Nowotwór kości zaatakował Mieszka. Katarzyna Boryczka i syn walczą... i czekają

11/02/2026 19:01

Po złamaniu ręki pojawił się guz. To bardzo rzadki rodzaj nowotworu. Do tego po operacji doszło do zakażenia. Życie 20–latka i jego mamy to od miesięcy walka o zdrowie i sprawność

Mieszka można wesprzeć w walce z chorobą przekazując pieniądze na prowadzoną w internecie zbiórkę: www.siepomaga.pl/mieszko–boryczka

Historia Mieszka zaczęła się od urodzenia z komplikacjami. Od niedotlenienia okołoporodowego. To ono ustawiło jego życie pod znakiem specjalistów, wizyt i czujności. Przez lata konieczne były rehabilitacja, opieka neurologa, logopedy. Skutki niedotlenienia przyszły szybko i zostały na długo. W dziesiątym miesiącu życia padła diagnoza, która do dziś jest dużym problemem: padaczka. Najpierw były epizody wyłączenia. Potem dołączyły drgawki. Choroba ewoluowała, zabierała coraz więcej. Napady nasilały się szczególnie w okresie dojrzewania. Było ich tak dużo, że codzienność Katarzyny Boryczki, mamy Mieszka, zaczęła przypominać dyżur. – Był moment, że nie było dnia bez ataku – wspomina.

– Bywało, że miał kilka napadów dziennie – przyznaje. Po napadach chłopak zapadał w długi sen. Częściowo dlatego, że jeśli mama była przy nim w chwili ataku, podawała leki przerywające napad, które powodują silną senność.

Szkoła stała się niemożliwa. Częste wezwania, przyjazdy karetek, odbieranie dziecka z lekcji. W końcu zapadła decyzja o nauczaniu domowym – w 6, 7. i 8. klasie. Potem o kształceniu specjalnym przez ostatnie klasy szkoły podstawowej i szkołę branżową. Padaczka wykluczyła go z wielu zawodów. Obsługa maszyn była niemożliwa. Chłopak chciał ukończyć szkołę branżową w kierunku rolniczym i to się udało. Zdał egzamin zawodowy. W październiku skończył 20 lat. I wtedy, gdy formalnie zamknął jeden rozdział, zdarzył się wypadek, który od miesięcy stawia przed nim i mamą przede wszystkim niepewność i pytania.

Kość się zrosła, ale…

W 2024 roku Mieszko skończył szkołę – 31 sierpnia, bo jeszcze realizował praktyki. Zarejestrował się w Powiatowym Urzędzie Pracy. W styczniu 2025 zdał egzamin zawodowy. I zaraz potem złamał rękę. Kość ramienną. Centralnie, w pół. Nie w wypadku, nie w dramatycznych okolicznościach. W sytuacji tak prozaicznej, że...

Płatny dostęp do treści

Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku

Pozostało 76% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/02/2026 07:31

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.