Krzysztof Nita został mistrzem świata w zbieraniu oliwek. – Obrona tytułu na pewno będzie trudniejsza niż jego zdobycie – wywodzący się z Piecewa uczestnik mistrzostw już zapowiada walkę w kolejnych zawodach
Nie trenuje zbierania oliwek, bo w Polsce ten owoc nie rośnie. Co więc zainspirowało go do udziału w takim czempionacie?
– Kiedyś znajomi zabrali mnie i małżonkę na Morawy do Czech, gdzie odbywały się mistrzostwa świata w zbieraniu winogron. A w telewizji zauważyłem, że są też mistrzostwa w zbieraniu oliwek. Połączyłem to jakoś i zapadła decyzja – żony Małgorzaty nawet nie trzeba było namawiać.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!