Do wczoraj można było oddawać głosy na projekty, które będą miały być zrealizowane w ramach przyszłorocznego budżetu obywatelskiego. Dwanaście przeszło do ostatecznego etapu, w którym mieszkańcy decydowali, na które wydać pieniądze z miejskiej kasy. Do podziału było pół miliona złotych, więc na wszystkie projekty na pewno nie starczy. Ich autorzy na różne sposoby zabiegali o poparcie inicjatyw, sęk w tym, że nie wszystkie metody podobają się mieszkańcom miasta. W ostatnich dniach do skrzynek bloków na alei Piasta trafiły ulotki i karty do głosowania. Sęk w tym, że obok informacji zachęcającej do poparcia inicjatywy numer dwanaście na karcie postawiono „x” przy tym projekcie, mieszkańcom pozostawiając do wypełnienia część przewidzianą na dane osobowe.
Część spośród lokatorów bloków przy alei Piasta jest oburzona faktem, że do ich skrzynek wrzucono „gotowce do głosowania”. Piotr Jagła rozmawiał na ten temat z sąsiadami i wielu z nich podziela jego zdanie.
Nie chcę, żeby ktoś w jakikolwiek sposób przymuszał mnie do tego, jaką inicjatywę poprzeć. Nie chcę nawet, żeby ktokolwiek sugerował mi określone głosowanie
– mówi mieszkaniec osiedla przy Piasta. Złotowianin zgadza się, że nie jest to może zmuszanie kogokolwiek do takiego głosowania, wszak każdy może zdobyć nowy druk i poprzeć inną inicjatywę, ale i tak wpychanie mieszkańcom w ich skrzynki wypełnionych kart uważa za wysoce niestosowne. Część w jego ocenie ulegnie na pewno takiej propozycji, stwierdzi, że nie ma potrzeby fatygować się po nowy druk, skoro wystarczy wpisać dane i głos będzie zaliczony, a i frekwencja mieszkańców w całym przedsięwzięciu wzrośnie.
Byłem zdziwiony, że dostałem ankietę z postawionym iksem. Zresztą akurat tam, gdzie w życiu bym go nie postawił
– mówi Piotr Jagła.
Tak się nie robi. Chciałbym mieć prawo głosu. Dlaczego ktoś ma za mnie decydować, jak głosować?
– złotowianin uważa, że takie praktyki, odnosząc się do typowo wyborczej terminologii, to już ewidentna agitacja. Na dodatek z domieszką, mogłoby się wydawać, zamierzchłej komuny. Pan Piotr nie wie, kto rzeczywiście za tym stoi, ale z pozyskanej przez niego wiedzy wynika, że do poparcia namawia w ten sposób autor projektu Jakub Pieniążkowski. Piotr Jagła przypuszcza, że być może maczał w tym palce również prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Piast.[[pay]]
Wojciech Buczek:
Jako zarządca nie mam prawa zakazu umieszczania informacji w skrzynkach oddawczych zlokalizowanych na klatkach schodowych. Grzecznościowo jeden z mieszkańców zadzwonił i zapytał czy może roznieść do tych skrzynek jego projekt budżetu obywatelskiego. Poinformowałem, że nie wnosi się za to opłat i nie jest konieczna zgoda SM PIAST. Jeśli chodzi o projekt pana Jakuba to osobiście uważam go za trafiony, niemniej jednak każdy kto zgłosiłby się do mnie z zapytaniem czy może zareklamować swój projekt obywatelski otrzymałby taką samą odpowiedź, bo przecież chodzi o poprawę wizerunku i komfortu życia mieszkańców naszego miasta
Reklama
– mówi prezes spółdzielni.
Jakub Pieniążkowski potwierdził nam, że to właśnie on poprosił prezesa o zgodę na zorganizowanie akcji i osobiście powrzucał do skrzynek karty namawiające do wyboru zadania numer 12 – chodzi o monitoring dymu z kominów za pomocą drona.
Fajnie, że podrzuciłeś
– Jakub Pieniążkowski opowiada o reakcjach ze strony niektórych mieszkańców, którzy dziękowali, że pozbawił ich konieczności fatygowania się po karty do głosowania, bo popierają jego projekt i na niego zagłosują. Głosów krytyki pan Jakub nie słyszał, jego zdaniem byłyby zresztą nieuzasadnione, bo przecież nikogo do niczego nie zmusza. Złotowianin uważa, że wrzucanie takich kart nie jest nietaktowne, przede wszystkim z tego powodu, że nikomu na siłę niczego nie nakazuje.
Jak wyjaśnia, nikt nie musi przecież popierać tego projektu poprzez wypełnienie danych i postawienie parafki. Na dostarczonej przez niego karcie zrobią to tylko ci, którzy wyrażą aprobatę dla projektu. Każdy inny może zdobyć nowe druki, zaznaczyć wybraną inicjatywę, więc o co w ogóle zamieszanie? Tym bardziej, że w dostarczonej do mieszkańców przedwyborczej karcie jest wyraźnie napisane, iż tylko postawienie jednego znaczka „x” jest głosem ważnym – inicjator akcji wyjaśnia, że brak takiego oznaczenia lub postawienie go w większej ilości miejsc będzie równoznaczne z oddaniem nieważnego głosu.
Faktem jest też, że w załączonej mieszkańcom ulotce widnieje niczym wyborcze hasło „czyste powietrze dla Złotowa”, a na odwrocie informacja, że dla ułatwienia kartę do głosowania może Pani/Pan: wrzucić do urny ustawionej w sali bezpośredniej obsługi interesanta (parter w Urzędzie Miejskim w Złotowie) lub wrzucić do skrzynki na odczyty wodomierzy w swojej klatce schodowej bądź też zostawić w kasie Spółdzielni Mieszkaniowej PIAST przy ulicy Norwida 5.
To jest dobrowolne
– podkreśla Jakub Pieniążkowski, przyznając zresztą, że podobną strategię przyjął już w 2016 roku, gdy wybierano zadania do tegorocznego budżetu obywatelskiego. Wtedy promował w ten sposób pomysł swojego autorstwa, dotyczący rozbudowy placu zabaw na Półwyspie Rybackim, który to projekt zajął w głosowaniu drugie miejsce, a nie tak dawno został zrealizowany. Nasz rozmówca przyznaje, że dotychczas rozniósł ulotki do kilku bloków i do kilku kolejnych planuje jeszcze je dostarczyć.
To zresztą nie jedyny przykład podobnego zaangażowania, bo złotowska Sparta w zbliżony sposób propaguje na meczach poparcie dla swojego projektu – przekazania 150 tys. zł na organizację całorocznych obchodów jubileuszu klubu.
Poszedłem do urzędu miasta, wziąłem nowe druki i wypełnię je tak jak ja będę chciał
– Piotr Jagła odnosi się do akcji Jakuba Pieniążkowskiego, dodając:
To są kpiny już nawet nie z dorosłych ludzi, ale z samej idei tego budżetu obywatelskiego.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wystarczy zrobić głosowanie przez internet i skończą się hocki-klocki z agitacją i czary-mary nad urną do głosowania. Poznań tak to rozwiązał: https://pbo2018.um.poznan.pl/i/pbo-2018/voting
Najlepiej zatruwac wszystkich w okolicy. Przestańcie zganiac to na biedę. Znam bogatych którzy pala śmieciami..... To nie o biedę chodzi ale o głupotę....
Pracuję od 7-17-tej w Pile. Więc nie miałem możliwości głosowania. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie także można głosować on-line.
Mam nadzieję, że przepadnie narzędzie do dyskryminacji najbiedniejszych mieszkańców miasta i wyciągania od nich kasy, którja najczęściej pochodzi z 500+ lub MOPSu tj. dron do monitoringu dymu.
A te jakieś złote herby co kiedyś były...?? Pamiętam że dostała je jedna z firm która każdego pracownika wykorzystywała a przy rozliczeniach Mańka na parę tysięcy wszyscy.... Masakra... Kasa robiła swoje....
Żal to jest przez to że tylko place zabaw lub jakieś inwestycje rozrywkowe przejdą. A co z problemami ludzi którzy staraliby się o jakiś projekt tylko w danej części miasta...???!!! Głosy zbiorą inicjatywy ogólnorozrywkowe!!!
Zainteresowanie inwestora naszym regionem to raczej nie z budżetu. Ten jak i poprzedni nic nie robią z tym. Jak to poprzednik mówił bo się nie opłaca.!!!!!! A to że ludzie będą mieli pracę to ich nie interesuje... Ciągle te same firmy które wykorzystują tą sytuację....!!!!!
Wygra na 100000% gokarty Sparta i plac zabaw albo same place zabaw Jednym słowem żenada w mieście Miasto nic nie robi dla firm ludzi biznesu by ich zatrzymać albo przyciagnac nowych Burmistrz to w ogóle nie będę pisał jedna wielka pomyłka z jego wyborem
Żal to daje się odczuć czytając każde słowo tego komentarza. A żal do kogo? Coś Ci się stało przez to że ktoś zabiegał o poparcie dla swojego projektu? Ze docierał z informacją o projekcie do ludzi którzy być może w ogóle nie wiedzieli że trwa głosowanie? Chyba że jesteś autorem jakiegoś projektu ktoremu się nie chciało robić nic... Wtedy faktycznie żal.pl
Nic dodać nic ująć :)
Uważam że dobry projekt obronilby się sam bez konieczności wielkiej marketingowej awantury. Radni mają do dyspozycji w budżecie dużo więcej kasy do rozdania na cele które można im podpowiadać, sugerować czy nawet prosić. Inicjatywa obywatelska przyjęła się w wielu miastach i uważam że to świetna sprawa.
Ludzie po prostu potrzebują chyba mieć ciągle jakiś problem?!?! Gość ewidentnie zabiega o poparcie jego pomysłu - wybrał taka formę i teraz ruch po stronie osób uprawnionych do głosowania. Chcesz to głosujesz, a jak nie to razem z reklamami wrzuć do niebieskiego kubła. Masz inny pomysł na wydanie miejskiej kasy to działaj!!!
No i o tym cały czas mówię. Chodzenie po domach, wydawanie kart w pracy na dany cel, urny w sklepach z reklamą danej inwestycji no i ulotki w skrzynkach z zaznaczonym celem. Czy mi ktoś powie jak to ma się do uczciwej konkurencji.!!?? Nie wszyscy mają takie środki i czas.!? Ciekawe jak głosowanie pokryje się z sonda w internecie!? Moim zdaniem projekt powinni przedstawić mieszkańcy a wybierać radni lub głosować osobiście bez zbierania podpisów....
Wystarczy zrobić głosowanie przez internet i skończą się hocki-klocki z agitacją i czary-mary nad urną do głosowania. Poznań tak to rozwiązał: https://pbo2018.um.poznan.pl/i/pbo-2018/voting
Najlepiej zatruwac wszystkich w okolicy. Przestańcie zganiac to na biedę. Znam bogatych którzy pala śmieciami..... To nie o biedę chodzi ale o głupotę....
Pracuję od 7-17-tej w Pile. Więc nie miałem możliwości głosowania. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie także można głosować on-line.