Reklama

Mamy brać się za łby?

31/07/2012 00:00
...pyta Dawid Krzyk. Radny z Kujanek otwarcie mówi o osobistej porażce, o potrzebie zmian, o stagnacji, w jakiej jego zdaniem utkwiła gmina. - Spodziewałem się czegoś więcej

Byłeś na tegorocznym Blues Expressie?
Niestety nie mogłem, w tym czasie sam miałem koncert w Warszawie.

Pytam, bo dałeś się już poznać jako naczelny krytyk działalności Domu Polskiego, a tymczasem na imprezie, gdzie można było coś zobaczyć i ocenić nie byłeś.
Ale to nie Dom Polski organizował festiwal.

Jak to? Festiwal odbywa się przede wszystkim pod szyldem Domu Polskiego.
Ok., jest tam jakiś wkład Domu Polskiego, jaki dokładnie to nie wiem. W każdym razie za całość na pewno odpowiada większa grupa ludzi niż ci z Domu Polskiego. Niemniej na pewno to stamtąd wyszła inicjatywa i pomysł. Z pewnością jest to impreza godna uwagi i z tego, co wiem, w tym roku odbyła się na wysokim poziomie, zarówno organizacyjnym jak i artystycznym.

Pytam o Dom Polski, bo gdy kilka miesięcy temu na jedną z Twoich zaczepek na sesji odpowiedziała kilka dni później na naszych łamach dyrektor instytucji, przestałeś się jej czepiać. List Barbary Matysek-Szopińskiej dał ci do myślenia? Przekonałeś się, że przesadziłeś i odpuściłeś?
Dom Polski, jako organizacja od tworzenia kultury w gminie, ma pewne zadania, które wynikają ze statutu. Jest finansowany w większości z budżetu gminy, dlatego powinien spełniać wszystkie swoje zadania, nie tylko organizowanie jednej wspaniałej imprezy, jaką niewątpliwie jest Blues Express. Mamy jeszcze cały rok działalności i cały ten rok trzeba jakoś zagospodarować.
[[reklama]]
Imprez jest wiele w ciągu roku.
Mimo wszystko uważam, że nie jest pod tym względem do końca ok. Za porównanie może służyć chociażby GOK w Lipce, któremu się przyjrzałem. Tam to jednak inaczej funkcjonuje, są różne warsztaty dla młodzieży, organizuje się drobne rzeczy, niewymagające wcale wielkich nakładów finansowych.

Te nakłady mają jednak znaczenie, a budżet instytucji kultury w Lipce jest znacznie większy niż w Zakrzewie.
To prawda, ale pewne rzeczy można robić bez większych nakładów finansowych. Jeden zespół tańca to za mało na całą gminę. Oprócz zespołu Rodlanie młodzież z naszej gminy nie ma gdzie się organizować. Jeśli tworzą się jakieś zespoły, działają po kątach, nie ma kto ich poprowadzić, nie ma komu z nimi pracować.

Może Ty chciałbyś być instruktorem w Domu Polskim?
Nie mam na to czasu, a poza tym są przecież osoby, które mają za to płacone, które powinny się tym należycie zająć. Dlatego przez jakiś czas sygnalizowałem, że coś w tym względzie trzeba zmienić.
[[reklama]]
I co z tymi apelami?
Żadna z osób, które powinny się nad tym pochylić, nie zareagowały. Za to moje sugestie odebrano jako krytykę i najwięcej ja musiałem się oczywiście nasłuchać. Cóż, sądzę, że jako radny gminy mam prawo wskazać coś, co moim zdaniem dziwnie funkcjonuje.

Co zatem sugerujesz?
Coś trzeba zmodyfikować. Może za duży jest ośrodek kultury, a za małe pieniądze na jego utrzymanie? Może ileś lat temu niestety machnęliśmy się z motyką na słońce, budując tak wielki ośrodek, może wystarczyłby mniejszy obiekt? Wciąż jednak wydaje mi się, że chodzi bardziej o zwykłą, dobrą wolę, której gdzieś brakuje.

Jako najmłodszy radny jakie masz wrażenia po blisko połowie okresu pracy urzędników i rady w tej kadencji?
Nie ukrywam, że spodziewałem się czegoś więcej. Cały czas brakuje mi konkretnych ruchów i szybkich decyzji, jakiegoś sensownego pomysłu na gminę Zakrzewo. Wydaje mi się, że tkwimy w stagnacji, robiąc jedynie te rzeczy, które trzeba, a nie te, które można byłoby zrealizować. Żyjemy z dnia na dzień, nie ma perspektywicznego patrzenia, wybiegania i planowania na przyszłość. To najbardziej mnie przeraża, ten brak kreatywności i elastyczności. Mam wrażenie, że nie szukamy pieniędzy, które mogłyby poprawić stan gminy. Nie ukrywam, że zaskoczony jestem też działalnością komisji oświaty i kultury. Przez te dwa lata próbowałem uderzać w różne miejsca, bezskutecznie. Moje sugestie ciągle odbijają się echem. Tyle o tym mówiono, a wciąż nie ma tworu, który spiąłby w pewnym sensie całą kulturalną działalność na terenie gminy.
[[nowa_strona]]
Padł kiedyś pomysł powołania gminnej rady kultury, która miała wszystko koordynować. Co z nią?
Skończyło się na tym co zwykle, czyli na pomyśle.

Oceniłeś innych, a jak postrzegasz swoją pracę i zaangażowanie?
Tak się składa, że myślałem ostatnio sporo na ten temat i muszę przyznać, że pewne rzeczy uznałem za swoją osobistą porażkę. Niemal od początku walczyłem o poprawę w zakresie bezpieczeństwa. Chodzi o uruchomienie w Kujankach jedynej strzeżonej plaży w naszej gminie. Początkowo poprzez klub sportowy, który jakiś czas temu założyliśmy, pozyskaliśmy pewne pieniądze na szkolenie ratowników, coś działo się w temacie, a dzisiaj efekt jest taki, że ratowników dalej nie ma.

Dlaczego?
Brak pieniędzy. Z tego co wiem gmina boryka się teraz z kilkoma problemami finansowymi, które próbuje się zbagatelizować, a sądzę, że mogą z nich być poważne finansowe konsekwencje dla naszego samorządu.

Masz na myśli problemy z odzyskaniem dofinansowania na place zabaw?
Przede wszystkim.

Wracając do ratowników – z tego, co wiem, potencjalni kandydaci nie mają jeszcze odbytych praktyk, które pozwoliłyby na zdobycie uprawnień, więc sami też daliście plamę.
To bzdura. Nawet od jutra jesteśmy w stanie wystawić ratowników, którzy mogą pilnować plaży. Rozmawiałem na ten temat swego czasu z wójtem, mówiłem, że potrzeba ponad 20 tys. zł na wyposażenie plaży w sprzęt i około 2 tys. zł netto miesięcznie na każdego, który miałby w sezonie pilnować kąpieliska. Mówimy o pracy przez dwa miesiące.

Słyszałem opinie, że radny Krzyk dlatego tak nalega na tę sprawę, bo ma w tych stronach krewnych, którzy z racji obecności na plaży ratownika zwiększyliby ofertę dla swojego prywatnego interesu. Co Ty na to?
Tak samo mogę powiedzieć, że komuś zależy na tym, żeby w jednej gminnej instytucji pracował mąż i żona – pracownik i szefowa, co jest na pewno bardzo dziwne. Takich przypadków w gminie moglibyśmy wymienić całkiem sporo, a przecież nie o to chyba chodzi, żebyśmy wszyscy brali się za łby. Jeśli chodzi o Kujanki, to czy się to komuś podoba, czy nie, prawda jest taka, że to jedyny turystyczny rejon w gminie. Tymczasem na miejscowym kąpielisku nie ma ratownika. Kilka lat temu utopiła się już tutaj jedna osoba. Naprawdę chcemy powtórki tragedii? Tym bardziej, że z nieoficjalnych rozmów wiem, że władze Unimetalu, który prowadzi obok ośrodek wczasowy, byłyby zainteresowane wspólnym stworzeniem miejsc pracy dla ratowników. My finansowalibyśmy jednego, oni drugiego, bo przecież w myśl przepisów musi być dwóch. Tym bardziej, że zainwestowaliśmy już pieniądze w tę plażę, w budynek i pomosty.

