Jesienią ubiegłego roku Urząd Gminy i Miasta w Krajence przeniesiony został do Pałacu Sułkowskich przy ul. Szkolnej. Tym samym poprzednia siedziba, przy ul. W. Jagiełły, przekazana została do sprzedaży. Cenę wywoławczą kamienicy wraz z byłym Urzędem Stanu Cywilnego oszacowano na około milion złotych. Nie znaleźli się jednak chętni. Na mocy ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami gmina dokonała upustu, ale to również nie przyciągnęło nabywców. Co więcej, do tej pory nie pojawiły się nawet zapytania ofertowe. Obecnie urzędnicy szykują się do kolejnej obniżki. Najniższa kwota, w jakiej gmina może sprzedać nieruchomość, to 50 procent wartości ceny wywoławczej. Jeśli po tym zabiegu nie uda znaleźć się nabywcy burmistrz zamierza zająć się budynkiem w inny sposób.
Stefan Kitela rozważa wyremontowanie kamienicy i wydzielenie w niej mieszkań. Część pieniędzy na remont budynku miałaby pochodzić ze źródeł zewnętrznych w ramach programu rewitalizacji obszarów miejskich. Nabór wniosków ruszy pod koniec tego roku.
Nie wiemy, czy będziemy tak długo czekać. Wszystko zależy od tego, jak to będzie wyglądać po przetargach i czy będziemy mogli poprzesuwać środki w budżecie
– wyjaśnia burmistrz.
Gmina jest jednak zainteresowana wynajmem mieszkań. Gdyby pojawił się zainteresowany deweloper, zrobiłby to samo. W tym przypadku to gmina będzie wyjmować lokale. Jedyna różnica jest taka, że koszty związane z remontem będą musieli ponieść wszyscy mieszkańcy
– mówi Stefan Kitela. Takie zagospodarowanie byłego urzędu gminy wydaje się najrozsądniejsze, niemniej jednak w pierwszej kolejności brana jest pod uwagę sprzedaż. Najniższa kwota, do której może zejść samorząd, to około pół miliona złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze