Dla zwolenników pierwszego rozwiązania przygotowano trasy 5 km i 15 km . Z kolei dla preferujących jazdę rowerem były to trasy 50 i 100 km .Łącznie w rajdzie wzięło udział ok. 130 osób.Niezależnie jednak od wyboru, uczestnicy mogli cieszyć się malowniczym krajobrazem lasów,urodzajnych pól, rzek i jezior oraz aktywnie spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi.Organizatorami tego wydarzenia są Nadleśnictwo Złotów i Lipka oraz Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych TILIA .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pierwszy raz uczestniczyłem w rajdzie na orientację - to była wspaniała przygoda. Najwięcej problemów miałem z odszukaniem punktów kontrolnych, chociaż podobno nie były szczególnie dobrze ukrywane :-) W kilku przypadkach dotarłem w okolicę punktu kontrolnego ale nie spostrzegłem go i dopiero gdy nadjechali inni uczestnicy rajdu, pomogli mi go znaleźć. Czasem w odnalezieniu odpowiedniego duktu pomagało mi kierowanie się śladami opon na piasku, innym razem z daleka zauważałem że ktoś wyjeżdża z lasu z numerem startowym - więc domyślałem się że tam odwiedził punkt którego właśnie szukałem. Na szczęście na rajdzie panowała przyjacielska atmosfera i niedoświadczeni uczestnicy zawsze mogli liczyć na pomoc. Zauważyłem że część uczestników posiadała specjalny uchwyt do mocowania mapy, który umożliwiał czytanie jej w czasie jazdy. Następnym razem też postaram się taki zrobić. Ponieważ nie chciałem się często zatrzymywać, jechałem trochę "na pamięć" przez co w kilku przypadkach zapędziłem się za daleko a potem musiałem na skróty przedzierać się przez rowy i ogrodzenia elektryczne. Zresztą przy punkcie "koniec drogi" spotkałem kilku uczestników którzy też musieli przeprowadzić rowery przez "pasterza elektrycznego". Było pięknie, słonecznie, więc przydał mi się nietypowy kapelusz tropikalny który odziedziczyłem po wujku z Australii. Ponieważ od długiego czasu panuje u nas susza, leśne drogi były dosyć piaszczyste ale najczęściej dało się przejechać. Było wspaniale! Serdecznie pozdrawiam organizatorów i innych uczestników. Do zobaczenia za rok.
Fajna impreza i dobrze zorganizowana. Za niewielkie wpisowe można było spędzić aktywnie popołudnie - samotnie lub z rodziną. Jeden minus - niepotrzebnie przesunięte losowanie nagród.
Pierwszy raz uczestniczyłem w rajdzie na orientację - to była wspaniała przygoda. Najwięcej problemów miałem z odszukaniem punktów kontrolnych, chociaż podobno nie były szczególnie dobrze ukrywane :-) W kilku przypadkach dotarłem w okolicę punktu kontrolnego ale nie spostrzegłem go i dopiero gdy nadjechali inni uczestnicy rajdu, pomogli mi go znaleźć. Czasem w odnalezieniu odpowiedniego duktu pomagało mi kierowanie się śladami opon na piasku, innym razem z daleka zauważałem że ktoś wyjeżdża z lasu z numerem startowym - więc domyślałem się że tam odwiedził punkt którego właśnie szukałem. Na szczęście na rajdzie panowała przyjacielska atmosfera i niedoświadczeni uczestnicy zawsze mogli liczyć na pomoc. Zauważyłem że część uczestników posiadała specjalny uchwyt do mocowania mapy, który umożliwiał czytanie jej w czasie jazdy. Następnym razem też postaram się taki zrobić. Ponieważ nie chciałem się często zatrzymywać, jechałem trochę "na pamięć" przez co w kilku przypadkach zapędziłem się za daleko a potem musiałem na skróty przedzierać się przez rowy i ogrodzenia elektryczne. Zresztą przy punkcie "koniec drogi" spotkałem kilku uczestników którzy też musieli przeprowadzić rowery przez "pasterza elektrycznego". Było pięknie, słonecznie, więc przydał mi się nietypowy kapelusz tropikalny który odziedziczyłem po wujku z Australii. Ponieważ od długiego czasu panuje u nas susza, leśne drogi były dosyć piaszczyste ale najczęściej dało się przejechać. Było wspaniale! Serdecznie pozdrawiam organizatorów i innych uczestników. Do zobaczenia za rok.
Fajna impreza i dobrze zorganizowana. Za niewielkie wpisowe można było spędzić aktywnie popołudnie - samotnie lub z rodziną. Jeden minus - niepotrzebnie przesunięte losowanie nagród.