Reklama

Miłość w rytmie hip-hop

29/03/2013 08:47
Rymy składają się w ruchy, muzyka pewnie prowadzi. Z gąszczu dźwięków wyłania się beat, beat zamienia się w bounce. Rytm. Trzy dziewczyny, jedna pasja - taniec

Z głośników bucha muzyka, morelowe ściany pracowni komputerowej ożywia ruch. Biel i czerwień hipnotyzują, hipnotyzuje też bijąca z dziewczyn pewność siebie. Mocny, energetyczny układ. Stanowczo zbyt krótki, zapisany jednak w fotograficznych klatkach. I to wszystko same? Same. Pasja – słowo klucz.

[[reklama]]

You can dance!
Czy każdy może tańczyć? Każdy. Warunek – trzeba chcieć. Być wytrwałym, mieć serce i cierpliwość do prób. Nie ma nic za darmo, efekty muszą być okupione wysiłkiem. Ewelina, Patrycja i Klaudia o tym wiedzą. – Na początku wszystkie ruchy były sztywne – dziewczyny wspominają swoje początki. Teraz jest inaczej, widzą ogromną poprawę. Swoboda ruchów, gibkość to coś, co udało się wspólnie wypracować. No i pewność siebie – występy przed kolegami, którzy często są przecież najbardziej krytycznymi obserwatorami, wymagają odwagi. Zwłaszcza, że dziewczyny nie korzystają z „gotowców”. – Układy wymyśla Ewka – Patrycja mówi o Ewelinie. - Daje nam wycisk – śmieją się z Klaudią, twierdząc, że to właśnie ich „choreografka”, najdłużej związana zresztą z tańcem, podchodzi do projektu najbardziej poważnie. W ekipie szefa jednak nie ma – o wszystkim dziewczyny decydują wspólnie, każda wnosi do układów cząstkę siebie. Viva, MTV, teledyski światowych gwiazd nie inspirują? Inspirują, ale nie stanowią kalki. – Nie kopiujemy – mówi Ewelina. Ale muzyczne programy oglądają. Czy powinny spróbować tam swoich sił? Dyrektor Jolanta Rusinowska, która wspiera dziewczyny, twierdzi, że tak. – Powinny się pokazywać – uważa. Zwłaszcza, że recenzje, które zbierają za swoje występy, są bardzo pozytywne. Goszcząca w Radawnicy Iwona Pavlović, jurorka programu „Taniec z gwiazdami” oceniła trio na 10 punktów. – Poczułyśmy się docenione – przyznają dziewczyny.

Locking – zawiera sporo akrobatyki i fizycznie wymagających ruchów, np. lądowanie na kolanach. Cechą charakterystyczną jest kilkusekundowe zatrzymanie ciała w pewnej pozie i płynne przejście do następnej figury, dlatego może komuś przypominać film ze stop klatkami
[[nowa_strona]]
Cicho sza!
Póki co nikt o tańczącej trójce z radawnickiego Gimnazjum: Ewelinie Skrentnej z Krzywej Wsi, Patrycji Rzechtalskiej ze Stawnicy i Klaudii Łobodzie z Franciszkowa nie słyszał. Ich areną jest szkolna aula i sale wiejskie, w których dziewczyny starają się zarazić swoją pasją młodszych. Patrycja prowadzi w Stawnicy grupkę 7 osób, która, jak mówi, dopiero się rozkręca. – Lubię tańczyć, mniej więcej wychodzi mi to, więc mogę komuś pomóc – o swoich warsztatach mówi gimnazjalistka.

Amatorów tańca przybywa, nie wszyscy jednak wytrzymują. Ewelina, która sama uczy się tańczyć w jednej ze złotowskich szkół, miała na początku 9 osób, teraz grupka się uszczupliła. Podobnie w gimnazjum, gdzie wcześniej działało kółko taneczne – teraz zostały z niego tylko nasze bohaterki, które dziś, pod opieką nauczyciela Jakuba Słubika, same dla siebie prowadzą kółko. W szkole spotykają się raz w tygodniu, czas ten jednak nie starcza, by dobrze się przygotować, dlatego w grę wchodzą również domowe próby. Rodzice nie narzekają na nie. Wręcz przeciwnie – wspierają córki. – Rodzice są szczęśliwi, że mam pasję – mówi Ewelina. – Mnie nawet odbierają ze szkoły, bo nie mam już autobusu – dodaje Patrycja.
Balet odpada


Popping – polega on na szybkim spinaniu i rozluźnianiu mięśni w rytm muzyki, w połączeniu z różnymi pozami i ruchami


[[reklama]]

Podobno z poczuciem rytmu trzeba się urodzić. – Jak byłam mała to chciałam tańczyć w balecie – śmieje się Ewelina. – Ja też – dodaje Patrycja, żadna z dziewczyn na baletnicę jednak nie wyrosła. Przeciwnie – pociągają je mocne rytmy, rytmy ulicy. Tańczą Hip-Hop z elementami breakdance, w klasyczny styl wplatają też figury choćby z poppingu czy lockingu. Dlaczego właśnie hip-hop? - Strasznie mi się to podoba – odpowiada Klaudia. – Hip-hop ma ogromną energię – dodaje Ewelina, uzupełniając, że przygoda z jazzem, którą miała okazję przeżyć, zupełnie jej nie pasowała. Hip-hop ma jeszcze jeden plus – w dużym stopniu opiera się na improwizacji i inwencji, a tej dziewczynom z pewnością nie brakuje. Trema przed występami? Bywa, ale w tańcu znika. Ustępuje pasji. Może więc warto spróbować sił choćby w powiatowym turnieju tańca? W ubiegłym roku tancerze mierzyli się ze sobą w czerwcu, w tym roku decyzja w tej kwestii jeszcze nie zapadła.

Patrycja Koplin




Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości