Starostwo poczyniło kolejne kroki w kierunku rozwoju turystyki regionalnej i budowy ścieżki prowadzącej przez trzy gminy: Złotów, Zakrzewo i miasto Złotów
Mająca powstać pieszo – rowerowa ścieżka ma przebiegać przez teren nieczynnej już linii kolejowej Złotów – Więcbork (do granicy powiatu złotowskiego). Dlatego też do rozmów i wizji lokalnej zostali zaproszeni przedstawiciele poznańskiego oddziału PKP S.A. z dyrektor Aliną Stachowiak. Spotkanie, w którym wziął udział starosta złotowski Ryszard Goławski, przewodniczący Rady Powiatu Złotowskiego Julian Brewka oraz członek Zarządu Powiatu Złotowskiego Wiesław Fidurski odbyło się w Starostwie Powiatowym w Złotowie.
Podczas spotkania omówiono szczegóły planu samorządowców. – Cieszymy się, że doszło do spotkania z przedstawicielami PKP. Rozmowy w tym temacie prowadzone są od dłuższego czasu. Jesteśmy przekonani, że dobra wola obydwu stron, jak również włodarzy naszych gmin, doprowadzi nas do pozytywnego, dla mieszkańców powiatu złotowskiego, finału sprawy. Wierzę, że uda nam się wspólnie osiągnąć cel, a inwestycja w konsekwencji zostanie przez nas zrealizowana – mówi Ryszard Goławski.
Wizytujący Złotów przedstawiciele PKP wyrazili swoją aprobatę dla tej inwestycji. Odwiedzili także miejsca, przez które ma przebiegać turystyczna ścieżka.
info/foto: Starostwo Powiatowe w Złotowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystko fajnie, ale nasza gmina Więcbork nie ma pieniedzy na takie inwestycje, czyli ścieżka rowerowa do granicy a potem tory xD
Ścieżka po byłym torowisku???? A dlaczego nie wzdłuż szosy przecież wszystkie miejscowości leżące po drodze do Wiecborka mogły by z niej korzystać np. Kujan,Śmiardowo Złot. Dorotowo, Sypniewo, itd. miało by przynajmniej bezpieczne połączenie z Złotowem. Ja rozumiem że teren po torach jest na chwilę obecną nieużywany ale raczej nikt tą ścieżką nie pojedzie Mieszkańcy Śmiardowa czy Kujania będą mieli dalej do ścieżki niż do samego Złotowa.
Kolejny krok ścieżki rowerowej ze Złotowa do Więcborka. Nic bardziej mylnego, choć w dalszej części podano że ścieżki rowerowej do granicy powiatu Złotowskiego jednak socjotechniką aż śmierdzi. Tak nie można bo to ogromna różnica w tym że ,, do Więcborka a do granicy powiatu Złotowskiego ". Ogromna tym bardziej że dalszy teren w kierunku Dorotowa, Sypniewa itd do miasta Więcborka to miejscowości i teren Powiatu Sępólna Krajeńskiego, powiatu które nawet gdyby o marzeniu pana cyklisty wiedziało to żadnych funduszy na ścieżkę rowerową do Więcborka by nie przeznaczył. Powiat Gmina Sępólno Krajeńskie ma wiele ważniejszych problemów z infrastrukturą drogową ogólnie pojętą, niż zawracanie sobie głowy wizjami jednego pana który po dezercji z partii dzięki której jest radnym powiatu, chce zadowolić czy zrobić przedwczesną kampanię wyborczą drugiego pana, dawniej wroga nr1 w tej samej sprawie ,, ścieżki rowerowej " nie wspominając o znikającym tłuczniu. To że ze strony władz Sępólna Krajeńskiego tą inwestycją zainteresowanie jest zerowe, jest pewne jak w banku, dlatego też wprowadzanie czytelników w błąd takim tytułem, jest nie na miejscu. Czy nie byłoby by lepiej napisać prawdę o próbie dogadania się z PKP. Dogadania się, by wyrażono zgodę na budowę po byłym nasypie kolejowym, budowy ścieżki rowerowej jako inwestycji mającej na celu, rozpowszechnianie uroków natury fauny i flory ziem powiatu Złotowskiego. Po co pisać nieprawdę skoro można tę inwestycję do granic powiatu uzasadniać krzewieniem turystyki rowerowo-krajobrazowej szczególnie w takiej porze roku w której, trwa