Strażacy z powiatu nie spali nocy z soboty na niedzielę ani chwili. O 2:00 nad ranem w Osówce w gminie Tarnówka płonęła stodoła i zabudowania gospodarcze. Policjanci i strażacy nie wykluczają podpalenia
Ogień objął stodołę i kilka sąsiednich budynków gospodarczych. Właścicielka nieruchomości oraz nie ucierpiała fizycznie Brak instalacji elektrycznej w spalonych pomieszczeniach od razu wzbudził czujność strażaków: w grę mógł wchodzić celowy ogień.
Podczas akcji ratowniczej na miejscu nie było syna kobiety. Gdy płomienie dogaszono, strażacy przeszukali pogorzelisko, upewniając się, że nikogo nie ma pod gruzami. Rano, gdy druhowie wrócili do jednostek, policja rozpoczęła poszukiwania zaginionego.
Z naszych informacji wynika, że mężczyzna odnalazł się we wsi Górzna w gminie Złotów. Był pod wpływem alkoholu i został odwieziony do Izby Wytrzeźwień. Wkrótce ma zostać przesłuchany w sprawie pożaru i jego okoliczności.
W gaszeniu pożaru uczestniczyło kilkanaście zastępów w tym jednostki z Jastrowia, Złotowa, Krajenki, Zalesia, Blękwitu, Radawnicy oraz miejscowej Osówki. W sumie 55 strażaków. To dzięki ich szybkiej reakcji ogień nie rozprzestrzenił się na inne obiekty
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fatalnie (na kolanie) napisana informacja. Czy ktoś to czytał, czy tylko pisał?
Ciekawe dlaczego strażacy z Tarnówki nie wyjechali, Ci sami, którzy "zabezpieczali" dożynki
Dożynki zabezpieczali strażacy z Osówki i to oni bezpośrednio ze stadionu w Tarnówce udali się na miejsce pożaru. Strażacy z Tarnówki byli na dożynkach do godziny 16.00 następnie samochód został odprowadzony do remizy i na miejscu imprezy już ich nie było, bo takie były wcześniejsze ustalenia. Warto zaczerpnąć informacji zanim się napisze komentarz, bo wychodzi na to że strażacy zabezpieczający dożynki byli pijani i nie pojechali do akcji. Jako strażak z Osówki będący i na zabezpieczeniu i na pożarze myślę, że wiem lepiej jak było.
Wszyscy ",pod wpływem" do Górznej w gminie Złotów!!!
Fatalnie (na kolanie) napisana informacja. Czy ktoś to czytał, czy tylko pisał?
Ciekawe dlaczego strażacy z Tarnówki nie wyjechali, Ci sami, którzy "zabezpieczali" dożynki
Dożynki zabezpieczali strażacy z Osówki i to oni bezpośrednio ze stadionu w Tarnówce udali się na miejsce pożaru. Strażacy z Tarnówki byli na dożynkach do godziny 16.00 następnie samochód został odprowadzony do remizy i na miejscu imprezy już ich nie było, bo takie były wcześniejsze ustalenia. Warto zaczerpnąć informacji zanim się napisze komentarz, bo wychodzi na to że strażacy zabezpieczający dożynki byli pijani i nie pojechali do akcji. Jako strażak z Osówki będący i na zabezpieczeniu i na pożarze myślę, że wiem lepiej jak było.