Marek Romaniec odchodzi – „porozumienie”, o którym szepcze wielu

06/05/2026 16:00

Wieloletni dyrektor traci stery w LGD Krajna Złotowska. Po latach na szczycie nagle znika z kierowniczego fotela. „Porozumienie stron” to finał odpowiadający faktom czy dyplomatyczny unik, klasyczna zasłona dymna? Przypadek, czy cichy finał innych okoliczności, choćby tych, o których głośno było jeszcze niedawno za sprawą Marcina Hryńczuka?

Po latach sprawowania funkcji dyrektora biura Stowarzyszenia Lokalnej Grupy Działania Krajna Złotowska stanowiska tego nie pełni już Marek Romaniec. To zaskakująca informacja, zwłaszcza że Romaniec przez bardzo długi czas był kojarzony z działalnością LGD i pracą biura, którym kierował. O przyczyny oraz okoliczności sytuacji pytamy prezesa zarządu LGD Krajna Złotowska, wójta gminy Lipka, Przemysława Kurdzieko.

– Jak z każdym pracownikiem czy dyrektorem zawsze rozmawiamy o priorytetach, pomysłach, wyzwaniach i doszliśmy do momentu, gdzie rozwiązaliśmy za porozumieniem umowę z przyczyn osobistych– wyjaśnia P. Kurdzieko. Zapewnia, że współpraca z zarządem była jak na dotychczasowe wyzwania poprawna. Przypomnijmy, że obok prezesa Kurdzieko, zarząd LGD Krajny Złotowskiej tworzą inni samorządowcy: Jacek...

Płatny dostęp do treści

Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku

Pozostało 81% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/05/2026 16:08

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ten który nie dostał - niezalogowany 2026-05-05 19:21:42

    Wycisganie pomysłów

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rysiek - niezalogowany 2026-05-05 19:55:51

    Pytajcie gdzie indziej, to dopiero cuda wyjdą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AntyLopez - niezalogowany 2026-05-05 22:09:00

    Jak odszedł, to plotki, że musiał, jakby poleciał na Księżyc, to byłyby by plotki, że ktoś go w kosmos wystrzelił, gdyby umarł, to pewnie byłyby plotki, że go zabito, bo za dużo wiedział, gdyby został na stanowisku, byłyby plotki, że ma układy, może nawet haki i jest nie do ruszenia. Ploty, plotki i pogłoski, tylko to trzyma niektórych przy życiu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.