Miasto szuka winnych zawalenia muru Pałacu Działyńskich

09/10/2024 19:00

Konstrukcję zabezpieczono ziemnym nasypem, wycięto dwa drzewa na terenie parku, ale ścieżka rowerowa wzdłuż muru od tygodni jest zamknięta. Trwa poszukiwanie winnych tej sytuacji. Patowa sytuacja trwa, jak się okazuje, nie tylko w sprawie Pałacu Działyńskich

...

Płatny dostęp do treści

Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku

Pozostało 100% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/10/2024 20:13

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bravo - niezalogowany 2024-10-09 08:23:56

    Tak samo można podkopać fundamenty domu. Gdzie podziała się ziemia wybrana przy budowie tej ścieżki? Ścieżka rowerowa mogła być po drugiej stronie razem z chodnikiem. Nie ma tam takiego ruchu pieszych by coś im zagrażało. Ale projektant postanowił na papierze podkopać mur, a kawałek dalej poprowadzić ścieżkę tuż przy schodach budynku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    PRL - niezalogowany 2024-10-09 08:27:33

    Pieniążkowski nie ma się czym pochwalić to szuka winnych tam gdzie ich nie ma. I lud będzie żył igrzyskami. Szkoła Tuska.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • wyjątkowe niedbalstwo - niezalogowany 2024-10-10 19:07:40

    To prawda, tym bardziej ze sprawa blokady ścieżki trwa zbyt długo, w sumie rozpoczęła się niedługo po objęciu władzy przez Pieniążkowskiego i z zapewnieniem bezpieczeństwa nie ma nic wspólnego. Ludzie się wkurzają, bo nie moga tamtedy jeżdzić, a Pieniązkowski po tak długiej bezczynnosci dopiero teraz zaczyna nagłasniac że szuka winnych. Nie potrafi niczym porządnie się zająć i dlatego wszystko przeciąga w czasie

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.