Do niespodziewanej wymiany zdań doszło na ostatniej sesji między sołtys Ługów Bernadetą Gallą i sekretarz gminy Krystyną Wojtasik. Poszło o dożynki, a konkretnie o konkurs, w którym wybierano najładniejszy w gminie wieniec
Sołtys miała pretensje dotyczące oceny wieńców. Jej zdaniem krzywdząca i niewychowawcza względem młodzieży była rezygnacja z uwzględnienia w końcowej ocenie strojów - kostiumów, w których miały iść grupy prezentujące wieńce. A że kompletne stroje tradycyjnie miała tylko reprezentacja Ługów, sołtys podniosła na sesji larum.
[[reklama]]
Patrzyli jak na idiotkę
Jeśli patrzeć na zapisy regulaminowe konkursu dożynkowych wieńców, uczyniła to słusznie, bo w regulaminie jasno jest określone, że oceniając wieńce komisja konkursowa będzie brać pod uwagę m.in. sposób prezentacji wieńca, w tym stroje grupy wieńcowej.
Na sesji przewodniczący rady Antoni Łosoś (również członek komisji konkursowej) przypominał, iż odstąpiono od tego zapisu tylko dlatego, żeby zachować anonimowość poszczególnych prac. Chodzić zatem miało o obiektywizm w ocenie wieńców. – Więc po co w ogóle zamieszcza się takie zapisy w regulaminie? – pytała sołtys.
To tylko fragment artykułu z AL 41/2013, s. 24
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze