Reklama

Ludzie, macie 100 tys. zł!

16/06/2019 07:00

Radni z klubu „Aktywne Jastrowie” chcą wprowadzenia budżetu obywatelskiego, jednak burmistrz i rajcy z jego komitetu mają zastrzeżenia do tego pomysłu.

– Na tym polega demokracja, żeby można było dać ludziom możliwość decydowania o tym, co się dzieje wokół nich – 30 maja, podczas sesji Rady Miejskiej w Jastrowiu, mówił Piotr Kurzyna.

– Budżet obywatelski to wyciągnięcie ręki w stronę mieszkańców – dodawał Michał Kruszyński. Obaj panowie z klubu „Aktywne Jastrowie” chcieli, aby tego dnia rada przyjęła wymagania, jakie powinien spełniać projekt uchwały w sprawie budżetu obywatelskiego. Po to, aby mógł on zacząć działać z początkiem przyszłego roku.
Radni z klubu zaproponowali, by z kasy miasta dać na budżet obywatelski 100 tys. złotych. O przeznaczeniu tych pieniędzy decydować mieliby mieszkańcy, zgłaszając, a następnie głosując na konkretne zadania.

Reklama

– Najciekawsze inicjatywy powstają oddolnie – zauważył P. Kurzyna.

– Czasami powstają super pomysły, o których my, jako radni, nawet nie wiemy. Te pomysły będą rozwijać gminę.

Po konsultacji z burmistrzem z projekcie uchwały zapisano, że jedno zadanie może mieć wartość od 5 do 25 tys. złotych. Wystarczy, że ktoś z mieszkańców będzie mieć ciekawy pomysł, zgłosi go do budżetu obywatelskiego i będzie mieć szansę na pieniądze z samorządu na jego realizację.

– Ludzie chcą działać, tylko czasami potrzebują pomocy – finansowe wsparcie gminy radny Kurzyna uznał za odpowiednią zachętę.

Reklama

Jest kilka „ale”

Pierwszy uwagi do tego pomysłu zgłosił burmistrz Piotr Wojtiuk. Przede wszystkim nie spodobało mu się, że został on w nim wskazany jako organ odwoławczy. Jeśli czyjś pomysł nie zyska akceptacji, to będzie ta osoba mogła się odwołać do burmistrza.

– Nie chcę wchodzić w kolizję z decyzjami radnych, w moim odczuciu wywołałoby to jakieś napicia. Byłbym tym, na którego spadłoby odium odpowiedzialności za to, że pewien projekt by nie przeszedł – obawiał się włodarz Jastrowia. Na nic zdały się tłumaczenia radnego Kurzyny, że zapisał tak, gdyż burmistrz „jest osobą na tyle kompetentną, że w razie czego będzie mógł w sposób doskonały rozpatrzyć odwołanie”.

Reklama

P. Wojtiuk nie chce także większego obciążenia dla pracowników Urzędu Miejskiego w Jastrowiu, bo to oni musieliby pilotować i rozliczać zadania, realizowane w ramach budżetu obywatelskiego. Jego wprowadzenie miałoby więc wiązać z się ze zwiększeniem zatrudnienia i kosztów funkcjonowania magistratu.

– Nic chciałbym mieć wrażenia, że na budżet obywatelski przeznaczymy 100 tys. zł, a na obsługę 50 – 60 tys. zł, bo będziemy musieli kogoś zatrudnić. (...) Już tu widzę problem – mówił burmistrz Wojtiuk.

Reklama

I tu P. Kurzyna miał inne zdanie. Udowadniał, że wszelkie inwestycje realizowane przez Jastrowie przechodzą przez urząd i budżet obywatelski nie będzie tu wielkim obciążeniem.

– To, że będzie więcej osób zatrudnionych, to nie wiem skąd ta informacja. Mam nadzieję, że burmistrz się przejęzyczył, a nie powiedział to specjalnie...
– stwierdził.

Trudno jednak było mu odeprzeć zarzut, że projekt, który przedstawił, został skopiowany. „Żywcem ze strony miasta Szczecinek” – zauważył burmistrz.

– Tak, na podstawie uchwały ze Szczecinka, dlatego, że to miasto wprowadziło uchwałę już po zmianach ustawy – odparł były przewodniczący Rady Miejskiej w Jastrowiu. Chodzi o to, że w 2018 r. do ustaw o samorządach: gminnym, powiatowym i województwa dodano regulacje o budżecie obywatelskim.

Reklama

Ja reprezentuję mieszkańców

Zastrzeżenia do projektu uchwały mieli również radni. Cezary Wyszyński pytał, czy pomysł ten był konsultowany z Komisją Budżetu, Rozwoju Gospodarczego i Integracji Europejskiej RM w Jastrowiu. Zakłada on bowiem, że budżetem obywatelskim zajmować się będzie właśnie ta komisja (w jej skład wchodzi m.in. P. Kurzyna). Odpowiedź był krótka – nie. Zdaniem Krzysztofa Bzowskiego, przewodniczącego rady, budżetem obywatelskim zajmować się powinna raczej „jakaś komisja w gminie”, a nie komisja rady miejskiej.

Z kolei Łukasz Cyruk przypomniał, że Jastrowie czekają wielomilionowe inwestycje w sieć kanalizacyjną i na to potrzebna będzie każda złotówka.

