Reklama

Milena Pioch - kandydatka do tytułu Wielkopolska Miss 2017

11/02/2017 19:00
Konkurs Wielkopolska Miss to najbardziej prestiżowy konkurs piękności w woj. wielkopolskim. Czy Milena Pioch, uczennica CKZiU dołączy do grona najpiękniejszych?

Jak trafiłaś na casting?

Przypadkowo. O konkursie dowiedziałam się od mojej wychowawczyni, pani Lucyny Chwedczyk. To ona dała mi ogłoszenie o castingu ostatniej szansy. Postanowiłam spróbować swoich sił i wysłałam zgłoszenie. W bardzo krótkim czasie otrzymałam informację o przyjęciu mnie do półfinału.

Czy to był Twój debiut, jeżeli chodzi o castingi?

Tak. Wcześniej raczej nie miałam styczności z modelingiem, jedynie w 2015 roku wzięłam udział w Międzynarodowych Targach Poznańskich w pokazie mody Fantasy. Poza tym statystowałam też w teledysku KaeN’a pt. ,,Wybór’’[polski raper z Sanoka – przyp. red.] i na tym kończy się moje doświadczenie.

W jaki sposób trafiłaś w te miejsca?

Na pokaz mody zaprosili mnie jego organizatorzy. Inaczej było w przypadku mojego udziału w teledysku. Tutaj to ja znalazłam informacje, że poszukiwani są statyści i postanowiłam się zgłosić.

Podczas pokazu mody w Poznaniu miałaś okazję poczuć, jak to jest iść po wybiegu. Jakie to uczucie?

Kiedy kilkaset ludzi na widowni patrzy tylko na Ciebie? Stres oczywiście był, ale wbrew pozorom tylko w  momencie wyjścia na wybieg. Potem szybko zniknął.

Reklama

Wróćmy jednak do konkursu Wielkopolska Miss. Do udziału zgłosiło się ponad 500 dziewczyn. Jak oceniasz swoje rywalki?

Poziom jest naprawdę bardzo wysoki. Uważam, że każda z kandydatek ma równe szanse na zwycięstwo, a jury będzie miało naprawdę trudny orzech do zgryzienia.

Czy któraś z dziewczyn szczególnie zwróciła Twoją uwagę?

Moim zdaniem każda dziewczyna jest wyjątkowa i piękna. Jeśli ja miałabym głosować, to byłoby mi ciężko wybrać najpiękniejszą.

Zanim dotrzecie do finału spotkacie się jeszcze podczas dwóch prezentacji. Czy tam też czuć ducha rywalizacji?

Podczas ostatniej w Ostrowie Wielkopolskim dziewczyny były otwarte i bardzo w porządku. Poznałam fajne osoby, a prezentacja przebiegła szybko i sprawnie. Na scenę wychodziłyśmy według przyznanych numerów. Prezentowałyśmy się i pozowałyśmy do zdjęć, a po ogłoszeniu wyników ustawiłyśmy się do wspólnego zdjęcia, które zakończyło pokaz. Głosowania nie wygrałam, ale mimo wszystko będę bardzo miło wspominać ten dzień. Następne prezentacje zaplanowane są na 11 lutego w Zielonej Górze oraz 18 w Lesznie. Każda ma znaczenie, bo jest szansą na automatyczny awans do finału.

Reklama

To dopiero połowa wywiadu. W dalszej części zadałem m.in. następujące pytania:

Finał to chyba tutaj słowo-klucz. Przygotowujesz się do niego w jakiś szczególny sposób?

Jak na informację o Twoim starcie w konkursie zareagowali znajomi, rodzina, chłopak?

Trzymam kciuki, oby się udało. Jeśli jednak tym razem się nie powiedzie, to co?

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Finał to chyba tutaj słowo-klucz. Przygotowujesz się do niego w jakiś szczególny sposób?

Moje przygotowania do półfinału sprowadzają się głównie do tego, że staram się dobrze odżywiać. Ograniczam nadmierne spożycie tłuszczów i cukrów. Dbam też o kondycję. Ćwiczenia wykonuję sama w domu lub spalam kalorie, jeżdżąc kilka razy w tygodniu na rowerze. Poza tym, jak każda dziewczyna, dbam o urodę. Robię sobie peelingi, maseczki, odżywki...

Reklama

Wiem, że masz za sobą również profesjonalną sesję fotograficzną

Tak. Jeszcze zanim dowiedziałam się o konkursie, myślałam o takiej sesji. Tak się jednak zdarzyło, że dopiero w momencie, gdy dostałam się do półfinału, zdecydowałam się ją zrobić. Z efektów jestem bardzo zadowolona. Na pewno jeszcze to powtórzę.

Jak na informację o Twoim starcie w konkursie zareagowali znajomi, rodzina, chłopak?

Reakcja była bardzo pozytywna. Cieszę się, że otaczają mnie ludzie, na których naprawdę mogę liczyć i wiem, że będą mnie wspierać. Będą mnie dopingować w tym, co robię.

A jaka była reakcja wychowawczyni - sprawczyni całego „zamieszania”?

Ona również mnie nie zawiodła. Była zadowolona, że się dostałam.

Milena trafiła na casting przez przypadek. Jak widać okazał się on dla niej szczęśliwy

Reklama

Jeśli wygrasz, masz szansę reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej...

Od dawna interesuję się modelingiem, jednak nigdy dotąd nie miałam szansy brać udziału w konkursie takim jak ten. Dlatego mam zamiar wykorzystać szansę, którą dostałam, w stu procentach. Czy się uda? Czas pokaże.

To Twoje największe marzenie?

Jest wiele rzeczy, którymi się interesuję. To sztuka makijażu, moda, ale jednak  modeling  ciekawi mnie najbardziej.

Finalistki poznamy 4 marca 2017 podczas półfinału w Poznaniu. Co można zrobić, by pomóc Ci wygrać?

Można głosować na mnie za pośrednictwem Facebooka lub Instagrama, a także wysyłając smsa. Informacje, jak to zrobić, znajdują się na profilu Wielkopolska Miss na Facebooku.

Reklama

Trzymam kciuki, oby się udało. Jeśli jednak tym razem się nie powiedzie, to co?

Jeśli się nie uda, nie poddam się. Będę walczyć dalej. Może za rok znów spróbuję sił w tym lub innym konkursie.

Rozmawiała Martyna Janiak[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dlugi - niezalogowany 2017-03-05 18:54:36

    wiedzialem ze odpadnie polfinalach czas na miss gminy tu moze jej sie uda

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czytelnik - niezalogowany 2017-02-21 21:42:13

    Oczywiście że ma szansę piękna a przede wszystkim naturalna co jest rzadko spotykane w tych czasach powodzenia!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Asia - niezalogowany 2017-02-12 20:41:52

    Tak myślałam,że jest cudowną nauczycielką,której życzę zdrowia i wytrwałości.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości