Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa radni podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta dla obszaru między ulicami Kolejową a Szpitalną. To odpowiedź na zainteresowanie ze strony firmy Alima–Milk, która chce tutaj robić proszek z serwatki. O planach inwestycyjnych firmy sporo mówiło się w mieście już w 2015 roku, kiedy Alima–Milk pierwszy raz występowała z wnioskiem o sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz zmianę obowiązującego planu obejmującego działki będące jej własnością. Wtedy radni nie zadecydowali o wydaniu pieniędzy na sporządzenie planu, nie byli bowiem pewni co do inwestycyjnych zamiarów firmy. Nieoficjalnie mówiono o ewentualności sprzedaży gruntu pod inną działalność handlową.
Radni wciąż mają w tej sprawie wątpliwości, o czym świadczy wynik głosowania nad uchwałą. Poparło ją ośmioro radnych, a siedmioro wstrzymało się od głosu. Być może istotny głos w kontekście głosowania zabrała podczas sesji prezes Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Edyta Iwańska. Radny Krzysztof Koronkiewicz, po rozmowie z prezes w kuluarach podczas przerwy w obradach, poprosił ją o wypowiedź i podanie informacji, które mogłyby nieco przybliżyć radnym temat inwestycji. Prezes przyznała, że wielu informacji nie posiada, ale potwierdziła inwestycyjne zamierzenia firmy, która ma być największym odbiorcą wody w mieście (około 10% wody sprzedawanej przez MZWiK).
To będzie nasz bardzo poważny klient
– mówiła Edyta Iwańska, potwierdzając, że już jakiś czas temu firma wystąpiła o warunki przyłączenia do sieci wodociągowej.
Według informacji otrzymanej od inwestorów, ma tam powstać najnowocześniejsza proszkownia mleka w Europie
– stwierdziła na sesji prezes MZWiK, potwierdzając, że firma już zainwestowała w przedsięwzięcie dużo pieniędzy. Edyta Iwańska potwierdziła również wcześniejsze informacje dotyczące zwiększenia zatrudnienia: mówi się o 30–40 osobach.
Z przedstawicielami Alimy kontaktowaliśmy się w ostatnich tygodniach dwukrotnie, jednak na tym etapie nikt nie chciał informować na łamach prasy o inwestycyjnych zamierzeniach spółki.
W dokumentach dotyczących uchwały czytamy, że teren planowany do zmiany stanowi działki, na których znajduje się między innymi nieczynne ujęcie wody, budynki produkcyjne oraz budynek administracyjny byłej Spółdzielni Mleczarskiej. Głównym założeniem planu ma być realizacja wniosku spółki Alima–Milk, zgodnie z którym zostanie zmieniony sposób użytkowania terenu na taki, który umożliwi wprowadzenie zabudowy kubaturowej i wyznaczenie nowych funkcji terenu. Konieczne będzie również zaplanowanie rozwiązań komunikacyjnych i infrastruktury podziemnej.
Gdy Alima–Milk pierwszy raz występowała z wnioskiem o sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz zmianę obowiązującego planu obejmującego działki będące jej własnością, wówczas Miejska Komisja Urbanistyczna, po zapoznaniu się z przedłożoną koncepcją, zaopiniowała wniosek pozytywnie. Obecnie przedłożona koncepcja zagospodarowania terenu odnosi się do wcześniejszych ustaleń oraz przewiduje budowę nowych obiektów związanych z profilem działalności firmy. W dokumentach dotyczących uchwały podkreślono, że spółka zmodernizowała istniejący zakład i aby móc rozwinąć działalność opartą na przerobie mleka i serwatki na proszek, niezbędne jest wybudowanie obok istniejącego magazynu technicznego – drugiej proszkowni.
Alima–Milk kupiła Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Złotowie w 2013 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Firmę należy wesprzeć i niech powstaje fabryka mleka w proszku.Miejsce jest dobre bo droga na Kujań i dalej oraz na Piłe. A te głosy z mieszkań komunalnych ,na ul.Szpitalnej nie liczą się bo oni żyją z 500+,niepracujące,nygusy.
I to jest przykład jak "pasibrzuchy" działają dla dobra Złotowa. Zamiast złapać temat i dalej szukać rozwiązań to wola się wstrzymywać od głosu lub powiedzieć że się nie opłaca. Nic nie dbają o miejsca pracy dla mieszkańców. Kto wybiera takich pasibrzuchów. Dobrze że się wyprowadziłem do Piły.
A sarkazm i poczucie humoru to dla kolegów pojęcia zupełnie obce?
Jak nie chcecie tirów to do lasu się wyprowadzić a nie w mieście mieszkać. Idea miasta to nie cisza a praca. A jak kogoś nie stać na dom poza miastem to mieszka w mieście.
Ech , a później mówią że pracy nie ma, należy wspierać takie inicjatywy
No właśnie, nie chcemy tirów i żadnych hałaśliwych tirówek, które kurzą na chodnikach!
i co ? będą mi tiry jeździć codziennie po szpitalnej i hałasować ? kurzyć chodniki i okna, niech budują gdzie indziej, i tyle, my chcemy mieć cisze i spokój w mieście,
Firmę należy wesprzeć i niech powstaje fabryka mleka w proszku.Miejsce jest dobre bo droga na Kujań i dalej oraz na Piłe. A te głosy z mieszkań komunalnych ,na ul.Szpitalnej nie liczą się bo oni żyją z 500+,niepracujące,nygusy.
I to jest przykład jak "pasibrzuchy" działają dla dobra Złotowa. Zamiast złapać temat i dalej szukać rozwiązań to wola się wstrzymywać od głosu lub powiedzieć że się nie opłaca. Nic nie dbają o miejsca pracy dla mieszkańców. Kto wybiera takich pasibrzuchów. Dobrze że się wyprowadziłem do Piły.
A sarkazm i poczucie humoru to dla kolegów pojęcia zupełnie obce?