, nieco ekscentryczne podejście do kuchni. Ekscentryczne, ale mimo wszystko z tradycyjną nutą. I o własny pomysł. Żadne tam kalki specjałów Magdy Gessler czy Ewy Wachowicz. - Kiedyś ściągnęłam z internetu przepis Pascala na żeberka – wspomina pani Julia. I co? - I ja robię lepsze – ze śmiechem odparła moja rozmówczyni.
[[nowa_strona]]
Nie tylko gotowanie zaprząta jednak głowy pań z Radawnicy – działalność w Kole ma wymiar ogólnospołeczny. Porządkowanie skalniaków, organizowanie Sylwestra, Dnia Kobiet, prace dożynkowe – to tylko niektóre z obszarów, w które członkinie KGW z zapałem się angażują i w które włączają się również inne panie, m.in. Bożena Spychała, którą moje rozmówczynie chwalą za piękne dekoracje. Jest praca, musi być i odpoczynek – hołdując tej zasadzie panie zorganizowały już wiele wycieczek. Wrocław z piękną Panoramą Racławicka, Niemcy i Brama Brandenburska plus Tropical Island, prócz tego m.in. Górka, Klasztorna, Częstochowa i Licheń. Wszystkie wyprawy udokumentowane, ze wszystkich przywieziono bagaże wspomnień i uśmiechów, które wyraźnie widać na zdjęciach i którymi z całą pewnością można się zarazić. Ja tego „wirusa” – na szczęście – złapałam. Zapraszamy do oglądania zdjęć – więcej fotografii i informacji zamieścimy w jednym z najbliższych numerów „AL”.

Patrycja Koplin
[[reklama]]
Kulinarne rady:
Podczas pieczenia ciasta tłuszczem smarujemy tylko dół blaszki, wówczas nie przyklei się ono do boków i pięknie wyrośnie

By biszkopt nie opadł, bezpośrednio po upieczeniu trzeba go wyjąć z piekarnika i delikatnie „upuścić” blachę na blat

Super-smaczny przepis na Pierogi Rybne. Polecają gospodynie z Radawnicy
Farsz:
35 dag filetów z ryby
15 dag włoszczyzny
10 dag cebuli
5,5 dag boczku wędzonego
1 jajko
9 dag tłuszczu
2 dag bułki tartej
sól, natka pietruszki

Wykonanie:

Filety ugotować w wywarze z włoszczyzny. Zmielić razem z przyrumienioną na boczku cebulką. Do masy dodać żółtko, sól, drobno posiekaną natkę pietruszki. Masę wymieszać, dodać ubitą pianę z białka i znów wymieszać.

Przygotować ciasto (przepis wedle uznania), nakładać farsz, kleić, gotować. Podawać polane tłuszczem ze zrumienioną bułką tartą.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama