Około połowa mieszkańców Okonka nie ma dostępu do wody z miejskiego wodociągu. Ale nawet ci, co są podłączeni, mają problem, by się umyć, szczególnie latem
Kilkanaście dni temu burmistrz Okonka wydał całkowity zakaz podlewania i mycia samochodów w godzinach pomiędzy szóstą rano a 23.00. Powód? Brak wody. Okonek jest jedną z najgorzej skanalizowanych i zwodociągowanych miejscowości w tej części kraju. Ludzie mają tu najczęściej własne ujęcia wody, jeszcze do niedawna każdy, kto budował dom, równocześnie kopał przydomową studnię.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak to jest jak się b Dna bardziej o PR niz o dobro obywateli. Aby do wyborów
Bo mamy taki klimat
Panie Naczelny; A czyja to wina że Krajenka jest najgorzej skanalizowana. Co robiono w tej sprawie od początku transformacji systemowej?. Przez trzydzieści lat nic, tylko zabawa i podwyżki budżetowe a mieszkańcy z swoimi miernymi dochodami w MOPS-ie. Skończyła się melioracja, udrażnianie rowów, wszędzie podsiąkowy Polbruk !! Gdzie ta woda ma spływać jak wszystko idzie w glebę. To nie jest woda gruntowa a opadowa i ona nie odprowadzona do zbiorników wodnych poprostu znika. Znikają jeziora, rzeki itd. Nie widzi pan co się dzieje z rzeką Głomia w Złotowie, kto ją czyści, kto w ramach Funduszy Norweskich ma nie plan a konkretny program udrożnienia koryta rzeki, także tego w jeziorze Miejskim. Oczywiście że zimy są bez śniegu ale przecież na opady deszczu w tym czasie nie możemy narzekać, chyba na towarzyszące mu zimno aż do kwietnia. Wodę należy gromadzić przez cały rok a nie czekać na letnie burze by potem zaraz narzekać że wiatry i więcej opadu niż byśmy chcieli, tylko gdzie ta woda w większości ucieka. Mieszkańcy, miast Krajenki czy Złotowa, nie mają nic wspólnego z brakiem wody. Oni płacą ogromne pieniądze za nią a szczególnie za ścieki i z tych pieniędzy nic nowego nie widać. Wiele gadania, pisania i piania o zmianie klimatu, którego nikt z nas nie zatrzyma a wciskanie że mamy na niego ogromny wpływ już wszystkich nudzi i wkurza , przecież tu nie INDIE, nie Chiny i nie Holandia która jako przykład małego kraju zanieczyszcza klimat w 100%. To kraj bez lasów, brak zieleni średniej a kanały na które można się powoływać to sztuczne przepływy łączące się z Morzem północnym to nie ujęcia wody. Tam motoryzacja, od kilkudziesięciu lat, której my napewno nie dogonimy przez kolejne trzydzieści lat tworzy chmury toksyn które z wiatrami ciągną na całą Europę. Widać że u nas odpowiedzialni za inwestowanie w pozyskiwanie wody, odnawianie środowiska zieleni, potrafią tylko narzekać i za obecny stan winić mieszkańców tylko po to by ponownie podnieść im opłatę za wodę i inne opłaty, które też są pobierane a efektów poprawy systemu choćby przy odbiorze odpadów komunalnych, nie widać.
A czego się spodziewać w gminie Okonek jak to mówią jaki pan taki gram.I tyle w temacie.Bida z nędza przez gminę pędzą.
STEFEK.nie przesadzaj. Mamy szkole na wysokim poziomie a pani dyrektor została uznana za dyrektora tysiąclecia.
Bardzo dobrze ze ludzie nie stosują sie do zakazu! WKoncu niech burmistrz zrozumie, ze woda ma być bo ludzie za nią płacą! Zakazy to cecha slusznie minionej epoki, która juz nie powróci. Wiem, że to boli Burmistrza, ale taka jest prawda. Komuna do Okonka nie wróci!
Tak to jest jak się b Dna bardziej o PR niz o dobro obywateli. Aby do wyborów
Bo mamy taki klimat
Panie Naczelny; A czyja to wina że Krajenka jest najgorzej skanalizowana. Co robiono w tej sprawie od początku transformacji systemowej?. Przez trzydzieści lat nic, tylko zabawa i podwyżki budżetowe a mieszkańcy z swoimi miernymi dochodami w MOPS-ie. Skończyła się melioracja, udrażnianie rowów, wszędzie podsiąkowy Polbruk !! Gdzie ta woda ma spływać jak wszystko idzie w glebę. To nie jest woda gruntowa a opadowa i ona nie odprowadzona do zbiorników wodnych poprostu znika. Znikają jeziora, rzeki itd. Nie widzi pan co się dzieje z rzeką Głomia w Złotowie, kto ją czyści, kto w ramach Funduszy Norweskich ma nie plan a konkretny program udrożnienia koryta rzeki, także tego w jeziorze Miejskim. Oczywiście że zimy są bez śniegu ale przecież na opady deszczu w tym czasie nie możemy narzekać, chyba na towarzyszące mu zimno aż do kwietnia. Wodę należy gromadzić przez cały rok a nie czekać na letnie burze by potem zaraz narzekać że wiatry i więcej opadu niż byśmy chcieli, tylko gdzie ta woda w większości ucieka. Mieszkańcy, miast Krajenki czy Złotowa, nie mają nic wspólnego z brakiem wody. Oni płacą ogromne pieniądze za nią a szczególnie za ścieki i z tych pieniędzy nic nowego nie widać. Wiele gadania, pisania i piania o zmianie klimatu, którego nikt z nas nie zatrzyma a wciskanie że mamy na niego ogromny wpływ już wszystkich nudzi i wkurza , przecież tu nie INDIE, nie Chiny i nie Holandia która jako przykład małego kraju zanieczyszcza klimat w 100%. To kraj bez lasów, brak zieleni średniej a kanały na które można się powoływać to sztuczne przepływy łączące się z Morzem północnym to nie ujęcia wody. Tam motoryzacja, od kilkudziesięciu lat, której my napewno nie dogonimy przez kolejne trzydzieści lat tworzy chmury toksyn które z wiatrami ciągną na całą Europę. Widać że u nas odpowiedzialni za inwestowanie w pozyskiwanie wody, odnawianie środowiska zieleni, potrafią tylko narzekać i za obecny stan winić mieszkańców tylko po to by ponownie podnieść im opłatę za wodę i inne opłaty, które też są pobierane a efektów poprawy systemu choćby przy odbiorze odpadów komunalnych, nie widać.