Trwają poszukiwania nowego dzierżawcy Domu Polskiego w Złotowie
Umowa dzierżawy z dotychczasowym dzierżawcą obiektu „Dom Polski” w Złotowie została rozwiązana. Okres wypowiedzenia upływa w dniu 31 marca 2021 r. Już niedługo zostanie ogłoszony nowy przetarg w celu wyłonienia nowego dzierżawcy. Dotychczasowe przeznaczenie budynku ma nie ulec zmianie. Dokumentacja budynku oraz rzuty poszczególnych pomieszczeń dostępne są w Urzędzie Miasta Złotów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego nie napisano z jakiego powodu rozwiązują umowę. Jeżeli zadłużenie lub nie spełnienie warunków umowy to podajcie. Bo może czai się kupiec za grosze
Z powodu koronawirusa. I nadal nie ma szans na "uzdrowienie" sytuacji a wręcz pzreciwnie!
Idź na obiad to się dowiesz czemu to trzeba zamknąć. Geslerka by tam wszystko wyrzuciła przez okno! Pewnie burmistrz też tam jadł... Tylko zamiast zostawić napiwek zostawił wypowiedzenie.
zawsze jest tam dobre jedzenie...i bardzo miła obsługa chyba burmistrz się dołączył bo głupio że takie komentarze a on taka decyzję podjął.....
Aktualnie jest to najlepsza restauracja w Złotowie!!! Rewelacyjna kuchnia, jedzenie zdrowe, apetyczne, niemal domowe - do tego niedrogie. Nie rozumiem, dlaczego ma być zmiana? Chce tego dzierżawca czy urząd? Zawsze chodziliśmy tam z naszymi gośćmi na kolacje, obiady - nie mogli się nadziwić, że można tam tak dobrze zjeść za nieduże pieniądze. Czy wszystko, co dobre w tym mieście, trzeba zniszczyć?
bo tak wymyślił Burmistrz a dzierżawca nie zalega z dzierżawą
Oby nowy właściciel bardziej zadbał o ten budynek i restaurację. Na dzień dzisiejszy jedzenie tam nie jest smaczne. Moja żona lepiej w domu ugotuje. Byłem w delegacji, niestety wychodząc z tamtej restauracji wszystko nieprzyjemnie pachnie ( i tu delikatnie mówiąc) starym olejem z frytek. Obsługa nie miła, kucharka po zrobieniu posiłku poszła na papierosa i to przed wejście. Także to co jest napisane wyżej to chyba przez właściciela. Godny polecenia to jest lokal obok " Magazyn Bistro".
Wydaje się ten pierwszy komentarz realistyczny. Dziwne że tak ważny budynek, obiekt dla historii miasta a Władze samorządowe go nie chcą i na siłę szukają uległego a może swojego dzierżawcę? Kto to wie o co tu chodzi a jeżeli my nie wiemy to chyba tylko o pieniądze. Ciekawe dlaczego z takim zatroskaniem nie podchodzi się do obskurnego zabytkowego budynku przy al. Piasta, czyżby nikt nie wiedział jak na nim zarobić.
A kogo w dzisiejszych czasach ta buda obchodzi . Temat nietrafiony jak na czas koronawirusa.
Oddajcie basen, dom kultury obiekty sportowe w dzierżawę i bez kłopotu pobierajcie pensje po jakiego grzyba się angażować. Zacisze też było kłopotem a gościu zażądza i nie bieduje. Miastem trzeba chcieć rządzić i jeszcze umieć
No ten obecny napewno o tym nie wie że miastem należy rządzić a nie ludźmi i w tym jego problem. Cóż choć jajo nie było niespodzianką to nie do końca było wiadomo co się z tego wykluje. Teraz wiemy że kukułka która kuka tu i tam lecz człowieka ani jego problemu nie widzi.
Piszą o przetargu tylko po to żeby ściemy nie było. Podobno geslerka w łapę dała i to bierze, tzn. folklor z jastrowia
Jeżeli lokal nie zmieni przeznaczenia, czyli będzie hotel i restauracja, to po co zmiana? Kuchnia jest rewelacyjna. Pyszne jedzonko. Jeżeli jest pomysł na hotel, to można to chyba omówić z obecnym dzierżawcą. Na pierwszy rzut oka widać realizowanie osobistych, no właśnie co?
Absolutnie nie rozumiem postępowania Burmistrza , każdorazowo będąc w Złotowie byliśmy właśnie w tej restauracji i zawsze wszystkim znajomym polecaliśmy ją. Wszyscy byli bardzo zadowoleni .Po co szukać nowych najemców skoro państwo które do tej pory dzierżawią ten obiekt są bardzo dobrzy. Jedzenie bardzo dobre, podane super, porcje duże i za niedrogie pieniądze .Moim zdaniem ten pomysł p. Burmistrza jest do przemyślenia. A co na to wszystko radni miasta Złotowa -Oni chyba też powinni się wypowiedzieć w tej sprawie.
Smaczne jedzenie, a w życiu. Zabrałam tam niedawno rodzinę na niedzielny obiad. Tragedia dzieci nie chciały zjeść obiadu. "Pogmerały" w talerzach i tyle z tego. To co zamówiliśmy z mężem było względnie zjadliwe. Pierwszy raz w życiu nie daliśmy napiwku. A po wyjściu wszystko śmierdziało kuchnią, jakbyśmy w niej pomagali.
Na każdego burmistrza przypada 1 dzierżawca tego przybytku,,a później trup w szafie,,
Jak to nie wiecie dlaczego zmiana, bo burmistrz tak chce. On ma zawsze rację bo tak mówi punkt pierwszy jego motta. Natomiast punkt drugi mówi że jeżeli nie miał by racji to po co jest punkt pierwszy. Zawsze po konsultacji sam ze sobą musi wyjść na jego rację w postanowieniu w tym przypadku zmiany dzierżawcy budynku. Proste, proste więc w czym rzecz.
Dlaczego nie napisano z jakiego powodu rozwiązują umowę. Jeżeli zadłużenie lub nie spełnienie warunków umowy to podajcie. Bo może czai się kupiec za grosze
Z powodu koronawirusa. I nadal nie ma szans na "uzdrowienie" sytuacji a wręcz pzreciwnie!
Idź na obiad to się dowiesz czemu to trzeba zamknąć. Geslerka by tam wszystko wyrzuciła przez okno! Pewnie burmistrz też tam jadł... Tylko zamiast zostawić napiwek zostawił wypowiedzenie.