W chórze, który liczy sobie dwadzieścia lat, następuje zmiana pokoleniowa. – Przydałyby się zwłaszcza męskie głosy – stwierdzono podczas zebrania Towarzystwa Śpiewaczego Magnificat, działającego przy Górce Klasztornej
Walne zebranie sprawozdawcze zaczęło się od podsumowania roku 2019 przez prezesa Zbigniewa Łososia. Wskazał on, że w ciągu minionych dwunastu miesięcy chór opuściło pięć osób, głównie z racji wieku. Dodał, że należały one do chóru od początku jego istnienia, czyli od dwóch dekad.
– Choć do śpiewu nie garną się tłumy, doszła nam jedna osoba – mówił Zbigniew Łosoś. Wyliczał też aktywność Towarzystwa Śpiewaczego.
– Jest nas obecnie dziewiętnaście osób. Spotkaliśmy się na czterdziestu pięciu próbach, które odbywały się dwa razy w tygodniu, po dwie godziny – precyzyjnie stwierdził prezes. Wskazał też wydarzenia, które swoim śpiewem uświetniał chór: od cotygodniowej mszy świętej w Bazylice w Górce Klasztornej, przez udział w przeglądach, konkursach, dożynkach czy jubileuszach (m.in. łobżenickiego ogólniaka), na wyjeździe (np. do Wielkiego Klincza) kończąc. W minionym roku Magnificat, dzięki współpracy z Lokalną Grupą Działania „Krajna nad Notecią”, zyskał też nowy sprzęt (nagłośnienie i organy elektroniczne). W związku z tymi zakupami zorganizowano mini przegląd, na który zaproszono inne chóry. Tam też oficjalnie pożegnano odchodzących z Magnificatu chórzystów. W uroczystościach wziął udział ks. Piotr Pietrzyk MSF, były rektor Sanktuarium w Górce Klasztornej i założyciel chóru.

Ewa Dmochewicz – dyrygent omawiała wyjazd chóru do Niemiec
– Słowa uznania należą się naszej pani dyrygent, Ewie Dmochewicz, która ciągle mobilizuje nas do pracy – podsumował Z. Łosoś.
Ks. Janusz Jezusek MSF, wicerektor Sanktuarium w Górce Klasztornej i Piotr Łosoś, burmistrz Łobżenicy przyznali, że Towarzystwo Śpiewacze może liczyć na wsparcie zarówno ze strony Misjonarzy, jak również lokalnego samorządu.
– Dobrze, że jesteście. Kulturę trzeba wspierać. Nie wyobrażam sobie, żeby w Górce Klasztornej nie było śpiewu – mówił ks. Janusz. Nawiązał też do postaci ks. Kuczery – jednego z pierwszych misjonarzy w Górce, który swoją działalność rozpoczynał m.in. od powołania orkiestry.
– Macie piękne głosy, dobre głosy i jeszcze piękniejsze serca – stwierdził wicerektor.
O wyzwaniach na 2020 rok mówiła Ewa Dmochewicz. Na ich liście chór ma m.in. czerwcowy wyjazd do Niemiec, do gminy Schrecksbach. Jest to samorząd partnerski gminy Łobżenica. Rozmawiano więc m.in. o formie wsparcia finansowego tego wyjazdu.
W finale dyskutowano o przyszłości chóru.

Obecnie chór liczy dziewiętnaście osób
– Przydałyby się zwłaszcza męskie głosy – stwierdzono podczas zebrania.
– Mniejszy skład nie oznacza, że jest to gorszy skład. Rozwijamy się czterogłosowo, robimy swoje. Mamy aspirację, by wspinać się na szczyty – stwierdziła pani dyrygent. Rozpatrywano też sprawozdania finansowe i komisji rewizyjnej. Przyjęto je bez uwag, przyznając zarządowi chóru wotum zaufania.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja jestem chętny
Nasz Pan niech wytypuje dyrektorów i nauczycieli ze wszystkich szkol OBOWIĄZKOWO
A ile trzeba mieć lat, gdzie, kiedy i jaki egzamin.
Ja jestem chętny
Nasz Pan niech wytypuje dyrektorów i nauczycieli ze wszystkich szkol OBOWIĄZKOWO
A ile trzeba mieć lat, gdzie, kiedy i jaki egzamin.