Choć urodził się w Wałbrzychu, w Złotowie traktowany jest jak swój. Sam też czuje się tu jak u siebie. - Niedługo wracam – całkiem poważnie obiecuje trener Janusz Patriak, który w ostatnich dniach kwietnia po raz trzeci w karierze wywalczył tytuł siatkarskiego Mistrza Polski. Tym razem z młodziczkami UMKS MOS Wola Metro Warszawa
Absolwent wrocławskiego AWF–u, trenerską przygodę rozpoczął w 1983 roku, od piłki nożnej kobiet. Najpierw prowadził drużynę AZS AWF Wrocław, potem w latach 1986–89 stworzył i trenował zespół Rodło Piła, późniejszy MLKS Rodło Złotów. Z kobiecą siatkówką związał się w 1990 roku. Sześć lat później z miejscową Spartą awansował do II ligi i to w oparciu wyłącznie o własne wychowanki. Dwa lata później grała tu już I liga. Na zapleczu ekstraklasy drużyna utrzymała się przez sześć kolejnych sezonów, nie przestając być dumą kibiców i niebagatelną promocją dla miasta.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A pamiętacie jak gnojono na AL tego Midasa? Może dlatego się ze Złotowa wyprowadził....?
Trener dobry...
Takich trenerów już nie ma . Teraz biznesmeni materialiści z Akademi
Z tym Midasem, to tak bym nie szalała- wystarczy znać trochę Mity i już wiadomo, jak skończył Midas ( autor artykułu, chyba nie odrobił lekcji z historii)
Nie chodzi tutaj o historycznego Midasa z mitologii tylko o nowy "hit" muzyczny wywodząca się z Tik toka. Zacytuje " Wszystko czego tylko dotkne to staje się złotem to staję się złotem Midas!"
A pamiętacie jak gnojono na AL tego Midasa? Może dlatego się ze Złotowa wyprowadził....?
Trener dobry...
Takich trenerów już nie ma . Teraz biznesmeni materialiści z Akademi