– Chyba jeszcze nie wiedzą, że to koniec – mówi Andrzej Jasiłek. To ostatnie chwile, gdy okoneckie „niebieskie ptaki” mogą cieszyć się ze swojej dziupli w centrum miasta.
Droga krajowa numer 11.W sezonie przejeżdżają tędy tysiące samochodów. Podróżujący jadący nad morze zatrzymują się na światłach na głównym skrzyżowaniu w mieście. Gdy patrzą w prawo, rozpościera się przed nimi widok niczym z filmu „Arizona” Ewy Borzęckiej z 1997 roku – grupa kilkunastu mężczyzn, trzymających wszelakiej maści trunki w dłoniach. Od tamtej pory minęło prawie 25 lat i wydawać by się mogło, że tamte obrazy to już przeszłość. Nie tu. To ich królestwo. Zwykły mieszkaniec Okonka boi się tu zapuszczać. Pod drzewami prowizoryczny stolik z prowizorycznymi siedziskami. Tuż obok betonowy relikt z czasów komuny, w którym kiedyś pewnie sprzedawano piwo. Już od dawna nikt niczego tu nie sprzedał, ale pije się nadal. Patrząc na stosy butelek, kapsli, nakrętek widać, że ruch tu nie zamarł. Tu biesiaduje się od wczesnego rana do późnej nocy. Trudno o lepszą miejscówkę w samym centrum miasteczka.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 68% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dino bez zjazdu z krajówki???Dojazd ślepymi uliczkami. Jakiś absurd.
Cóż to za władza którą wyręczając się dobrymi ludźmi likwiduje gniazda niebieskich ptaków. Gdzie służby porządkowe w tym policja, gdzie zabezpieczenie terenu, gdzie sprzęt który ten problem mógłby rozwiązać w jedną noc. Gdzie są pieniądze które mogły by pójść na szybkie rozwiązanie sprawy ano nie ma i nie będzie, dlatego władza jak żółw powoli wyręczając się ludźmi w ich doli i niedoli od lat na temat porządku, pier...i pier.....Zresztą tak się dzieje w wielu miastach i miasteczkach powiatu, pieniądze z naszych podatków znikają a poprawy bezpieczeństwa nie widać.
Przecież władza musi.pokazac jaka to ona silna i ważna. Tyle szumu wokół tego. Jakby to był wielki problem pogonić pijaków. Tylko jakoś nie pasowało do tej pory...
Pogonić pijaków jest ogromny problemem. Kto nie próbował, ten powinien milczeć. Ja walczę od kilku lat, oni za nic mają własność i teren prywatny, śmieją się w twarz i bawią w chowanego. Śmieci, fekalia, smród- tyle po sobie zostawiają. Puszki elegancko wyzbierane, to można sprzedać. Policja pomaga, w granicach prawa, są zawsze, gdy dzwonię. Próba przegonienia towarzystwa kończy się wyzwiskami i groźbami, ale się nie poddaję.
Co to w ogóle za artykuł.Co to w ogóle za dyskutowanie z menelami złodziejami pogonić i już,a najlepiej wywieść to ścierwo z okonka jak najdalej.
Pani Kasiu,,, to o to chodzi aby pani nie musiała walczyć z patologią. Właśnie napisano w jednym z komentarzy że od tego powinny być służby porządkowe. Problem pijaków i ćpunów jest efektem chorego podejścia tych służb do spraw z którymi boryka się wielu mieszkańców. To chore aby wmawiać im że mają przystosować się do tej patologi bo władza nic nie może. Widać że może bo dla pozyskania terenu pod budowę idzie zadziałać. Dlaczego nie można działać wtedy gdy patologia opanowuje prywatne tereny mieszkańców. Czy mamy do czynienia tylko z policją prywatną na usługach władz czy też zawodowa dla wszystkich. Jeżeli dla wszystkich to czekamy na konkretne działania tam gdzie naprawdę jest źle a nie tam gdzie ludzie żyją spokojnie.
Panie burmistrzu niech Pan również zajmie się jakością jedzenia z kuchni przedszkolnej należącej do spółdzielni gryf to co wydaje przedszkolakom wola O pastwę do nieba są już przypadki że rodzice przynoszą jedzenie dzieciom z domu to jest chore stawka dość wysoka A jakość zero my rodzice prosimy pana O interwencję tak nie może być towar kupowany najtańszy bo co im będziemy dipy rozpasac to słowa pani która zaopatruje prosimy bardzo niech Pan to sprawdzi
Boże to jeszcze nic się nie zmieniło?!?! Widzę, że naprawdę jedynym rozwiązaniem jest dawanie dziecku jedzenia z domu.
Burmistrz się nie zajmie bo chyba wiadomo kto pełni funkcję prezesa z tylnego siedzenia. Rodzice już się jemu skarżyli to rozkłada ręce że to spółdzielnia i nie podłega burmistrzowi.
To po co płacić razem z dzieckiem do przedszkola zanieść gar zupy panie kucharki się ucieszą bo beda miały mało pracy ale żarty na bok to nie może tak być żeby dzieci zjadły takiej jakości jedzenie czy tego nikt nie kontroluje gdzie sanepid ale jak nie wstyd za się te pracownice z kuchni i pani zaopatrzeniowa kiedyś to było jedzonko domowe pierożki robione przez panie to była pycha ale komuś to nie pasowało i zniszczyli tak dobra kuchnię wstyd panie burmistrzu zrób coś z tym aby nie przynosiło to Ci wstydu
Nie zapomnę tego smrodu placków ziemniaczanych. Jak były na obiad czuć je było już przed przedszkolem. Spalenizna i spalony tłuszcz i co te dzieci że żłobka to jedzą!!?!?
A co robi pani prezes spółdzielni to nie słucha ludzi że tak jest źle z tą kuchnia to nie jest problem dzisiejszy tylko od czasu przejęcia kuchni przez spółdzielnię najwyraźniej są źle dobrami ludzie którzy dobro dzieci mają w nosie szefowa kuchni już dawno powinna wylecieć za takie byle jakie jedzenie to większość tego jest w zlewkach A rodzice płacą sporą kasę rodzice obudzić się i nie pozwalajcie się okradać
No właśnie czy tym co gotują nie żal dzieci przedszkolnych nie wspomnę o żłobkowych
Przystanek rozpieprzyli żeby 2 panie miały gdzie dooopy grzać. Tylko w Okonku takie cuda. Były burmistrz powinien beknac
Nie rozumiem. Niedawno był artykuł o spółdzielni wychwalający ja pod niebiosa. Niby smacznie zdrowo i tanio. Moja wnuczka chodzi do przedszkola to wiem co je. Wstyd w XXI wieku takie jedzenie. I za takie pieniądze.
Myślę że najlepiej zaproponować burmistrzowi obiadek z kuchni i tego autora komentarza żeby porównać i by ocenił kogo lepsze jedzonko Gość to pewnie Master Chef karmi wnuczka rarytasamo z biedronki.
będą pod Dino przychodzić i co im zrobicie?
To co się dzieje w tej kuchni to wola O pomoc dla dzieci nie rozumiem dlaczego nikt tego nie kontroluje na podwieczorek dwie małe chrupki obiady bez smaku dlaczego nie reaguja dyrektorzy tych przedszkoli nie szkoda im dzieci że są gl9dne bo im nie smakowało boją się kogoś czy co
Skąd wiesz że nie reagują? Sprawdź zanim coś takiego napiszesz. Najlepiej u źródła
A gdzie poprawa po tej reakcji
Mają gdzieś skargi że jedzenie złe. Bo wiedzą że można im skoczyć. Wystarczy spojrzeć kto ich kryje. Tyle osób w kuchni z obsługi biurowej i wożący jedzenie żyje z tych posiłków. Trochę za dużo. Niech ktoś normalny weźmie te kuchnię i gotuje. Bez tego garba w postaci księgowych prezesów wiceprezesów kierowców i innych którzy z tego żyją. Czas skończyć z tym wreszcie
Kiedyś panie w miejskim przedszkolu super gotowały. No ale trzeba było je zwolnić żeby zrobić miejsce swoim. A ci tyle znają się na gotowaniu co ja na mgławicy Magellana.
Dawniej panie chodziły na 5 rano do pracy aby dzieci miały codziennie świeży posiłek A nie jak dziś wiele rzeczy robi się dzień przed i co to warte
zgłosicie do sanepidu kuchnie
Myślę zedokladna kontrola by się przydała i należało by dokladnie to wszystko sprawdzić w dokumentach i przygotowane posiłki również dla dobra dzieci
Zaczęło się od pustostanu a kończy na stęchłym jedzeniu i to gdzie, w szkole. Czyli wszędzie syf a burmistrz wypowiada wojnę, tak naprawdę to komu?
Miejscówkę już znaleźli, wystarczy przyjść na park przy krajowej 11. Pełno puszek, butelek porozbijanych, śmieci, ławki powyrywane, są nawet Panowie co w biały dzień leją po drzewach jak psy. Palicja? Tak, tak też przyjeżdża coś rozmawiają, coś piszą no i jadą, a Panowie zostają. Zapraszam tylko z dziećmi do parku przyjść w te gorące dni się pobawić. Palecam
Miejscówkę już znaleźli, wystarczy przyjść na park przy krajowej 11. Pełno puszek, butelek porozbijanych, śmieci, ławki powyrywane, są nawet Panowie co w biały dzień leją po drzewach jak psy. Palicja? Tak, tak też przyjeżdża coś rozmawiają, coś piszą no i jadą, a Panowie zostają. Zapraszam tylko z dziećmi do parku przyjść w te gorące dni się pobawić. Palecam
Panie włodarzy Okonka. O jakim Pan porządku mówi skoro nie potrafi Pan utrzymać czystości i porządku na skwerach, w parkach czy stadionie. W szedzie walają się butelki po alkoholu potłuczone szklo i puste puszki po piwie. I czemu tu się dziwić skoro tak haotycznie prowadzona przebudowa centrum Okonka daje wiele do życzenia. Nie ma wyznaczonych znakami przejazdów. Ludzie wpadają na siebie inni nie wiedzą jak mają jechać omijać koparki i robotników. Czysty cyrk i Pan mówisz o porządku.
Boje się że ta wypowiedziana wojna będzie drugim Vaterloo. Chyba że Leszek Miller ps.drągal lub komuch przyjdzie z pomocą. Moze ma jeszcze w reklamówce trochę moskiewskich pieniędzy. Komuch który dostał się do europarlamentu jako liberał. To tak jak Renata Berger jest monarchistą
Problem z przedszkolem jest ogromny tylko każdy udaje że nie widzi aż nastąpi coś złego wtedy beda szukać winnych A to będzie za późno
Tak czytam te komentarze i normalnie śmiać mi się chce... ciekawa jestem skąd tak naprawdę ktoś może wiedzieć jak smakuje jedzenie przedszkolne? Przecież to jedzą dzieci...a może rodzice chodźa na obiady? A z czego wy rodzice robicie obiady? Ni kupujecie produktów w biedronce? A może dzieci jedzą za dobre jedzenie w przedszkolu A w domu po prostu im nie smakuje bo gotujecie nie tak jak trzeba?
Polecam kanal Marcina Bustowskiego ktory walczy o zdrowa zywnosc dla ludzi. Polska jest korporacja ZAREJESTROWANA W USA wiec nikt nie ruszy palcem by dzieci mialy dobre jedzenie, a inna sprawa ze nie ma dobregj zywnosci,sklepy ktore sa sprzedaja zywnosc z glifosatem,produktem amerykanskim ktory sprzedaje sie w polsce bardzo dobrze i ktory leje sie na wszystkie prawie pola.Paroweczki rowniez maja podwyzszony glifosat w miesie o ile to miesem mozna nazwac.Rzad to mafia ,ktora doprowadza swoimi rzadami do depopulacji Polski.Pobudka Polsko!!!!!!!
Za prawde blokujecie ???Wasz koniec jest bliski prostetutki.
komu oni przeszkadzają?
Zobaczcie kto odbiera zlewki i wszystko będzie jasne
My w jednym z przedszkoli na zebraniu,jako rodzice oznajmilismy,że chcemy catering z innego.miejsca. wiecie co usłyszeliśmy? ,,Nie wolno" :D
Dino bez zjazdu z krajówki???Dojazd ślepymi uliczkami. Jakiś absurd.
Cóż to za władza którą wyręczając się dobrymi ludźmi likwiduje gniazda niebieskich ptaków. Gdzie służby porządkowe w tym policja, gdzie zabezpieczenie terenu, gdzie sprzęt który ten problem mógłby rozwiązać w jedną noc. Gdzie są pieniądze które mogły by pójść na szybkie rozwiązanie sprawy ano nie ma i nie będzie, dlatego władza jak żółw powoli wyręczając się ludźmi w ich doli i niedoli od lat na temat porządku, pier...i pier.....Zresztą tak się dzieje w wielu miastach i miasteczkach powiatu, pieniądze z naszych podatków znikają a poprawy bezpieczeństwa nie widać.
Przecież władza musi.pokazac jaka to ona silna i ważna. Tyle szumu wokół tego. Jakby to był wielki problem pogonić pijaków. Tylko jakoś nie pasowało do tej pory...