Reklama

Kina za rogiem nie będzie

24/01/2017 17:05
Kameralna sala, cyfrowa jakość obrazu i dźwięku, premiery kinowe i bilety za 5 zł? Projekt „Kino za rogiem” raczej nie dojdzie w Łobżenicy do skutku

Temat „Kina za rogiem” pojawił się w Łobżenicy kilka miesięcy temu. Zaczęło się od wyjazdu samorządowców, pracowników kultury oraz nauczycieli i młodzieży z miejscowego gimnazjum na Dolny Śląsk, do Kowar i Wlenia.

Wyjazd pod auspicjami Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski miał na celu nie tylko podjęcie współpracy naszej szkoły z tamtejszymi. Chcieliśmy także zobaczyć, jak w praktyce działa małe, liczące 20, 30, maksymalnie 40 miejsc kino społecznościowe, by ten pomysł przenieść na nasz grunt

Reklama

– mówi Józef Lewandowski, wiceburmistrz Łobżenicy. Niedługo po powrocie gimnazjaliści przygotowali petycję, zachęcającą miejscowe władze do stworzenia „Kina za rogiem”.

Na sesji Rady Miejskiej w Łobżenicy pod koniec listopada temat chciał podjąć radny Mariusz Wiśniewski, uczestniczący w wyjeździe do Kowar i Wlenia. Zasugerował, żeby do porządku obrad włączyć uchwałę intencyjną, otwierającą drogę do powstania w mieście kina. Przekonywał, że wkład 20 tys. zł z budżetu gminy stanowić będzie około 20% wartości całej inwestycji. Reszta środków pochodzić ma z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.

Reklama

Projekt ten odpowiada oczekiwaniom dzieci, młodzieży, ludzi w średnim wieku oraz emerytów. Cena jednostkowa biletu w całej Polsce jest taka sama i kształtuje się na poziome 5 złotych

– mówił M. Wiśniewski. Apelował, aby podjąć temat ze względu na termin składania wniosków o dofinansowanie. W głosowaniu nad włączeniem uchwały do obrad sesji zabrakło bezwzględnej większości. Głosy radnych podzieliły się pięć do pięciu. Potrzeba było ośmiu „za”.

Trzy warianty

Termin aplikacji uległ wydłużeniu i upływa 27 stycznia. Nic nie było jeszcze stracone. 4 stycznia odbyło się spotkanie z radnymi, bo urząd opracował kilka koncepcji wcielenia w życie „Kina za rogiem”. Wszystkie trzeba było dobrze przedyskutować, bo mogliśmy zyskać nie tylko kino w GCK, ale też np. dodatkowo zmodernizować budynek Gminnego Centrum Profilaktyki i Aktywności Społecznej, czyli dawny Kwadrat, którego stan jest dość zły

Reklama

– mówi wiceburmistrz Lewandowski.

Pierwszy z proponowanych wariantów zakładał, że to właśnie w budynku GCPiAS mogłoby powstać kino, zgodne z koncepcją „Kina za rogiem”. Obiekt, oprócz zakupionego sprzętu komputerowego i nagłośnieniowego, przeszedłby też kompleksowy remont, łącznie z termomodernizacją. Wartość kosztorysowa tego wariantu sięgała około 770 tys. złotych.

To opcja, którą rozważaliśmy w najmniejszym stopniu. Głównie dlatego, że budynek w parku dysponuje małą salą widowiskową, która jest użytkowana i nie chcieliśmy jej stracić. Widzieliśmy tam raczej dotychczasową działalność i np. Centrum Kultury Krajeńskiej niż kino

Reklama

– mówi J. Lewandowski.

Wariant drugi, oceniany jako najlepszy także zawierał propozycję modernizacji dawnego Kwadratu, jednak kino miałoby się znaleźć w budynku Gminnego Centrum Kultury przy ul. Mickiewicza. Wartość kosztorysowa była wyższa - około 870 tys. zł, wymagana też była większa ilość dokumentów.

Taki projekt mogliśmy złożyć w ramach wspólnego wniosku około dziesięciu gmin przynależnych do Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski. Za taką współpracę moglibyśmy zyskać dodatkowe punkty w ocenie wniosku i tym samym uzyskać większe szanse na dofinansowanie

Reklama

– mówi wiceburmistrz Lewandowski.

Trzecia opcja była najskromniejsza i oceniana jako najprostsza w przygotowaniu. Według kosztorysu za około 100 tys. zł w siedzibie GCK wykonano by adaptację jednego z pomieszczeń na potrzeby kina.

Wszystkie warianty przewidywały minimalny wkład własny gminy na poziomie 15%. Pozostała część miałaby pochodzić z dofinansowania.

Jakie to kino?

Projekt „Kino za rogiem” jest projektem ogólnopolskim, głównie dla małych gmin. Przewiduje, że sala będzie miała od 30 do 80 m2 powierzchni. Ma być wyposażona w rolety lub kotary na oknach, które nie przepuszczają światła. W ramach adaptacji sali wymagane jest też pomalowanie ścian matowymi farbami, zapewnienie właściwej akustyki i izolacji dźwiękowej oraz wentylacji lub klimatyzacji. Wymagane jest też zainstalowanie modułu płynnego ściemniania światła, cyfrowego sprzętu zapewniającego wysoką jakość obrazu i dźwięku oraz aranżacji widowni w taki sposób, by z każdego miejsca było dobrze widać ekran. Potrzebne jest też szybkie, stałe łącze internetowe.

Reklama

Tam gdzie byliśmy odbywa się od 30 do 60 seansów w miesiącu. Repertuar może dobierać pracownik kina – animator albo widzowie. Takie kino można też wynająć i zrobić np. urodzinowy seans filmowy. Tego typu obiektów jest w Polsce już ponad sto. Im będzie ich więcej, tym rośnie szansa na to, że za 5 zł będzie można oglądać kinowe premiery. Warto także zaznaczyć, że na utrzymanie takiego kina nie potrzeba żadnych dodatkowych środków finansowych. Podczas środowego spotkania radni w większości nie przyjęli propozycji utworzenia w mieście kina. Postanowili odłożyć ten pomysł na lepsze czasy. Wniosku niestety nie będzie. Nikłe są także szanse, by pojawił się drugi nabór na dofinansowanie takiego projektu

– stwierdza Józef Lewandowski.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości