Na kilka dni przed Bożym Narodzeniem ktoś ukradł figurkę św. Krzysztofa, która stała na osiedlu Leśnym w Okonku. Dzień później zniszczoną odnaleźli w pobliskim lesie tutejsi mieszkańcy i zwrócili na miejsce. Sprawę bada policja
Święty Krzysztof to męczennik, święty Kościoła katolickiego i prawosławnego, jeden z Czternastu Świętych Wspomożycieli. Jest świętym znanym głównie z legend, choć badania historyczne dowodzą, że pochodził z Azji Mniejszej i poniósł męczeńską śmierć za panowania Trajana Decjusza, ok. 250 roku.
Według świeckich podań ludowych był olbrzymem: miał cztery metry wzrostu i niezwykłą siłę, dzięki której przenosił pielgrzymów przez rzekę. Na popularnych wizerunkach przedstawiany jest z Dzieciątkiem Jezus na barkach, w ręku trzyma maczugę, czasami kwitnącą.
Taka figurka blisko sześć lat temu stanęła w Okonku na osiedlu Leśnym. Jej pomysłodawcą i fundatorem był Grzegorz Sosonowski, który zamówił ją u jednego ze szczecińskich rzeźbiarzy. Jest to jednak druga wersja świętego, który miał trafić do Okonka. Pierwszy postument zniszczył się w transporcie, dlatego za drugim razem przywiózł ją sam autor, aby mieć pewność, że tym razem dojedzie w całości.
Jak mówi G. Sosnowski, jego pomysł wówczas nie spotkał się z aprobatą osób mieszkających na osiedlu, którzy nie chcieli na tym terenie symboli religijnych. Udało mu się jednak do tego pomysłu przekonać ponad połowę mieszkańców i koniec końców figurka stanęła w pobliżu parkingu.
– Dla niektórych kult religijny może być tylko w kościele i nie zgadzali się na figurkę na osiedlu.
– Swego czasu miałem dwa poważne wypadki samochodowe, w których nie odniosłem żadnych obrażeń, dlatego ufundowałem św. Krzysztofa, patrona kierowców – mówi G. Sosnowski.
– Tak myślę, że zawdzięczam to właśnie sile wyższej.

Św. Krzysztof najpierw został skardziony, a później wandal go zwrócił... Szkoda, że nie w całości
Sama figurka wraz z postumentem i oprawą kosztowała wówczas około 2 tys. zł, które ze swojej kieszeni wyłożył G. Sosnowski. Był również inicjatorem zbiórki pieniędzy na leczenie ówczesnego proboszcza okoneckiej parafii, ks. Jana Rataja. Przez pół dekady św. Krzysztof wtopił się w otoczenie i przyzwyczaił do siebie mieszkańców. Stał się naturalnym elementem całego osiedla, o który ludzie dbali. Tuż przed świętami ktoś jednak postanowił ją zniszczyć.
– Kiedy dostałem telefon od sąsiadki, zaciąłem się nożem podczas krojenia – mówi o swoim szoku pan Grzegorz.
– Byłem strasznie zaskoczony taką bezmyślnością ludzką. Nikomu ona nie szkodziła, była ładna, a widziałem też takich, którzy specjalnie przyjeżdżali, żeby zrobić sobie z nią zdjęcia.
Jak podkreśla G. Sosnowski, figurka św. Krzysztofa nie jest pierwszą „ofiarą” wandali. Wcześniej zginęła chociażby stojąca w pobliżu ławka, również ufundowana przez wspólnotę mieszkańców. Dlatego miarka się przebrała i wspólnota będzie chciała postarać się o lokalny monitoring.
– Wspólnymi siłami, tak żeby to taniej wyszło, ale widać, że jest niezbędny – mówi.
Fundator figurki podkreśla, że będzie walczył także o jej powrót na swoje miejsce. Ale tej konkretnej, odrestaurowanej, nie żadnej innej.
– Św. Krzysztof ma urwaną rękę, nie ma laski, na razie to, co zwrócił wandal, leży u mnie w garażu. Będę się starał, żeby winowajca ją w pełni odnowił, tę samą, nie kupował nowej. To będzie trudniejsze niż zrobić nową, ale ta została poświęcona, uroczyście odsłoniona przy wielu dostojnikach, również kościelnych, dlatego musi wrócić w swojej całej okazałości – mówi G. Sosnowski.
Sprawę obecnie wyjaśnia okonecka policja.
Hubert Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I czego się dziwić po ostatnich ekscesach dzieci prowadzonych przez nauczycieli, feministki, liderów LGBT niszczących wulgaryzmami wieloletni wychowawczy wysiłek swoich rodziców. Chamstwo zawsze będzie chamstwem a bandytyzm przestępstwem. Czy policja coś wyjaśni, wątpię.
przecież to robota katolika.
Ojej...ktoś kato-symbol rozwalił...strasznie mi wszystko jedno.
Czym skorupka za młodu...
No tu się muszę zgodzić ;) Kościół katolicki wiele już skorupek za młodu nasączył...
Gdyby to był posąg bandery, to co innego , nie Ukraińcy?
Cóż, kościół ostatnio dzieli, a nie jednoczy.To nie ten kościół co kiedyś. Chciwość, zboczenia, kto by kiedyś pomyślał?
Że ksiądz pedofil to przestaja w Boga wierzyć???to co dopiero jak ojciec pijak a matka gościnna w kroku haha banda upa jeba.... Łamać takie kurw.....
Co o was anty kościelni można napisać. Jesteście po.......eni co po naszemu znaczy pogubieni. Dajcie sobie spokój.
mam św. Krzysztofa w każdym moim samochodzie i na pewno mi nie szkodzi. To zwykły akt wandalizmu, póki co chrześcijan na świecie jest najwięcej i nie mylić z katolikami. Fatalne rozpoczęcie roku w Okonku, nie wiem skąd tyle nienawiści u ludzi. Dobro zawsze wraca. Niektóry wpisy naprawdę słabe.
Chwalisz się że masz więcej niż jedno auto? Słabe to jest zachowanie przedstawicieli chrześcijaństwa....
Nie jestem przeciwnikiem kościoła jako wspólnoty, ale instytucja kościoła niestety wykańcza wspólnotę. Kościół ludzi świętych dających dobry przykład miał sens, ale te struktury, które powstały, to najgorsze połączenie polityki i bezwzględnego biznesu. Wśród garstki dobrych księży kupa ludzi bezwzględnych, bez skrupułów, zasłaniających się czarna poszewką. Dołóżmy do tego Radio Maryja, które podsyca ciągle do nienawiści. Nie dziwcie się więc, że część społeczeństwa, pewnie już większość, znienawidziła kościół. Macie efekty. Przykro to mówić, ale lata kościoła bez reform są policzone do momentu aż wymrze pokolenie które obecnie widzimy w kościołach na mszach. Wtedy, budynki zostaną zamienione na galerie, imprezownie, magazyny. Przykre ale kto tego nie widzi, ten jest ograniczony...
AL
Podać nazwisko wandala.
Co za bzdura. Pan Sosnowski nie wyłożył pieniędzy ze swoje kieszeni, tylko składał się cały blok !!!
Nie tylko blok się składał, inni też dorzucili się na prośbę Pana Sosnowskiego. Brzydko tak sobie przypisać teraz cały wniesiony koszt. Oj brzydko. Drugi raz się w związku z tym, z pewnością nie dorzucę.
potworek
I czego się dziwić po ostatnich ekscesach dzieci prowadzonych przez nauczycieli, feministki, liderów LGBT niszczących wulgaryzmami wieloletni wychowawczy wysiłek swoich rodziców. Chamstwo zawsze będzie chamstwem a bandytyzm przestępstwem. Czy policja coś wyjaśni, wątpię.
przecież to robota katolika.
Ojej...ktoś kato-symbol rozwalił...strasznie mi wszystko jedno.