Reklama

Natomiast Agnieszka Kazberuk uznała, że „Aktywne Jastrowie” zbyt późno przedstawiło pozostałym radnym swój pomysł. Co prawda w ustawowym terminie, ale za późno. Na nic zdały się tłumaczenia Piotra Kurzyny, że czas na zastanowienie się miała taki sam, jak w przypadku innych projektów uchwał. Radna zdania nie zmieniła. Co więcej, dała do zrozumienia, że przecież po to została wybrana, by reprezentować wyborców w radzie.

– (...) i każdą inicjatywę zgłoszoną przez mieszkańców staram się zgłosić do miasta, do burmistrza, po to, żeby to było realizowane – stwierdziła.

Reklama

Czy takie stawianie sprawy: wiem, bo jestem mogło kogoś dotknąć? Tak uznał radny Kruszyński: – Gdybym siedział po drugiej stronie monitora, to poczułbym się obrażony jako mieszkaniec – nawiązywał do tego, że sesje można oglądać na żywo w internecie. Dodał, że niejednokrotnie spotkał się z opinią mieszkańców, że w urzędzie nic się nie załatwi i radny też niczego nie załatwi.

–Taki akcent obywatelskiego budżetu byłby dużym przesłaniem dla ludzi. Proszę bardzo, macie narzędzie, działajcie – przekonywał członek „Aktywnego Jastrowia”. Zdaje się jednak, że odniósł skutek odwrotny od zamierzonego. Zwłaszcza słowem „załatwić”.

Reklama

– Urząd nie jest od załatwiania – odparł burmistrz Wojtiuk.

– Urząd działa zgodnie z prawem i to jest nasz obowiązek. Czas załatwiań minął i nie ma miejsca ani teraz, ani dopóki ja będę burmistrzem.

„Nie” dla maszynek do głosowania

Taki obrót spraw skłonił radnego Kurzynę do wyznania.

– Czasami się zastanawiam, czy to co dzisiaj mówię, mówię tylko po to, żeby sobie powiedzieć, bo wszyscy państwo są już namówieni przez pana burmistrza, który powiedział tyle pięknych rzeczy o stowarzyszeniach...
– mówił pomysłodawca wprowadzenia w Jastrowiu budżetu obywatelskiego. Nawiązał do słów P. Wojtiuka, gdyż ten wolałby oddać wspomniane na wstępie 100 tys. zł nie nieformalnym grupom mieszkańców, lecz stowarzyszeniom. Takim, które mają sformalizowane struktury, reprezentantów, konta bankowe. Tak jak w przypadku motocyklowego otwarcia sezonu czy zorganizowanych niedawno „Militarnych błot”. Miasto pomogło w przygotowaniu obu tych imprez.

Reklama

– Z takimi ludźmi mamy pewność, że to zrobią i włączą w organizację inne osoby. To nasz cel, by jak najwięcej mieszkańców gminy i miasta Jastrowie nie było biernymi uczestnikami imprez albo tylko głosowało internetowo, albo w formie kartki – burmistrz dodał, że nie chce robić z ludzi „maszynek do głosowania”. Jego propozycją było zrobienie programu pilotażowego a’la budżet obywatelski. Prostego, bez ewaluacji i biurokratyzacji. To pozwoli na sprawdzenie, czy ludzie chcą współrządzić gminą i decydować, na co przeznaczać pieniądze z jej budżetu. Aby nie okazało się, tak jak w przypadku funduszu sołeckiego, że o wydatkowaniu kasy decyduje niewielka grupa najaktywniejszych.

– Trochę sceptycznie do tego podchodzę, bo wiem, co się dzieje z funduszem sołeckim –
K. Bzowski mówił o wydawaniu pieniędzy na siłę. Jako przykład podał budowę chodnika w Sypniewie.

Reklama

– Niespecjalnie widzę zaangażowanie społeczne w niektórych wsiach – dodał.

Piotr Kurzyna uparcie jednak tłumaczył, że nie taka jest idea budżetu obywatelskiego, by uaktywniać nim stowarzyszenia (do tego są inne przepisy). Jemu i pozostałym radnym z klubu chodzi o zaangażowanie tych mieszkańców, którzy nigdzie nie działają, a dzięki budżetowi będą mogli poczuć w sobie sprawczą moc.

– Jeżeli zrobimy tylko przez stowarzyszania, to biurokratyzujemy. A tu mogą się spotkać cztery osoby, mieć pomysł i mogą działać – przekonuje.

Decyzja odnośnie ustalenia zasad funkcjonowania budżetu obywatelskiego w Jastrowiu i jego ewentualnego wprowadzenia od przyszłego roku nie zapadła. Radni zgłębią temat i podejdą do niego ponownie w czerwcu.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-16 10:51:31

    Zgłaszam projekt: dac kazdemu mieszkańcowi po 11.90 pln x 8403 luda wychodzi stowa duza Dzieci kupia słodycze a dorośli sie napija

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-16 16:17:56

    Ale wiocha

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-06-16 18:53:17

    Pomysł dobry, Ale burmistrz i jego rajcowie zablokują te plany dadzą tą kasę dla synka na Polonię.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama