Reklama

Łobżenicka straż miejska

28/02/2022 07:00

Propozycja jej powołania padła podczas ostatniej sesji. Miałaby pilnować ładu i porządku. Burmistrz sceptycznie podszedł do tematu. Decyzja pozostaje po stronie radnych.

Piątkowe obrady rozpoczęła dyskusja na temat uchwały Rady Miejskiej w Łobżenicy dotyczącej gminnej dotacji dla osób, które decydują się zmieniać niskosprawne systemy ogrzewania na niskoemisyjne.

Początkowo padła propozycja, by wycofać ją z programu sesji. Ostatecznie, w większości radni się na to nie zgodzili, tłumacząc, że ponowne procedowanie dokumentu sprawi, że wejdzie on w życie być może nawet w maju. To znacznie opóźniłoby wypłaty. Do podziału jest bowiem 60 tys. zł z budżetu gminy, które zapewne, podobnie jak w latach ubiegłych, trafi do kilkunastu wnioskujących.

Reklama

Rozmawiano też o programie zbiórki folii rolniczych. Aleksander Tadych pytał, na jakich warunkach gmina chce do tego podejść. Burmistrz wyjaśniał, że samorząd ma podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska na kwotę 115 tys. zł. To ma pozwolić na zbiórkę zadeklarowanych 230 ton foliowych, rolniczych odpadów. Piotr Łosoś mówił, że po pierwszym rozeznaniu rynku wyszło, że firmy, zajmujące się utylizacją tego typu odpadów, są skłonne zabierać je za 780 zł za tonę. To oznaczałoby, że 500 zł do 1 t pochodziłoby z dotacji, 280 zł do 1 t musieliby dołożyć zainteresowani tematem rolnicy. Piotr Łosoś zachęcał, by radni włączyli się w ten projekt i pomogli poszukać firmy, gdzie dopłata po stronie gospodarzy nie będzie wymagana.

Sesja przyniosła też dobre wiadomości dla sołtysów. Radni uchwalili bowiem, że podobnie jak oni i burmistrz, także sołtysi otrzymają podwyżki. Ich diety wzrosły z 450 zł miesięcznie do 700 zł.

Reklama

Które drogi i kiedy?

Debata wywiązała się w temacie dróg. Rozpoczął ją Aleksander Tadych. Radny pytał burmistrza o gminne trakty, a dokładnie o to, kiedy zaczną się naprawy i jakie są na nie przeznaczone pieniądze.

– Nie mamy problemu z przejezdnością na drogach gminnych. Może występować problem z komfortem jazdy po nich, bo w niektórych miejscach zrobiły się muldy – mówił Piotr Łosoś. Burmistrz dodał, że na niektóre odcinki niebawem ruszy równiarka, choć nie jest to jeszcze najlepsza pora na tego typu prace. Rozstrzygnięty ma być też przetarg na kruszywo. Wcześniejsze postępowanie zakupowe nie zakończyło się powodzeniem. Oferenci zaproponowali ceny o 100% wyższe od przeznaczonych na to pieniędzy w budżecie. Piotr Łosoś mówił też, że jego zdaniem siły i środki powinny być skupione m.in. na drodze przez Witrogoszcz Kolonię, bo tamtejsza żużlówka, choć szeroka, ma kiepski standard. Pojawił się pomysł, by wnioskować o dofinansowanie na jej remont.

Reklama

Wiesław Bodetko, Aleksander Tadych i Edward Starszak pytali o drogi wojewódzkie i powiatowe oraz planowane na nich inwestycje i remonty. W przypadku drogi wojewódzkiej nr 242 burmistrz przekazał, że w 2022 roku w Dźwiersznie Wielkim ma być wykonany przy niej chodnik. Prowadzone mają być też doraźne naprawy. Co do dróg powiatowych, planowany jest remont ul. Raczkowskiego w Łobżenicy wraz z chodnikiem do Górki Klasztornej. Ten miałby zyskać oświetlenie. Ponadto wykonane miałyby być nakładki na drodze do Piesna i w Wiktorówku. Polemizowano, czy ten ostatni wybór jest najlepszy, choć władze powiatu przekazały, że taka decyzja podyktowana jest kwestiami związanymi z natężeniem ruchu i hierarchią danych odcinków.

Gdyby była straż miejska

Rozmawiano także o porządku. Padła informacja, że sprawa chuliganów w parku miejskim została rozwiązana. Od pewnego czasu, po działaniach policji, w parku znów jest spokojnie, nawet po zmroku. Mimo to nieco później wywiązała się dyskusja o potrzebie powołania w Łobżenicy straży miejskiej. Taką propozycję wysunęła Wiesława Sikorska. Radna stwierdziła, że straż miałaby większe możliwości i lepsze narzędzia do egzekwowania porządku. Jako przykład podała miejsce ze swojej okolicy, gdzie, jak wskazała, na prywatny teren zwożone są stare okna, a ostatnio rzekomo nawet eternit. Do tego podkreślała problem wałęsających się bez opieki psów, co też powinno być karane.

Reklama

– Sprawy te leżą w kompetencji policji. Gdyby była wola ze strony policji, wszystko byłyby załatwione – mówił Piotr Łosoś. Burmistrz dodał, że jeśli rada wyjdzie z propozycją, powołanie straży miejskiej może być rozważone. Nie pozostawił jednak złudzeń, że samorządu na to nie stać. Podkreślił też, że w jego opinii nie ma takiej potrzeby, bowiem problemy, o których mowa, się powtarzają, a ich przyczyną są często te same osoby, znane organom ściągania. Stwierdził, że gdyby straż miała powstać, jej pracownicy nie mogliby być miejscowi, by nie mieć obaw przed wymierzaniem sprawiedliwości. Temat zakończył Antoni Kapeja, mówiąc, że radni mają się spotkać z policją i będzie okazja, by wyczulić funkcjonariuszy na problemy w mieście i gminie.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama