Witam Klikaczy i nie tylko. Po wczorajszym ogłoszeniu wyników emocje już trochę opadły. Nadal jednak trudno mi uwierzyć, że to ja jadę do Francji. Zanim jednak tam pojadę, w poniedziałek mam się stawić w siedzibie organizatora w Tarnowie Podgórnym na konferencji prasowej, ponieważ firma John Deere Polska podeszła do konkursu bardzo profesjonalnie i, jak się okazuje, te mistrzostwa będą bardzo dużą medialną imprezą nie tylko branży rolniczej, ale i motoryzacyjnej. Pani, która już we wtorek z samego rana do mnie zadzwoniła z dobrą informacją była pod wrażeniem ilości głosów, które udało się zgromadzić. Jest to najlepszy wynik w Europie. Mam nadzieję, że taki wynik zanotuję na samych mistrzostwach
– m.in. tym wpisem na swoim facebookowym profilu Bartłomiej Grzybek oznajmił kilka dni temu o zakwalifikowaniu się na Mistrzostwa Europy Operatorów 2017. Oczywiście podziękował też wszystkim, którzy oddali na niego swoje głosy, bo dzięki nim pojedzie na czempionat.
Otrzymał ponad dziesięć tysięcy głosów i jako jedyny Polak weźmie udział w tym wydarzeniu.
Codziennie przypominałem się na facebooku. Zaangażowało się wiele osób, dzięki którym szły kolejne posty i udostępnienia
– mówi rolnik z Tarnówki, który średnio zbierał 143 głosy dziennie.
Jak wstawałem rano pierwszym, co robiłem, nie było wcale śniadanie, tylko przypominałem na facebooku, że jest głosowanie
– przyznaje.
Były osoby, które, pomimo tego, że posta wcale nie zamieszczałem, i tak robiły udostępnienia
Reklama
– podkreśla zaangażowanie przyjaciół, kolegów i znajomych.
Przypomnijmy, że na mistrzostwa operatorów sprzętu rolniczego chciało się zakwalifikować dwóch mieszkańców z naszego powiatu. Amadeusz Skrentny z Kiełpina początkowo szedł z B. Grzybkiem „łeb w łeb”, a był moment, że to on znajdował się na pierwszym miejscu. Ostatecznie A. Skrentny zakończył głosowanie z trzecim wynikiem, ponad 3,5 tys. głosów. Przyznaje, że w pewnym momencie odpuścił.
Myślałem, że w terminie, kiedy będą mistrzostwa, będę gdzieś indziej wyjeżdżał i odpuściłem rywalizację
Reklama
– wyjaśnia, dlaczego przestał zabiegać o głosy. Przyznaje też, że ostatecznie do wspomnianego wyjazdu nie dojdzie, więc rzeczywiście może żałować takiej decyzji.
Z drugiej strony wiem już, na czym polega konkurs i mam doświadczenie w kontekście kolejnej edycji. Wiem już, jak się za to od początku zabrać
– mówi o internetowym głosowaniu.
Solidarnie kibicowałem panu Bartkowi, w końcu jesteśmy z jednego powiatu. Nawet mu pomagałem, robiąc udostępnienia, pomimo tego, że moja kandydatura wciąż była w zestawieniu. Podobało mi się, że tak rozpracowywał ten konkurs i do końca walczył
Reklama
– mówi mieszkaniec Kiełpina. Deklaruje też, że być może pojedzie na finałowe zawody do Francji.
Oczywiście w roli kibica
– zaznacza.
W poniedziałek 12 czerwca mam wylot do Lyonu, dzień później zaczynają się dwudniowe zawody. Wracam 15 czerwca
– Bartłomiej Grzybek z niecierpliwością oczekuje wyjazdu do Clermont–Ferrand, miasta, w którym znajduje się fabryka firmy Michelin. Z kolei same mistrzostwa odbędą się na torze wyścigowym, na którym przed laty odbywały się zawody w ramach cyklu Formuły 1. Kierowcy najszybszych bolidów świata ścigali się tutaj podczas Grand Prix Francji w latach 1965–1972, a w latach 1958–1967 i 1972–1974 miały tu również miejsce wyścigi motocyklowe z cyklu Moto GP. – W tym co się niebawem wydarzy nie ma mojej zasługi, a wyłącznie tych, którzy na mnie głosowali. Moja praca zacznie się dopiero na miejscu, w końcu wynik głosowania zobowiązuje. Zrobię wszystko, aby być wyżej niż ostatni w stawce, w której będę rywalizować. Obojętnie, jak pójdzie, już to, że jadę, jest dla mnie ogromną nagrodą i radością.
Redakcja „Aktualności Lokalnych” i portalu zlotowskie.pl życzy powodzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Życzę powodzenia!
Życzę powodzenia!