sezon grzybobrania, który na tym odcinku jest bardzo popularny. Motywowanie utworzenia ścieżki rowerowej zarówno w tym celu jak i dla zdrowia tych, którzy chcieli by korzystać z turystyki rowerowej na tym odcinku. Oprócz łatwiejszego dotarcia do lasów na grzyby, budowa ścieżki rowerowej była by dobrym kierunkiem rozwoju rekreacji i turystyki w naszym regionie. Pomijając sprzeczność informacji zawartych w felietonie, należy zapytać inicjatorów czy to widzimy na zdjęciach realizacji do granicach naszego powiatu jest realne, bo to że w dalszym jego wizjonerskim odcinku droga rowerowa, kiedykolwiek połączy się z miastem Więcbork jest nierealne. No chyba że okoliczne gminy, zdecydują się wreszcie na inwestycje poszerzające drogę z Dorotowa do Więcborka włączając w nią pas ścieżki rowerowej. Tu jeśli władze naszego powiatu nie wiedzą to, trzeba dopisać że droga z wspomnianego Dorotowa do Więcborka, od ponad trzydziestu lat jest w opłakanym stanie. Tak więc współpraca w sprawie ścieżki rowerowej między powiatem Złotowskim i Sępoleńskim, może być podobna do tej jaką była pomiędzy Starostą a ważnym członkiem Zarządu Rady Powiatu i to wtedy, gdy nasyp kolejowy nie był zarośnięty tak jak obecnie.
Trzeba było zaprosić gości PKP na drogę z Król Jadwigi do Międzybłocia może by się zdeklarowały oczyścić pobocze z starych drutów i słupów kolejowych.
Gdzie ten tłuczeń się pytam
Tłuczeń to Hasło kampanijne, lepiej nie pytaj gdzie jest bo możesz stać się podejrzanym o jego zniknięcie. U nas wszystko znika i nikt za to nie odpowiada. Zniknął budżet i dofinansowanie re rewitalizacji dużej części miasta, zniknęły pieniądze na kontynuację prawdziwego EEM, teraz z dnia na dzień, wskutek inflacji znikają Fundusze Norweskie. Czy to wszystko wina PiS-u? Myślę że nie bo i ten ważny choć maluczki, już w nim nie jest.
Predzej mi kaktus wyrosnie jak ta sciezka powstanie.
Kaktus, tobie nie wyrośnie bo inicjatorem ścieżki rowerowej w lesie, nie jest PIS. Coś ci się PO myliło bo teraz to, PO-Lewica odgrzewa stary kotlet wyborczy.
Nie rozumiem tu czegoś. Mieszkańcy zbierali podpisy i chyba jasno prosili o ścieżkę rowerową przy drodze, a nie na torach kolejowych. Nią mają jeździć dzieci do szkoły. Więc muszą być widoczne dla bezpieczeństwa. Do ścieżki na torach kolejowych trzeba najpierw dojechać i to nie jest po drodze. Proszę zobaczyć najpierw jak prowadzą tory kolejowe, to jakieś nieporozumienie z tą propozycją.
Złotko, jacy mieszkańcy i co podpisali. O czym ty piszesz. Powiat zebrał podpisy że mieszkańcy gminy nie chcą chodników, dróg a chcą kilkukilometrową ścieżkę rowerową w lesie. Gdzie jest taka lista.
Durny pomysł. Pomysłodawca tej lokalizacji albo jest oderwany od rzeczywistości albo ma głęboko w poważaniu potrzeby mieszkańców powiatu. Od wielu lat zabiegamy o budowę ścieżki rowerowej wzdłuż drogi w kierunku Kujana. Wszyscy włodarze głusi na nasze prośby i apele. Ścieżka ma pełnić funkcję komunikacyjną dla mieszkańców okolicznych miejscowości ze Złotowem. Ścieżka po torach? Chyba dla jeleni, dzików, saren, jenotów, o cietrzewiach nie wspominając. Niedługo wybory samorządowe. Trzeba pamiętać te glupie pomysły i ich autorów. Pozdrawiam
Hipokryci.
Taka petycja z podpisami mieszkańców prawie 900 jak nie więcej osób ze Złotowa i okolic trafiła do: Rady powiatu, Urząd Miasta, Urząd Gminy, Starostwo Powiatowe Złotów oraz do Urzędu w Zakrzewie. Na końcu petycja trafiła w ręce naszego redaktora w naszej Złotowskiej gazecie.
Dodam, że pierwsze petycje były składane jeśli się nie mylę po 2006 -2008 r a później były następne.
Chyba masz złe informacje ???? Petycja została podpisana i złożona. Chcieliśmy ścieżkę ze Złotowa do Śmiardowa. Kto jeździ na co dzień tą trasą to wie jaka jest niebezpieczna.
Do Srebra. Nie kłamie, w tym okresie nikt nie złożył pod nic żadnego podpisu. Jedyne czym żyło miasto i powiat Złotów w tych latach, to sprawy sądowo śledcze, byłego członka na Prawa i Sprawiedliwości pana radnego W. Fidurskiego przeciwko panu Staroście. Czy to było w tym czasie trudno spamiętać, jedno jest pewne to to że w 2008r. tory na nasypie jeszcze były tak więc wasze podpisy można wsadzić w cztery litery. Jak już to było rozważane przejęcie odcinka Złotów Kujan dla turystyki kolejowo krajoznawczej. Był też pomyśl uruchomienia drezyny przez osobę prywatną. Tak więc nie piszcie bzdur bo wasze 900 podpisów znaczy tyle co to że Platforma Obywatelska nie zwijała torów kolejowych. Otóż na tej trasie, tory zostały zwinięte za rządów PO i Pani Kłamcy Smoleńskiej, premier Kopacz. Poza tym jak umiecie liczyć to policzcie, ile procent stanowią niby zebrane podpisy do ilości mieszkańców Powiatu Złotowskiego.
Kiedy Pan Fidurski złoży mandat?
Po kadencji kolego a ona dzisiaj została wydłużona o pół roku. I to przez ten ,, brzydki PiS ".
To taki ochłap przedwyborczy ,panowie dziękujemy wam już za wszystko panowie Fidurski i Głoławski zniknijcie na zawsze z polityki mieszkańcy powiatu mają was serdecznie dosyć.
Osoby które składały pisma mają dokumenty na to. Podpisów można dostarczyć jeszcze więcej jeśli komuś taka liczba nie wystarczy..... Do Kolejnej Kompromitacji... ty to chyba jakiś geniusz jesteś. Jednak jednego nie rozumiesz bo Twoja rodzina tą drogą nie chodzi. A w Śmiardowie czy w Kujaniu jest sporo dzieci które codziennie narażają się na niebezpieczeństwo. Proszę sobie wyciągnąć dane z Policji ile było wypadków na tej drodze. Wiadomo, że nikt nie wybuduje ścieżki rowerowe z dnia na dzień. Dlatego mieszkańcy co jakiś czas się przypominają i proszą o pomoc. Ale na pewno nie chcą ścieżki rowerowe na torach. Bo ona będzie tylko służyć turystom.
Osoby które składały pisma mają dokumenty na to. Podpisów można dostarczyć jeszcze więcej jeśli komuś taka liczba nie wystarczy..... Do Kolejnej Kompromitacji... ty to chyba jakiś geniusz jesteś. Jednak jednego nie rozumiesz bo Twoja rodzina tą drogą nie chodzi. A w Śmiardowie czy w Kujaniu jest sporo dzieci które codziennie narażają się na niebezpieczeństwo. Proszę sobie wyciągnąć dane z Policji ile było wypadków na tej drodze. Wiadomo, że nikt nie wybuduje ścieżki rowerowe z dnia na dzień. Dlatego mieszkańcy co jakiś czas się przypominają i proszą o pomoc. Ale na pewno nie chcą ścieżki rowerowe na torach. Bo ona będzie tylko służyć turystom.
Przykro czytać te wypociny którzy są za ścieżką rowerową.Nigdy nie popierałem komunistów ale w latach była kolej 50 tą koleją ze Złotowa jechali przez Święte Kujan czy na Więcbork i dalej na jagody czy na grzyby.Kto tą ścieżką z kieszeni podatników będzie jeżdził tylko ten kolarza Wiesław Fidurski który co miesiąc otrzymuje kilkanaście złotych emerytury bo był klawiszem.To jest skandal!!!
No panie Stefanie, teraz to dałeś popalić panu Wiesławowi Fidurskiemu. I tak przez lata jak nie ,, zdrajca PiS, to Naczelnik co miał poglądy Komunistów, miał znajomości w PZPR i pochodzi z Mł....., po tym w Wronkach zasłużył się komunistom i zrobili go naczelnikiem. Och ile tego było a ile by się znalazło na przełomie lat to szkoda szukać. Jednak tych o panu Fidurskim i Staroście, który to gnębi pracowników i jest taki i taki, chyba nikt nie zapomni. Trzeba przyznać że jako członek zaszczytnej organizacji ORMO, w temacie bolszewicko - komunistycznym, jesteś bardzo obeznany.
Tory,nasypy kolejowe sprzedane i nic nie zrobione!Przekręt za przekrętem.Czym się chwalić?
A oni wciąż stoją I tylko pie..... Nic nie robi się w tej kwestii Nie czarujcie tylko pracujcie
Wszystko fajnie, ale nasza gmina Więcbork nie ma pieniedzy na takie inwestycje, czyli ścieżka rowerowa do granicy a potem tory xD
Ścieżka po byłym torowisku???? A dlaczego nie wzdłuż szosy przecież wszystkie miejscowości leżące po drodze do Wiecborka mogły by z niej korzystać np. Kujan,Śmiardowo Złot. Dorotowo, Sypniewo, itd. miało by przynajmniej bezpieczne połączenie z Złotowem. Ja rozumiem że teren po torach jest na chwilę obecną nieużywany ale raczej nikt tą ścieżką nie pojedzie Mieszkańcy Śmiardowa czy Kujania będą mieli dalej do ścieżki niż do samego Złotowa.
Kolejny krok ścieżki rowerowej ze Złotowa do Więcborka. Nic bardziej mylnego, choć w dalszej części podano że ścieżki rowerowej do granicy powiatu Złotowskiego jednak socjotechniką aż śmierdzi. Tak nie można bo to ogromna różnica w tym że ,, do Więcborka a do granicy powiatu Złotowskiego ". Ogromna tym bardziej że dalszy teren w kierunku Dorotowa, Sypniewa itd do miasta Więcborka to miejscowości i teren Powiatu Sępólna Krajeńskiego, powiatu które nawet gdyby o marzeniu pana cyklisty wiedziało to żadnych funduszy na ścieżkę rowerową do Więcborka by nie przeznaczył. Powiat Gmina Sępólno Krajeńskie ma wiele ważniejszych problemów z infrastrukturą drogową ogólnie pojętą, niż zawracanie sobie głowy wizjami jednego pana który po dezercji z partii dzięki której jest radnym powiatu, chce zadowolić czy zrobić przedwczesną kampanię wyborczą drugiego pana, dawniej wroga nr1 w tej samej sprawie ,, ścieżki rowerowej " nie wspominając o znikającym tłuczniu. To że ze strony władz Sępólna Krajeńskiego tą inwestycją zainteresowanie jest zerowe, jest pewne jak w banku, dlatego też wprowadzanie czytelników w błąd takim tytułem, jest nie na miejscu. Czy nie byłoby by lepiej napisać prawdę o próbie dogadania się z PKP. Dogadania się, by wyrażono zgodę na budowę po byłym nasypie kolejowym, budowy ścieżki rowerowej jako inwestycji mającej na celu, rozpowszechnianie uroków natury fauny i flory ziem powiatu Złotowskiego. Po co pisać nieprawdę skoro można tę inwestycję do granic powiatu uzasadniać krzewieniem turystyki rowerowo-krajobrazowej szczególnie w takiej porze roku w której, trwa sezon grzybobrania, który na tym odcinku jest bardzo popularny. Motywowanie utworzenia ścieżki rowerowej zarówno w tym celu jak i dla zdrowia tych, którzy chcieli by korzystać z turystyki rowerowej na tym odcinku. Oprócz łatwiejszego dotarcia do lasów na grzyby, budowa ścieżki rowerowej była by dobrym kierunkiem rozwoju rekreacji i turystyki w naszym regionie. Pomijając sprzeczność informacji zawartych w felietonie, należy zapytać inicjatorów czy to widzimy na zdjęciach realizacji do granicach naszego powiatu jest realne, bo to że w dalszym jego wizjonerskim odcinku droga rowerowa, kiedykolwiek połączy się z miastem Więcbork jest nierealne. No chyba że okoliczne gminy, zdecydują się wreszcie na inwestycje poszerzające drogę z Dorotowa do Więcborka włączając w nią pas ścieżki rowerowej. Tu jeśli władze naszego powiatu nie wiedzą to, trzeba dopisać że droga z wspomnianego Dorotowa do Więcborka, od ponad trzydziestu lat jest w opłakanym stanie. Tak więc współpraca w sprawie ścieżki rowerowej między powiatem Złotowskim i Sępoleńskim, może być podobna do tej jaką była pomiędzy Starostą a ważnym członkiem Zarządu Rady Powiatu i to wtedy, gdy nasyp kolejowy nie był zarośnięty tak jak obecnie.