Polski Związek Łowiecki nawiązał współpracę ze Szpitalem Powiatowym w Złotowie. Już niedługo myśliwi będą mogli przeprowadzać niezbędne badania w jednym miejscu
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Psychiatra będzie ich też badał?
Będzie, tobie też by się przydał...
Już cenzura na zlotowskie.pl uruchomiona
psychiatra i okulista
A co z petardami i straszeniem zwierząt? Strzelać można?
Mają krew niewinnych zwierząt na rękach....i to w imię miłości do nich.
Myśliwy strzelał do całego stada żubrów, które - jak twierdził - pomylił z grupą dzików. Zginęły dwie samice. Zaznaczmy w tym miejscu, że żubr to największy lądowy ssak w Europie. Dorosły samiec może ważyć nawet 900 kg, samica zwana krową około 700 kg. Waga dzika waha się zwykle od 75 do 100 kg. Co dziwne, do pierwszego zwierzęcia strzelano kilkukrotnie, bo w jego ciele znaleziono w sumie cztery pociski. To nie był jeden omyłkowy strzał, choć myśliwy tłumaczył się, że najpierw się pomylił, a potem chciał skrócić cierpienie tej krowy, dlatego ją dobił. Do kolejnego - czwartego incydentu w Zachodniopomorskiem doszło podczas polowania dewizowego. Polega ono na dokonywaniu odstrzałów np. na terenie Polski przez przyjezdnych myśliwych z zagranicy. - Myśliwy z Irlandii przekonywał, że bał się o własne życie, a strzelał do zwierzęcia, które było odwróconego do niego tyłem w odległości około 70 metrów, W 2019 roku zabito żubra w miejscowości Bonin (także woj. zachodniopomorskie). Zwierzę zastrzelił były leśnik i myśliwy. Dlaczego? Tłumaczył, że pomylił żubra z... dzikiem. Pomyłka nie przeszkodziła mu w wykrojeniu ze zwierzęcia 200 kg mięsa, z czego 80 kg zachował dla siebie. Sędzia przesłuchał świadków i wziął udział w wizji lokalnej, w czasie której ustawiono obok siebie makiety żubra i dzika - oryginalnych rozmiarów. Różnica była diametralna. Wyrok nie pozostawił wątpliwości. "Strzał był precyzyjny, prosto w serce, oddany w dzień, a żubr z całą pewnością był zastrzelony dla mięsa" - orzekał sąd w Łobzie.Nie pomogły pozytywne opinie - proboszcza, miejskich radnych, kilku sołtysów, a nawet lokalnego koła łowieckiego, jakie były leśnik przedstawiał na swoją obronę. Sąd Okręgowy w Łobzie orzekł karę miesiąca więzienia, kolejne 1,5 roku kary ograniczenia wolności i wykonywania prac na cele społeczne na terenie gminy. Sprawca otrzymał też 15 tys. zł kary grzywny i 13 tys. zł nawiązki na rzecz Funduszu Ochrony Przyrody. Na pięć lat nałożono na niego zakaz, który uniemożliwił mu bycie leśnikiem i myśliwym. Trzy na cztery żubry zastrzelone w ubiegłym roku padły ofiarą myśliwych.Nie powinniśmy przyjmować tłumaczenia, że to niefortunne incydenty. Przy współczesnej broni i technologii obserwacji zwierząt takie pomyłki nie powinny mieć miejsca. Pierwsza zasada wszelkich polowań jest taka: nie strzelamy do nierozpoznanego celu. Jeśli ktoś nie wie, jakie zwierzę ma na muszce, nie powinien strzelać,
Psychiatra, okulista i badanie alkomatem jak najbardziej wskazane.
Jola, byłaś u wszystkich? I co pomogło?.
