Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego złotowskiej komendy zatrzymali do kontroli osobowe porsche, którego kierowca, jadąc krajową "jedenastką" niebezpiecznie wyprzedzał kilka pojazdów oraz nie stosował się do ograniczenia prędkości jadąc o 58 km/h za szybko.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali do kontroli osobowe porsche, którego kierowca, jadąc krajową "jedenastką" wyprzedzał na skrzyżowaniu kilka pojazdów oraz nie stosował się do ograniczenia prędkości jadąc 128 km/h w miejscu obowiązywania ograniczenia prędkości do 70 km/h. Do zdarzenia doszło w środę kilka minut przed godziną 9 rano na trasie między Piłą a Jastrowiem.
Kierowca porsche, przejeżdżając przez miejscowość Ptusza, zdecydował się na manewr wyprzedzania, kilku pojazdów lekceważąc jednocześnie obowiązujące przepisy ruchu drogowego zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniu.
Za swój skrajnie niebezpieczny manewr, 60-letni mieszkaniec województwa pomorskiego został ukarany wysokim mandatem, a jego konto wzbogaciło się o piętnaście punktów karnych.
KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tyle to jechał radiowoz. Kamera nagrywa obraz A prędkość pokazana radiowozu. Nic więcej. Ile jechało porsche to wie tylko jego kierowca. Odległość mierzona na oko. Brak dalmierza. Policja ma trzymać stały dystans odstęp za autem przez np 15 sekund by pomiar był rzetelny A ci gaz i do przodu . Jakie Państwo takie pomiary
W Tworkach się o ciebie pytali
Za samo wyprzedzanie powinno być po dupie z najwyższej półki, bez litości. Prędkość z kolei... nie do ustalenia, chyba że przez biegłego i to w kategorii "w przedziale od-do". Na pewno nie jechal 128 bo tyle to miał radiowóz, który caly czas się do niego zbliżał. W ogóle dziwi mnie postawa policji, podającej że ścigany pojazd tyle jechał, a gołym okiem widać, że radiowóz zmniejszał dystans z każdą sekundą, więc nie trzeba być Einsteinem, żeby zrozumieć że były różnice w prędkości... no ale może akurat policja tego nie rozumie.
JAK ZWYKLE KOMENTARZE ..EKSPERTOW..cebulakow.
Bezmuzg w Porsche i tyle
To znaczy że porsze jechało szybciej, a psiaki wolniej to działa na korzyść wyprzedzając ego i tyle w temacie. Nikt innego sposobu pomiaru nie wymyślił tak samo mierzą na całym świecie. Nie wiem skąd takie braki masz w edukacji.
Wyprzedzanie kilku aut to norma na drogach. Mało kontroli przez co wielu z tzw. do dechy czują się bezkarni narażając innych na niebezpieczeństwo. Zdarza się że taki wyprzedzający kilka samochodów po ich wyprzedzeniu skręca w którąś z bocznych ulic a to już zakrawa na totalna głupotę tych kierowców. Z tego powodu takie kontrole i nocne w miastach powinny być bardzo częste.
Jak ma nie być norma takie wyprzedzanie,jak towarzystwo jedzie trzymając palec w dupie temu przed
ja a ty co wiesz dupku ? Z uzasadnienia sądowego dowiadujemy się, że radiowóz na odcinku pomiarowym nie utrzymywał ani stałej prędkości, ani stałej odległości za ściganym samochodem, a ten na 63. metrze pomiaru rozpoczął hamowanie. To może świadczyć o błędzie pomiaru z winy funkcjonariuszy, zdaniem sędziego jednak winę ponosi rejestrator, którego zasada działania uniemożliwia dokładną ocenę prędkości śledzonego pojazdu. Urządzenie powinno bowiem ustalać i zabezpieczać dowód przekroczenia prędkości w sposób, który nie będzie budził wątpliwości. Tymczasem utrzymanie stałej odległości za mierzonym autem lub motocyklem, w warunkach ruchu drogowego jest praktycznie niemożliwe. poczytaj sobie a potem szczekaj
Zarówno ja, jak i Tandek nie macie racji. Pies drapał fotoradar bo czy ta kolumna stała. Oni jechali ponad 89, 90 km/h i nie ma co mówić o przekroczeniu prędkości bo była przekroczona. Najważniejsze w tym jest to że są kamikadze którzy decydują się na wyprzedzanie kilku samochodów na odcinku nawet ponad jednego km. Czy to jest normalne?. Być może są tacy co powiedzą że tak, jednak jak dochodzi do wypadku to te same osoby zaczynają wieszać psy na tym który wyprzedzał. Nauczcie się kultury jazdy i nie traktujcie dróg jak torów wyścigowych. Myślicie że wyprzedzanie osoby zwracają uwagę na to jakim samochodem jedziecie, nie oni to kwitują słowami; kolejny głupek. I mają rację.
Na ekranie wideorejestratora nie jest wyświetlana odległość pomiędzy radiowozem a rejestrowanymi przez kamerę pojazdami. Policjanci obsługujący urządzenie działają więc "na oko". Kierowca radiowozu stara się zachować równą odległość, ale nie ma żadnych narzędzi, które mogłyby mu w tym pomóc. Aż o ponad 25 proc. pomylili się policjanci, którzy na przekroczeniu dozwolonej prędkości przyłapali Krzysztofa Hołowczyca. W miejscu, gdzie wolno rozwijać 90 km/h, zdaniem policji rajdowiec jechał 204,4 km/h. Podczas procesu biegły orzekł, że rzeczywista prędkość Hołowczyca wynosiła 161 km/h. Choć przekroczenie faktycznie było znaczące, to błąd pomiaru też był ogromny. W kwietniu 2018 r. katowicki sąd uniewinnił kierowcę, któremu policja na podstawie nagrania z wideorejestratora zarzucała, że przy ograniczeniu do 70 km/h jechał 107 km/h. Kierowca nie poniósł konsekwencji, ponieważ radiowóz podczas pomiaru w widoczny sposób zbliżał się do samochodu oskarżonego. Jeśli ten faktycznie jechał prawidłowo, błąd wyniósłby więc aż 52 proc. W 2017 r. toruński sąd rozwiał wątpliwości kierowcy, który nie przyjął mandatu na podstawie wskazania wideorejestratora. Policjanci twierdzili, że mężczyzna jechał z prędkością 126 km/h w miejscu, gdzie wolno rozpędzać się do 70 km/h. Sąd zweryfikował nagranie, a biegły orzekł, że kierowca jechał ok. 99 km/h. Błąd wyniósł więc 27 pro sprzet jest nierzetelny pomiary na odwal robione ale to pewno pisal policjant co dostal w lapska bmw czy skode kupiona za kase podatnikow i rzadzi. juz jeden as od was pod jastrowiem rozbil insignie policyjna :D
Doktor, idź do lekarza on ci powie że tu zagrożenie nie tyle w prędkości tylko głupocie. Z tego też powodu nieważne czy ten kierowca zostanie przez sąd ukarany a to że nikomu nic się nie stało. Ciekawe gdzie by on uciekał gdyby drugi wariat wyskoczył mu z naprzeciwka, chciałbyś wtedy być w tej kolumnie na jego wysokości. Wiedz że głupota nie zna granic ale można jej zapobiegać i dobrze że policja go ścigała choć nie popieram ścigania za wszelką cenę. Nie prowokujemy to i policja nie będzie popełniała tragicznych w skutkach błędów wynikających z pościgów. Chodź to trudne, bądźmy przewidywalni.
a jakimi nieoznakowanymi autami jeżdżą teraz po Złotowie i okolicach? Dajcie znać.
Biała Skoda Nevara Insignia Kia
Do Redaktor Zł.pl: dzięki.
Nie Navara tylko Isuzu na GPS
Prosty i podstawowy wzór z fizyki z działu kinetyki V=S x T wiele powie; dywagacje nt. pomiaru prędkości przy pomocy mobilnego wideorejestratora i wystawiane w ten sposób mandaty zawsze będą budziły kontrowersje, ten pomiar prawie nigdy nie jest wykonywany prawidłowo przez funkcjonariuszy Policji, więc prawię każdy mandat wystawiony na podstawie nagrania wieorejestratora jest do podważenia i anulowania; Ale zachowanie tego kierowcy wyprzedzającego jednocześnie kilku aut w miejscu do tego zabronionym już pozwala się zastanawiać nad ponownym zweryfikowaniem uprawnień tego kierowcy. tam jest długie wzniesienie, skrzyżowanie i ostry zakręt za skrzyżowaniem, więc ryzyko spowodowania wypadku jest bardzo duże. wg mnie kierowca powinien wrócić na kurs doszkalający, a potem do WORD-u w celu zweryfikowania uprawnień.
Naspisales wiele... ale czy wiesz o czym piszesz o do kogo-nie obrażając nikogo? Moja rada zacznij jezdzic samochodem troszkę więcej niż 30 km miedzy miejscowością a miastem, między województwem a województwem. Przepraszam ale Twoj wpis to jakaś teologia. KUL w Lublinie?
Zaraz po "pomiarze" 124km/h gościu wciska hamulec, żeby wjechać między auta, a tu panowie policjanci mierzą kolejny raz i wychodzi im 128km/h ??? coś tu jest nie tak, sprawa łatwa do rozegrania w sądzie.
Wychodzi czy nie wychodzi... może żal że nie wyjechałeś z tej drogi na Tarnówkę prosto na to Porsche...tam jest ograniczenie, wzniesienie, krzyżówka, dzieciaki na przystanku autobusowym i wszyscy gnają setką.
A co z tymi co jada jeden na drugim nie ma możliwości się wcisnąć nie mówiąc o bezpiecznych odstępach
A co z tymi co jada jeden na drugim nie ma możliwości się wcisnąć nie mówiąc o bezpiecznych odstępach
co jeden baran to mądrzejszy; dobrze wiecie, że notorycznie na tym odcinku w Ptuszy łamiecie prawo, przekraczając notorycznie dozwoloną tam prędkość 70 km/h; służby kontroli ruchu drogowego powinny umieścić tam czym prędzej radar i walić mandaty, ile wlezie, bo bezczelność Januszy na drogach i nie tylko na drogach nie ma granic; temperować to chamstwo
Tak to prawda.
Najszybciej to tamtędy jeżdżą Januszki z Ptuszy , gnają ba zakupy do Dino w Jastrowiu jakby za darmo mieli dostać.
Jaki kraj, tacy kierowcy... Gute Nacht
Witajcie. Mieszkańcy Polski. Kto z Was tak nie wyprzedza? Jedzie za traktorem 30km/h, rowerem, którego nie wyprzedzisz na tzw. " podwójnej ciągłej "", dziadka z kapeluszem, któremu.... zabrakło czego kolwiek - pampersów dla wnoczka lub siebie, mleka.....?. A panowie f-sze oczywiście zawsze znajdą powód, to nie ich wina; Tych, którzy nakładają limit na służbę; jestem byłym więc wiem co mówię. Pozdrowienia
Przecież wyraźnie widać że porsche nie mógł widzieć znaku bo mu tir zasłonić w momencie wyprzedzania. Znaki powinny by po obu stronach w takich miejscach.
Wina pajaców że nie trzymają odstępu i policji że nie zwrócili na to uwagi zwolnić policjantów
Krótki ale jakże treściwy materiał. Kierujący Porsche hamował a radar policyjny pokazał prędkość o 2 km większą zamiast 127 to 129 km/h. Tak oto bandyci w mundurach okradają i oskarżają obywateli o wykroczenia których nie popełnili. Nie mam wątpliwości, że większe zagrożenie sprawiał ten radiowóz jak kierujący Porsche. Mam nadziej, że nie przyjął mandatu.
Jaga jesteś takim samym bezmuzgiem jak ten pajac w Porsche, zabierać prawko dożywotnio takim pseudo kierowcom
Tyle to jechał radiowoz. Kamera nagrywa obraz A prędkość pokazana radiowozu. Nic więcej. Ile jechało porsche to wie tylko jego kierowca. Odległość mierzona na oko. Brak dalmierza. Policja ma trzymać stały dystans odstęp za autem przez np 15 sekund by pomiar był rzetelny A ci gaz i do przodu . Jakie Państwo takie pomiary
W Tworkach się o ciebie pytali
Za samo wyprzedzanie powinno być po dupie z najwyższej półki, bez litości. Prędkość z kolei... nie do ustalenia, chyba że przez biegłego i to w kategorii "w przedziale od-do". Na pewno nie jechal 128 bo tyle to miał radiowóz, który caly czas się do niego zbliżał. W ogóle dziwi mnie postawa policji, podającej że ścigany pojazd tyle jechał, a gołym okiem widać, że radiowóz zmniejszał dystans z każdą sekundą, więc nie trzeba być Einsteinem, żeby zrozumieć że były różnice w prędkości... no ale może akurat policja tego nie rozumie.