Reklama

Mieszkańcy dokopali urzędnikom

13/05/2013 00:00
Podobno trybuny okoneckiego stadionu świecą na meczach pustkami. Okazuje się, że zależy kto gra. Bo jak grają panie to widzowie dopisują

Jedną z ciekawszych propozycji m.in. Miejsko–Gminnego Ośrodka kultury w Okonku na długi weekend był sobotni mecz pomiędzy samorządowcami a „resztą świata”, czyli mieszkańcami Okonka. Zgromadził on na okoneckim stadionie nieporównywalnie więcej kibiców niż mecze miejscowego „Włókniarza”. Nic dziwnego, skoro w obu drużynach grały kobiety. Zgodnie z zapowiedziami wszyscy czekali na koniec spotkania, kiedy to miano wymieniać się koszulkami. Niestety, ku niezadowoleniu męskiej części widowni i uciesze małżonek do wymiany nie doszło. Ale na brak atrakcji w czasie meczu nie można było narzekać. Panie, podobnie jak w domach, starały się panować na boisku, panowie udawali, że im ulegają, ale swoje robili, czyli strzelali gole. Najciekawsze były jednak pojedynki między paniami z przeciwnych, a nawet swoich drużyn, jednak gra była fair, obyło się bez wyrywania włosów, drapania czy gryzienia.

[[reklama]]

Poszczególne zagrania wzbudzały salwy śmiechu na widowni, a po mieczu zawodniczki i zawodnicy otrzymali zasłużone brawa. Wprawdzie nie wynik był najważniejszy, warto jednak odnotować, że „reszta świata” wygrała 11 do 7. Burmistrz Mieczysław Rapta zapowiedział jednak, że nie wyciągnie w stosunku do swoich pracowników konsekwencji, będą mieli szansę na rewanż za rok.
W niedzielę z kolei na stadionie odbył się Dzień Ziemi. Podobnie jak w ubiegłym roku za odpowiednią ilość nakrętek, makulatury czy zużytych baterii można było dostać sadzonki iglaków. Rozstrzygnięto gminne konkursy, plastyczny „Okonek – miasto moich marzeń” oraz fotograficzny „Piękno okoneckiej przyrody”. Przedszkolaki, uczniowie ze szkoły podstawowej i gimnazjum prezentowali się na pokazie mody. Grupa młodzieży mówiła o ekologii, recyklingu i założeniach obchodów Dni Ziemi.
Z pewnością najbardziej widowiskową imprezą była prezentacja quadów, a po niej przejażdżka. Ci bardziej odważni mogli za odpowiednią opłatą przejechać się po ekstremalnej trasie.

Ryszard Mikietyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama