Straż pożarna i policja brały dziś udział w dwóch zdarzeniach drogowych na trasie Złotów-Nowy Dwór oraz w Węgiercach
Przed godziną 7 rano mieszkaniec gminy Złotów kierujący samochodem marki suzuki wpadł w poślizg i dachował na trasie Złotów-Nowy Dwór. W zdarzeniu nie brał udziału nikt więcej, kierowca nie odniósł obrażeń i o własnych siłach opuścił auto. Droga przez jakiś czas była zablokowana, a miejsce zdarzenia zabezpieczyła policja i strażacy z OSP Radawnica oraz JRG Złotów.
O godzinie 11:45 druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Tarnówce zostali zadysponowani do wypadku drogowego na drodze powiatowej w miejscowości Węgierce. Po dojeździe na miejsce zdarzenia ustalono, że doszło do zderzenia dwóch samochodów: osobowego marki citroen oraz suv-a. W pojazdach tych podróżowały łącznie 3 osoby, na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Działania Straży Pożarnej z OSP Tarnówka i JRG Złotów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, kierowaniu ruchem, odłączeniu zasilania w pojazdach oraz uprzątnięcia drogi po wypadku.
Uważajcie na drogach! Jest nadal bardzo ślisko!
Info&fot. OSP Radawnica, OSP Tarnówka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak to prawda, warunki drogowe są trudne więc zasadnym jest apel o uwagę. Zresztą wobec obłędnego oznakowania dróg, wysokich kar ponad nasze dochody, kierowcy powinni trzymać się razem starając się o uprzejmość, wyrozumiałość wobec siebie jak i najwyższą kulturę jazdy. Jest to niezbędne wobec tego że nie wszystkich użytkowników dróg, jezdni obowiązują przepisy ruchu drogowego znane od dziesięcioleci. Dzisiaj nie każdy pojazd kołowy wg. nowych przepisów to pojazd korzystający z dróg publicznych. Chodzi tu przede wszystkim o rowerzystów, którzy bez znajomości przepisów mogą przekraczać jezdnię w poprzek drogi tylko dlatego że umiejscowiono na niej przejazd dla rowerów. Tym samym za wszystkie zdarzenia z nimi wina spada na kierowców. Jak się tak zastanowić, to czym różni się jazdą drogą skuterem czy motorem od jazdy rowerem. Zawsze było tak że wszyscy uczestnicy dróg, musieli znać podstawowe przepisy z uwzględnieniem prawa wolna. Po to była Karta rowerowa. Każdy z kierowców po zmianie przepisów i wysokich mandatów znalazł się w potrzasku z którego nie ma wyjścia bowiem zawsze będzie winien. Tak więc wiedząc o tym zwracajmy uwagę siebie, jedźmy ostrożnie poza zabudowaniami bo policja i licho nie śpi. Musimy to mieć na uwadze i nie śpieszmy się.
Ogólnie winę za błędy pieszych i rowerzystów przerzucono na kierowców samochodów. Mało tego - pieszym nawciskano do głów, ze mają ZAWSZE na przejściach pierwszeństwo i skrzętnie z tego korzystają narażając SIEBIE na utratę życia a kierowcę na wysokie kary i wyrzuty sumienia do końca życia!
Zastanawiające, że Leszczyński nie każe sobie płacić za te informacje
Józef kop się w Kopytko. Czy ty wszędzie musisz drwić i fantazjować. Wiesz pewnie że teraz takie zachowania można nazywać z imienia czyli DEBILIZM, tak uznał Wolny Sąd.
Mariusz, spokojnie, bo ci żyłka pęknie.
z palcem w doopie! 5% to nie 5,- zł -rozhisteryzowany lewaku!
1. Suzuki, 2. Citroen, 3.Suv... Chyba nie ma takiej marki, jak suv. I zawsze podajecie wiek kierowców, a teraz tego zabrakło. Czyli artykuł pisany na kolanie :-)
Świński ryju ktory przebiłeś opony na ulicy Koscielnej w Złotowie wiedz ze zostałeś nagrany na kamerze która znajduje się na podworku. Nagranie zostało przekazane policji takze ustalenie twoich danych osobowych to tylko kwestia czasu. Takze ciesz się wolnoscia puki możesz.
Gosc # do kogo ten atak. Jakie opony, jakie nagrania i kto to ,,świński ryj".
W Węgiercach ,jadąc od Jastrowia na Krajenkę skrzyżowanie przy transformatorze jest słabo czytelne i oznakowane, często kierowcy nietutejsi myślą że mają pierwszeństwo .Sam 2 razy uciekałem przed kierowcami którzy nie ustąpili pierwszeństwa.Jakiś czas temu już była podobna kolizja w tym miejscu. Jest tam przy transformatorze bardzo szeroki asfalt wylany i kierowcy czytają to jako drogę z pierwszeństwem.Może stop jest potrzeby?
Tak to prawda, warunki drogowe są trudne więc zasadnym jest apel o uwagę. Zresztą wobec obłędnego oznakowania dróg, wysokich kar ponad nasze dochody, kierowcy powinni trzymać się razem starając się o uprzejmość, wyrozumiałość wobec siebie jak i najwyższą kulturę jazdy. Jest to niezbędne wobec tego że nie wszystkich użytkowników dróg, jezdni obowiązują przepisy ruchu drogowego znane od dziesięcioleci. Dzisiaj nie każdy pojazd kołowy wg. nowych przepisów to pojazd korzystający z dróg publicznych. Chodzi tu przede wszystkim o rowerzystów, którzy bez znajomości przepisów mogą przekraczać jezdnię w poprzek drogi tylko dlatego że umiejscowiono na niej przejazd dla rowerów. Tym samym za wszystkie zdarzenia z nimi wina spada na kierowców. Jak się tak zastanowić, to czym różni się jazdą drogą skuterem czy motorem od jazdy rowerem. Zawsze było tak że wszyscy uczestnicy dróg, musieli znać podstawowe przepisy z uwzględnieniem prawa wolna. Po to była Karta rowerowa. Każdy z kierowców po zmianie przepisów i wysokich mandatów znalazł się w potrzasku z którego nie ma wyjścia bowiem zawsze będzie winien. Tak więc wiedząc o tym zwracajmy uwagę siebie, jedźmy ostrożnie poza zabudowaniami bo policja i licho nie śpi. Musimy to mieć na uwadze i nie śpieszmy się.
Ogólnie winę za błędy pieszych i rowerzystów przerzucono na kierowców samochodów. Mało tego - pieszym nawciskano do głów, ze mają ZAWSZE na przejściach pierwszeństwo i skrzętnie z tego korzystają narażając SIEBIE na utratę życia a kierowcę na wysokie kary i wyrzuty sumienia do końca życia!
Zastanawiające, że Leszczyński nie każe sobie płacić za te informacje