Stołuńsko (gmina Lipka) to prawdziwe królestwo gęsiny – i to nie tylko w listopadzie. To właśnie tutaj, w gospodarstwie „MaArkadia – Gęś na Krajnie” Arkadiusz Tomke i Marcin Wiśniewski od kilku lat z pasją hodują gęsi
– Trzy lat temu mieliśmy około 700 gęsi, dziś jest ich już 3000. W sumie siedem różnych ras, w tym najsłynniejsza i największa – Gęś Biała Kołudzka®. Hodujemy ją w specyficzny sposób, który nadaje jej status „owsianej” – opowiada Arkadiusz Tomke.
– Od dwóch lat jesteśmy też gospodarstwem ekologicznym, a wkrótce otrzymamy oficjalny certyfikat rolnictwa ekologicznego – dodaje.
– Zanim zaczęliśmy hodować gęsi, rzadko jadłem gęsinę – przyznaje Arek. Przełom przyszedł, gdy zachorował.
– Dwa razy miałem taki moment, że kładąc się do szpitalnego łóżka, nie wiedziałem, czy się obudzę. Oprócz leczenia farmakologicznego postawiłem na dietę. Zacząłem jeść gęsinę, zwłaszcza rosół. Moje wyniki bardzo szybko się poprawiły – wspomina.
Gęsina to prawdziwy polski superfood – jedno z najbardziej wartościowych mięs drobiowych. Najlepsza jest jesienią.
– Smalec, czyli tłuszcz gęsi, ma wtedy najlepsze właściwości – zapewnia Arek. Wbrew obiegowym opiniom gęsina nie jest tłusta. To fantastyczne źródło zdrowych kwasów tłuszczowych omega–3 i omega–6, które obniżają poziom „złego” cholesterolu (LDL), wspierają układ krążenia i odporność. Tłuszcz gęsi pozytywnie wpływa również na pracę jelit i dostarcza witamin A i E.

▲ MaArkadia – „Ma” to nawiązanie do imienia partnera Arka, Marcina, a „Arkadia” – do miejsca, o którym Arek zawsze marzył
Smalec gęsi świetnie podbija smak potraw – warto dodać go choćby do rosołu. Doskonale nadaje się do smażenia – ma wysoką temperaturę dymienia (powyżej 200°C), dzięki czemu nie traci swoich właściwości nawet przy długiej obróbce. – Mój 107–letni dziadek do dziś wszystko smaży na smalcu, a ciocia jest zadowolona, bo jeszcze niczego nie przypaliła – śmieje się Arek Tomke z MaArkadii.
Równie wartościowe jak smalec jest mięso – bogate w białko, witaminy z grupy B (B1, B2, B6, B12), żelazo, cynk i fosfor. – Mięso z gęsi może jeść właściwie każdy, nie ma przeciwwskazań. Jak ze wszystkim – ważny jest umiar. Wtedy naprawdę służy zdrowiu – zapewnia.
Od 2024 roku Arek Tomke intensywnie rozwija sprzedaż bezpośrednią i edukuje konsumentów w mediach społecznościowych. W sieci znany jest jako „Arek od Gęsi” – pełen energii, pomysłów i dystansu do siebie. Znajdziecie go na Tik Toku, Instagramie, Facebooku i YouTubie.
W listopadzie Arek uruchomił również własny sklep internetowy MaArkadia (www.maarkadia.pl), a dodatkowo – jego wyroby pojawiły się także w aplikacji Food Farmer. Wystarczy pobrać ją na telefon, by bez wychodzenia z domu zamówić mięso prosto z gospodarstwa Arka. W ofercie są m.in. porcje rosołowe z gęsi oraz tuszka gęsi (45 zł/kg).
– Mięso z MaArkadii pochodzi z drobiu hodowanego na pastwiskach, karmionego naturalnym zbożem z naszych pól. Dzięki temu jest delikatne, soczyste i pełne smaku – zapewnia.

▲ Jak Amerykanie mają swoje indyki, tak my Polacy miejmy swoje gęsi – to motto Arka
Oferta sklepu będzie się sukcesywnie rozszerzać – zwłaszcza teraz, w listopadzie, gdy gęsina króluje na polskich stołach. Wkrótce pojawią się biała kaszanka, pasztet, smalec i okrasa, czyli tatar z gęsiny – wszystko według domowych receptur.
– Zamówienia docierają do klientów błyskawicznie – zwykle w ciągu jednego dnia. Współpracujemy z InPostem, a świeżość gwarantujemy – zapewnia gospodarz. Produkty MaArkadii można znaleźć także w sklepach stacjonarnych, m.in. w Delikatesach „Grosik”, a także po wcześniejszym umówieniu – odebrać osobiście z gospodarstwa w Stołuńsku.
Na specjalne zamówienie dostępny jest również półgęsek – wędzona pierś gęsia, uznawana za prawdziwy majstersztyk polskiej kuchni.
– Jego przygotowanie zajmuje od 12 do 14 dni – opowiada Arek.
– Piersi przyprawiamy solą kłodawską, pieprzem, majerankiem od sąsiadki, czosnkiem z naszego ogródka i marynujemy na sucho przez tydzień. Potem wiążemy mięso sznurkiem rzeźnickim, suszymy i trzykrotnie wędzimy na zimnym dymie (do 40°C) – wszystko we własnej wędzarni.
– Każdemu życzę, by chociaż raz w życiu spróbował półgęska. Najlepiej smakuje pokrojony w cieniutkie plasterki. Grzechem natomiast jest go parzyć! – śmieje się Arek. Półgęsek to doskonały wybór na świąteczny stół, deskę mięs i serów lub elegancką przekąskę do wina. W sam raz na listopadowe wieczory i nadchodzące święta.
Martyna Janiak
***
Gospodarstwo Rolne Arkadiusz Tomke,
Stołuńsko 2A
Facebook: www.facebook.com/profile.php?id=100082999017696
Instagram: www.instagram.com/maarkadiaarekodgesi/
TikTok: www.tiktok.com/@arektomke
YouTube: www.youtube.com/@maarkadia

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!