Spotkanie odbędzie się 27.06 o godzinie 17:00 w przestrzeni wystawy czasowej Katarzyny Sypniewskiej „Kolory złotowskiej codzienności” – wstęp wolny
Marian Rynkiewicz jest absolwentem Uniwersytetu Ludowego w Radawnicy. W latach 81/82 i 82/83 uczestniczył w kursie kwalifikacyjnym II stopnia dla organizatorów działalności społeczno-kulturalnej ze specjalizacją fotografia i film organizowanym przez UL.
W ubiegłym roku w ramach projektu Edukacja Kulturalna „Dojrzali odkrywają pasję - bądź kreatywny i aktywny” współfinansowanego przez MKiDN na zaproszenie Uniwersytetu Ludowego poprowadził w Złotowie warsztaty fotograficzne.
Ze względu na duże zainteresowanie i świetną atmosferę podczas ubiegłorocznych warsztatów w tym roku również poprowadzi warsztaty fotograficzne podczas drugiej edycji projektu Edukacja Kulturalna „Dzięki kulturze żyję aktywnie i świadomie” współfinansowanego przez MKiDN.
Fotografia jest dla niego pasją. Na pytanie, jak postrzega sztukę fotografowania, odpowiada: jest to szukanie i dostrzeganie piękna życia, poznawanie drugiego człowieka poprzez czytanie z jego oczu i twarzy, szukanie doświadczeń i mądrości życiowej, to droga wyrażania własnego spojrzenia na życie, odkrywanie prostoty istnienia, sposób dzielenia się osobistymi doświadczeniami, forma przekazu ważnych myśli.
Marian Rynkiewicz:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Strach patrzeć na to "tytułowe" zdjęcie!
Jednym słowem w muzeum straszy!
Szkoda, bo kiedyś było tam - inaczej.
Dowiedziałem się przed chwila (od osoby publicznej), że o Księdzu Domańskim ludzie nic nie wiedzą. Pytam się więc jaką rolę odgrywa muzeum?
Od tej tej osoby publicznej dowiedziałem się również, że ZPwN - z siedzibą w Bochum nie obchodził 80 rocznicy śmierci Księdza Domańskiego. Nie obchodził, bo jest zgermanizowany!
Władze nie dbają - o to, żeby książki miejscowych twórców o tematyce historycznej były w ofercie muzeum (ku jego uciesze).
Strach patrzeć na to "tytułowe" zdjęcie!
Jednym słowem w muzeum straszy!
Szkoda, bo kiedyś było tam - inaczej.