Taki tytuł będzie miała kolejna z książek Marty Konek. Razem z publikacjami „Kasia w pasiecie” oraz „Z głową w ulach” będzie zbiorem literatury nie tylko o pszczelarstwie, lecz przede wszystkim o życiu
Kiedy rozmawialiśmy poprzednio, „Kasia w pasiecie”, którą napisałaś jako stypendystka Marszałka Województwa Wielkopolskiego, była świeżo wydrukowana. Wspominałaś wówczas, że szykują się kolejne książki, m.in. „Z głową w ulach”. Znasz spostrzeżenia czytelników, gdy oba tytuły są już dostępne od kilku miesięcy?
Przyznam, że obawiałam się, jak te książki zostaną odebrane. Niby przyzwyczaiłam się do tego, że moją pracę, nawet jeśli była dobra, oceniano negatywnie. Tak było na przykład w Łobżenicy i nie miało związku z rzeczywistą wartością wykonywanej pracy. Obawiałam się też tego, że zawiodę wydawcę, że nie będę dość dobra. Na szczęście w chwilach zwątpienia miałam przy sobie ludzi, którzy dodawali mi wiary. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że ten stres odszedł w niepamięć co nie oznacza, że teraz nie zastanawiam się, czy aby na pewno idę dobrą drogą.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!