Rozmawiam z radnymi i mieszkańcami... Jest spora grupa rozczarowanych Twoją postawą w ostatnich miesiącach. Wielu uważa, że łapiesz zbyt wiele srok za ogon. Co z boiskiem? Było swego czasu sporo szumu, zainwestowano już jakieś pieniądze, a dzisiaj jest goły plac i... rozczarowanie.
W ubiegłym roku były pewne deklaracje i ustalenia między mną, potencjalnym wykonawcą i wójtem. Uznaliśmy, że trzeba zrobić to raz a dobrze, położyć 20-30 tys. zł, ale niech będzie to porządnie zrobione. Dlatego zrezygnowaliśmy z mniejszej kwoty dofinansowania tego zadania w jednym roku, ale otrzymałem od Henryka Dobrosielskiego zapewnienie, że maksymalnie po dwóch latach otrzymamy jednorazowo wystarczającą ilość pieniędzy, by zadanie zostało wykonane. Przychyliłem się do takich ustaleń, bo uznałem je za sensowne rozwiązanie. Wiem, że opinia publiczna sądzi, że boisko zostawiono samo sobie, ale tak nie jest. Inna rzecz, że sam byłem zaskoczony, gdy wójt zapytał mnie niedawno, co robimy z tym boiskiem... No jak to co robimy? Sądziłem, że ustalenia słowne również są ważne. Na tę chwilę wiem, że następnym razem będę chyba musiał prosić o uzgodnienia na piśmie. Niemniej dalej czekam. Jeśli nic się nie wydarzy, na pewno sprowokuję do tego, żeby coś wreszcie się ruszyło. A co do łapania kilku srok za ogon... Czy wszędzie za wszystko muszę odpowiadać tylko ja? Chciałem pokazać ludziom, że coś można zrobić. Chciałem dać impuls, dać możliwość i pokazać kierunki. Sądzę, że udało się choćby ze strażą czy klubem sportowym, który bardziej ewoluował w kierunku siatkówki niż piłki nożnej.
[[reklama]]
Po co zatem boisko w Kujankach?
Młodzież się zmienia, za chwilę wyrosną inni, może ponownie większy będzie pęd w kierunku futbolu.