No nie, nie wierzę bo trudno w to uwierzyć,ale ; czy to ta sama pani od petard. Jeśli tak, to jak szybko można upaść bez upadku na głowę, aby z skrajności obrony zwierząt przed hukiem petard, stanąć ramie w ramie z tymi co je zabijają. To szaleństwo parcia na władze nie zna granic a dobro zwierząt i ludzi, tacy osobnicy mają w czterech literach. Oczywiście że dla zwierzęcia jeden huk bo czy wyginie ze strachu przed petardą czy zginie od strzału na dłuższą metę, to drugie o wiele szybsze, zwłaszcza wtedy gdy odstrzał odbywa się pod patronatem takiej pani jak ta. Pewnie ona nie wie, ale dla większości ludzi to co sobą przedstawia, jest przejawem schizofrenii środowiskowo społecznej. Wszyscy widzimy jak media pokazują zabite żubry, rysie, dziki i inne zwierzęta a jakoś nikt się do tego nie przyznaje. Co, zginęły od huku czy od kuli, tylko czyjej bo przecież żaden normalny mieszkaniec z miotły się strzela a kto w tym państwie ma pozwolenie na broń i odstrzał.
Szok, jakis smieszny pies nie moze sie wystraszyc, petardy, ale sarne, jelenia czy daniela to juz mozna zabic dla zabawy i zysku, bo przecież nie z glodu.
Ta pani ma parcie na szkło. Ostatnio za dużo jej w zlotowskie.pl . Chyba chce gdzieś wystartować.
Szok, jakis smieszny pies nie moze sie wystraszyc, petardy, ale sarne, jelenia czy daniela to juz mozna zabic dla zabawy i zysku, bo przecież nie z glodu.
Łuk i dzida to było łowiectwo. W dobie lunet, celowników, czujników, radarów i innych echosond mówimy o zalegalizowanym bandyctwie. O kropka.
Dołączam się do głosów osób, którym nie podoba się działalność myśliwych, a zwłaszcza zabijanie zwierząt, obojętnie jakiej tam używaliście by argumentacji. A „wciąganie do tych absurdalnych tłumaczeń” BOGA, no to już szczyt hipokryzji. Chciałbym przypomnieć, iż STWÓRCA powołując na świat – i swoje podobieństwo – człowieka, przekazując mu we władanie faunę i florę „matki ziemi”, nie miał na myśli niszczenia, zabijania i dewastacji. Śmiem twierdzić, iż „największym szkodnikiem” na Naszej planecie jest właśnie człowiek – taka egoistyczna, leniwa istota. Czy BÓG tego chciał? Chyba NIE. A na tym wątpliwym szczycie człowieczeństwa stoi właśnie myśliwy, oraz jego kumpel leśniczy. Te okrutne, brutalne hobby powinno być zdelegalizowane. Jedynym prawem, przyjemnością lub obowiązkiem, które powinno IM się należeć – to dokarmianie zwierząt i dbanie o ekosystem. Natura radziła sobie przez miliony lat i teraz też sobie poradzi bez "szkodnika".
Ta Fruzińska jest myśliwym a nie LEŚNICZYM. Jak podłym trzeba być aby poprzez strzelanie Fajerwerkami startować na Radną do rady Miasta .Ona uważa ,że Złotowianie karmieni są gappami a ona sarnami.
Goławski myśliwy, pewnie będzie Alę pchał do powiatu,. Przed wyborami , będą karmić elektorat dziczyzną pod egidą LGD.
Wczoraj napisałem co myślę o myśliwych , na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji opisałem co ta kasta luksusowych morderców zwierząt wyczynia w lesie. Mój komentarz został usunięty.... naczelny tego ****** jest myśliwym...czy muszę coś jeszcze dodawać?
ja. Skoro pytasz ,, czy muszę jeszcze coś dodać " to tak. Powinieneś dodać swoje dane abyśmy czytając twój komentarz, wiedzieli kogo skrzywdził ten nazwany przez ciebie gwiazdkami. Tu nie powinno być miejsca na wulgaryzmy ani wędrówkę na czyjeś prywatne podwórko skoro temat reportażu, felietonu, tego nie dotyczy.
Psychiatra będzie ich też badał?
Będzie, tobie też by się przydał...
Już cenzura na zlotowskie.pl uruchomiona