Złotowski Oddział PKO Banku Polskiego obchodził jubileusz 50–lecia swojego istnienia. - Pierwszy Dyrektor Franciszek Pałuczak mawiał, że w tej robocie najważniejsza jest uczciwość. I tego się trzymamy – mówił podczas bankietu dyrektor Zbigniew Szefler

Mało kto dziś pamięta, że na początku bank mieścił się na parterze gmachu Starostwa Powiatowego w Złotowie. Długi korytarz, kilka okienek, kilka biur. Dyrektorem był wtedy Franciszek Pałuczak, który prowadził oddział przez kolejne dziesięciolecia. W roku 1990 placówka przeniosła się do obecnej siedziby – przy rondzie Jana Pawła II, w samym sercu miasta. Na samym początku głównymi klientami PKO Banku Polskiego byli zwykli mieszkańcy, w tym właściciele legendarnych książeczek oszczędnościowych.
Później przyszła era zmian ustrojowych, nastały czasy wolnego rynku, również w bankowości. Choć bank pozostał polski, musiał konkurować z komercyjnymi instytucjami finansowymi. To było widać również w złotowskim oddziale – oferta musiała nadążać za oczekiwaniami rynku, a pracownicy przechodzili choćby przez rewolucję związaną z elektroniczną bankowością.

▲ Wśród zaproszonych gości nie mogło tego dnia zabraknąć Klientów banku
Zmianie uległ przede wszystkim wygląd oddziału. Okienka kasowe zastąpiła kilkanaście lat temu otwarta przestrzeń biurowa, zmniejszono liczbę pomieszczeń, a zakres obsługi klientów poszerzył się o usługi, o których kiedyś nikt nawet nie marzył. Dziś w oddziale można załatwić wszystko – od leasingów i kredytów mieszkaniowych przez fundusze inwestycyjne, po produkty ubezpieczeniowe.
O tym wszystkim mówił podczas jubileuszu Zbigniew Szefler, który od kilkunastu lat kieruje złotowskim oddziałem, czyniąc go jednym z najlepszych w regionie. Obecna na uroczystości przedstawicielka banku podkreślała, że atmosfery takiej jak w Złotowie próżno szukać gdzie indziej.
– Widać to choćby tu, na tej sali – wszyscy Państwo świetnie się znacie. Tylko pozazdrościć takich relacji – mówiła do klientów zaproszonych na uroczystość Dyrektor Biura Wsparcia Biznesu Katarzyna Bławat–Adamus.
Uroczystość uświetnili swoją obecnością również dyrektorzy regionalni spółek grupy kapitałowej PKO Banku Polskiego (leasing, factoring, ubezpieczenia oraz funduszy inwestycyjnych).

▲ Burmistrz Jakub Pieniążkowski wręczył Zbigniewowi Szeflerowi z okazji jubileuszu pamiątkowy grawerton
W części oficjalnej jubileuszowe gratulacje i życzenia przekazał pracownikom banku Burmistrz Miasta Złotowa Pan Jakub Pieniążkowski.
Pracownicy Oddziału usłyszeli słowa uznania nie tylko od przełożonych, ale także od klientów, z których wielu ma tu konta od kilkudziesięciu lat.
– To, że dziś wszyscy jesteśmy na tej sali, jest najlepszym dowodem, że doceniamy Waszą pracę. Pomagacie nam i wspieracie – to dla nas najważniejsze – mówił w imieniu gości Mariusz Leszczyński. Wśród obecnych byli właściciele lokalnych firm oraz przedstawiciele najważniejszych instytucji w mieście.
Na jubileuszu pojawili się również byli pracownicy oddziału – często osoby, które zaczynały tu pracę tuż po szkole, a kończyły na emeryturze. Na sali były m.in. Krystyna Popławska, Ewa Fertikowska, Maria Mrotek, Cecylia Siegmiller i Krystyna Jar – panie, które przez lata tworzyły pierwszą linię obsługi klienta. Każdy, kto miał konto w PKO Banku Polskim w Złotowie, doskonale je zna.

▲ Byli pracownicy PKO BP nie ukrywali radości, że w tym dniu usłyszeli tak wiele ciepłych słów
Nie zabrakło też ludzi, którzy od lat trzymają rytm pracy oddziału: Mirosławy Czapli, Katarzyny Piękoś, Jarosława Budnika, Beaty Bieli, Wioletty Gapa, Agnieszki Maj, Kamila Muchy, Zuzanny Rudnickiej. Były również nowe twarze – młodzi pracownicy wprowadzający bank w kolejną epokę.
– Wszyscy staramy się tworzyć zespół, który będzie Was jak najlepiej obsługiwać. Bo bank to nie tylko instytucja finansowa, ale przede wszystkim ludzie i relacje między nimi – podkreślał Zbigniew Szefler, pokazując archiwalne zdjęcia pracowników: z pracy, z imprez charytatywnych, z zawodów sportowych.
– W tej robocie najważniejsza jest uczciwość – tak mawiał dyrektor Franciszek Pałuczak i tego się trzymamy – podkreślił na zakończenie swego wystąpienia.

▲ Zbigniew Szefler wspólnie z Mirosława Czaplą poprowadzili jubileuszową uroczystość
Po części oficjalnej przyszedł czas na zabawę i towarzyskie rozmowy. I jeszcze tylko byli i obecni pracownicy wspólnie energetycznie zaśpiewali piosenkę Jesteśmy najlepsi!, która towarzyszy im od kilku lat.
Wydarzenie to z całą pewnością pozostanie na długo żywym wspomnieniem dla zaproszonych gości i pracowników PKO Banku Polskiego.
Red.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Taa ciekawe z jakich pieniędzy ta impreza.
Na pewno nie z twoich.
Zyski każdego banku to lichwa zdzierana z klientów, czyli wszelkie wydatki (tego typu imprezy też) sponsorują klienci.
PKO Bank Polski zawsze kojarzy mi się z politykami, obsadzaniu stanowisk na samej górze swoimi ludźmi i ograbianie społeczeństwa z mln zł
Do kotleta zagrał Krzyk .Zawsze się przyda chałturka na boku. W urzędzie przecież taka bieda a i godzin tyle do wysiedzenia.
Niewazne co napiszą i tak ktoś to "objedzie" Ludzie co z Wami? Tak ciężko napisać kilka miłych słów lub nie pisać nic?
Gdyby byli madrymi ludzmi i znali sie cokolwiek na finansach to by cos madrego napisali ale jak widać tylko patrzą aby dokopac komentującemu.Ot tak sobie bo tylko tyle umieją tłuki.
Jakie dobra materialne wytwarzają banki? Ich dochody to efekt lichwy na społeczeństwie, na takich zasadach działa i zarabia setki mln zł.
A ja bym sie nie skupiał na zawiści i zazdrości typowej dla Polaków. Banki były są i będą. Ważne ze są to Polskie banki. Zwrócił bym uwagę na kpl inny aspekt tego banku czyli kiedyś a teraz. Skupiając sie na teraz jak funkcjonuje ten bank, przyznaje ze wszyscy pracownicy w głównej sali operacyjnej sa niezwykle uprzejmi, pomocni i o wysokiej kulturze relacji z klientem. Jako klient z zewnątrz jestem pełen uznania dla załogi tego banku jako że za każdym razem ten sam model relacji z klientem prezentowany jest jak zawsze z klasą. Tak trzymać i nie przejmować sie proszę tymi klientami którym sie zdaje lub w życiu nie wyszło. Gdybym mógł mieć jakie kolwiek podpowiedzi dla tego banku to jedynie należałoby sie skupić na czasie oczekiwania jako formę poprawy wskaźnika zadowolenia klienta. Reszta form obsługi w tym banku ma już Europejską klasę.
Taa ciekawe z jakich pieniędzy ta impreza.
Na pewno nie z twoich.
Zyski każdego banku to lichwa zdzierana z klientów, czyli wszelkie wydatki (tego typu imprezy też) sponsorują klienci.