Myślisz, że ktoś w gminie da 20-30 tys. zł na boisko dla słowa „może”?
Nie mam pojęcia. Ale wiem, że kiedyś boisko w Kujankach było, a jeszcze za poprzedniego wójta zostało nam zabrane. Gdzie są pieniądze za sprzedane wtedy działki? Dlaczego nie wróciły do naszych miejscowości – mam na myśli Kujan, Kujanki i Śmiardowo Złotowskie bo my z reguły wszystko robimy razem – choćby w postaci boiska? To boisko po prostu nam się należy i tyle, bez względu na to, czy w naszych wsiach będzie popyt na piłkę nożną czy siatkówkę. Zresztą poprzedni wójt to wiedział, dlatego przyznał nam to miejsce na boisko, o które tak walczyłem kiedy nie byłem jeszcze radnym. Dzisiaj konsekwentnie trzeba wydać na nie pieniądze i je dokończyć. Dlatego czekam.
[[reklama]]
Wspomniałeś o straży pożarnej – nie wiem, ile w tym prawdy, ale tam też ponoć są na Ciebie wkurzeni, bo ze wszystkim ich zostawiłeś.
W jednostce jasno podzieliliśmy się zadaniami. Ja robię swoje, naczelnik swoje, pozostali też. Nie wiem, skąd takie informacje, ale ja nie mam odczuć, żeby w jednostce ktoś miał do mnie o coś żal. Gdy wybierano mnie prezesem od początku zakładaliśmy, że mam reprezentować jednostkę i zdobywać pieniądze. Dzięki wsparciu takich podmiotów jak tartak w Kujanie, firma Sarpol czy Nadleśnictwo Złotów jest to możliwe. Bardzo im za to dziękuję, dalej robię swoje, w tym roku załatwiłem już ponad 12 tys. zł.
[[nowa_strona]]
A wracając do uwagi o moim mniejszym zaangażowaniu. Mam świadomość, że nie było z nim ostatnio wzorowo, powody były różne, raczej prywatne, więc mniejsza z tym. Tak czy inaczej w tym roku rzeczywiście nie mogę zaangażować się w działalność społeczną, jak było to w roku ubiegłym, ale na ile mogę, naprawdę staram się być obecny.

Przez długi czas zastanawiano się, czy możesz być radnym i prezesem straży jednocześnie. Są opinie, że nie ma ku temu przeszkód, ale nie brak też takich, którzy do dzisiaj mają wątpliwości. Gdyby trzeba było zrezygnowałbyś z funkcji prezesa OSP Kujan?

Nie. Zostawiłbym mandat radnego, ponieważ przekonałem się, jak niewiele jako jednostka w radzie jestem w stanie zrobić. Wiem, że nie ma pieniędzy, ale ich nigdy nie ma tyle, ile by się chciało. Sporo można zrobić nie oglądając się na pieniądze, choćby tworzyć prawo bardziej sprzyjające szeroko rozumianemu rozwojowi gminy. W radzie to kompletnie nie wychodzi, bo nikt nie wychyla się poza pewne schematy. Dlatego dla mnie znacznie efektywniejsza jest praca w jednostce strażackiej.
[[reklama]]
To prawda, że rozpętałeś burzę, rzucając gdzieś hasło, że w gminie wystarczyłyby trzy jednostki: Zakrzewo, Głomsk i Kujan? Czyli Wersk i Ługi do odstrzału?
To jest wynik ciągłego problemu z brakiem pieniędzy na finansowanie jednostek...

Do dzisiaj jednostki nie podpisały ponoć z gminą umów na użytkowanie sal. Niektórzy twierdzą, że strażacy robią się zbyt roszczeniowi.
Ja byłem za podpisaniem tych umów, a to, o czym mówisz, jest tak naprawdę problemem strażaków z Zakrzewa. Wracając do pierwszego pytania, nie chcę powiedzieć, że jakieś jednostki trzeba zamykać, ale na pewno system ich funkcjonowania, a zatem i finansowania trzeba zmodyfikować. Jeśli mają być wszystkie, zróbmy tak, że w jednym roku mniej dostaje Zakrzewo, Głomsk i Kujan, ale konkretne pieniądze pompujemy w dwie pozostałe jednostki, żeby postawić je na nogi. Jeśli nie... to trzeba się zastanowić.

Twoim zdaniem potrzeba w ogóle pięciu jednostek w gminie Zakrzewo?
Nie, dlatego sugerowałbym wcielenie OSP z Ługów i Werska w straże w Kujanie i Głomsku. Wiadomo, że zakrzewska też musi istnieć, bo to kluczowa jednostka w naszej gminie.
[[reklama]]
To prawda, że Dawid Krzyk będzie miał w przyszłości zakusy na fotel wójta?
Na pewno nie w najbliższych kilkunastu latach. Kiedyś? Nie mówię nie.

Rozmawiał Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama