Pierwszy mecz sezonu w Człuchowskiej Amatorskiej Lidze Koszykówki nie poszedł po myśli zespołu Krajna Basket. Pomimo zaciętej walki, drużyna z powiatu złotowskiego musiała uznać wyższość Byków, którzy pokonali ich 56:48.
Zespół Krajny od początku sezonu zmaga się z problemami kadrowymi – na parkiecie w Człuchowie stawiło się zaledwie sześciu zawodników, w tym młody debiutant i dwóch kontuzjowanych koszykarzy. Przeciwnicy dysponowali nieco liczniejszym składem, co okazało się decydujące. Mecz rozpoczął się wyrównanie, a przez pierwsze dwie kwarty drużyny szły łeb w łeb. Piotr Rybarczyk, filar ofensywy Krajny, zdobywał cenne punkty i starał się utrzymać wynik. Jednak trzecią kwartę zdominowali gospodarze, a Krajnie zabrakło energii do odrobienia strat w ostatnich minutach meczu, szczególnie przy ograniczonej liczbie zmian i rosnących problemach z faulami. Mimo porażki, zespół miał powody do zadowolenia. Na boisku zadebiutował najmłodszy w składzie Mikołaj Kowalski, który pokazał wielką determinację i skuteczność, zdobywając punkty za trzy oraz popisując się świetną obroną. - Miłosz Borkowski coraz lepiej odnajduje się na parkiecie, a Rafał Podgórski trafił imponującą "trójkę" niemal z połowy boiska. Marcin Aleksiewicz, mimo kontuzji, nie odpuszczał i walczył o zbiórki na obu tablicach. Gdybym ja dorzucił swoje, mecz byłby do wygrania - komentował po meczu niepocieszony kapitan Krajny, Mirosław Haraf.
Na podst. info. Krajna Basket
Fot. Alicja Haraf
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze