Ulotki to tylko i wyłącznie bałagan na skrzynkach na listy oraz w klatkach schodowych
To także uszkodzone zamki w drzwiach a co za tym idzie wzrost zagrożenia np. kradzieżą. Dlatego też kilka lat temu SM Piast rozpoczęła testować montaż specjalnych skrzynek na ulotki.
Pomysł się przyjął, bo aktualnie na 202 klatki schodowe mamy zamontowanych już kilkadziesiąt sztuk a kolejne czekają na montaż po nowym roku.
Poprawia się estetyka wokół skrzynek na listy a ponadto mieszkańcy nie mają problemów z ciągle wydzwaniajacymi domofonami z hasłami typu "ulotki".
Koszt 1 szt to ok 75 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz ulotki będą walały się przy domofonach. Bo już taka nasza mentalność. Nie lubimy porządków. Dobrze się nam żyje w bałaganie.
To teraz te ulotki po całym mieście będą fruwały.
U nas taka skrzynka na ulotki jest w wiatrołapie i wszystko działa jak należy. Każdy bierze jak potrzebuje i nic nie wala się po klatce lub przed nią. Maruderzy zawsze się znajdą aby ponarzekać na jakąkolwiek działalność. Popieram. Wszędzie powinny być takie skrzynki na ulotki.
Fajny pomysł. We wszystkich blokach takie powinny być.
A gdzie bezpieczeństwo jak skrzynki zewnętrzne,na kwiaty nie są pozdejmowane,wiszą nadal choć jest zima.Poczekamy jak skrzynki będą fruwać i kogoś zabiją.
Wystarczy nakleic na skrzynce naklejkę żadnych gazet i reklam.i po sprawie.koszt żaden a prosty .wszyscy w telefonach mamy foldery gazet i reklam.jak również mniej ulotek mniej wyciętych drzew i mniej palenia w piecach gazetkami i smog zniknie
Trzeba zaczac od podstaw. Skrzynki euro nie są skrzynkami pocztowymi i w 90% przypadków montowane są w "niewłaściwym miejscu" i w niewłaściwy spisób. Skrzynki powinny byc ogolnie dostepne(nie tylko dla "pana listonosza"), stąd jej inna niz do tej pory w przypadku skrzynek pocztowych budowa (z klapka umożliwiającą wrzutkę) Idealnym rozwiazaniem jest montaż skrzynki w ścianie w sposób w którym wrzutka znajduje sie po zewnętrznej stronie budynku, natomiast strona z ktorej wyjmowane są ulotki przez mieszkańców znajduje się wewnątrz budynku. Ułatwia to pracę listonosza i osób roznoszacych ulotki, oraz nie generuje balaganu na klatce schodowej. Oczywiście nie każdy budynek umożliwia taki sposób montażu, zatem skrzynka powinna byc zamontowana przed domofonem tak aby nie nękac mieszkańców prośbami o otwarcie klatki schodowej (formy prawidlowego montażu mozna znaleźć w internecie.) Zarazem respektowane powinny być znaki mówiące o zakazie wkładania reklam do specjalnie oznaczonych skrzynek "R". Niestety problem pojawia sie w momencie kiedy Spółdzielnie pokpiły kwestię prawidlowego montażu i teraz zmuszone są szukać rozwiązań alternatywnych. Takie kosze są rozwiazaniem jednego problemu (wylamanych zamków i nękania mieszkańców otwarciem drzwi) jednak generują inne problemy - balagan pod klatką, rozdmuchane ulotki przez wiatr (ktos to poźniej musi posprzatac). W przypadku firm dystrybuujących ulotki, problemem zaczynaja byc zbieracze makulatury, termin sprzatania koszy ktory przypada krótko po czasie pozostawienia ulotki przez kuriera, nie mozna pominąć dzieci ktore wracajac ze szkoły znajdują swietny sposób na zabawę wyżucajac ulotki całymi plikami z koszy na podłogę... Temat jest wielowątkowy a zaczyna sie od nieprawidłowo zamontowanych skrzynek euro.
Teraz ulotki będą walały się przy domofonach. Bo już taka nasza mentalność. Nie lubimy porządków. Dobrze się nam żyje w bałaganie.
To teraz te ulotki po całym mieście będą fruwały.
U nas taka skrzynka na ulotki jest w wiatrołapie i wszystko działa jak należy. Każdy bierze jak potrzebuje i nic nie wala się po klatce lub przed nią. Maruderzy zawsze się znajdą aby ponarzekać na jakąkolwiek działalność. Popieram. Wszędzie powinny być takie skrzynki na ulotki.