Letnie warsztaty Orkiestry Dętej przy SP w Łobżenicy rozpoczęły się niedługo po zakończeniu roku szkolnego. Tym razem na miejsce ćwiczeń wybrano nadmorskie Mielno.
Zajęcia rozpoczęły się już pierwszego dnia po obiedzie i trwały blisko pięć godzin
– mówi Irena Balicka, przewodnicząca rady rodziców przy orkiestrze, a zarazem opiekun medyczny wyjazdu. Dzień zakończył się podziwianiem zachodu Słońca, co tak weszło w nawyk młodym muzykom, że chodzili oglądać go codziennie. Trzeciego dnia nadszedł czas, by zaprezentować umiejętności orkiestry szerszej widowni.
Pod batutą pana Dariusza Sobieralskiego dali koncert w Pomerania Fun Park oraz na promenadzie w Mielnie. Ludzie zatrzymywali się, słuchali, pytali, skąd jesteśmy oraz czy to orkiestra ze szkoły muzycznej. Wyrażali same pochlebne opinie
– relacjonuje Irena Balicka. Przedostatni dzień pobytu to nauka nowego utworu i ponownie występ przed turystami goszczącymi w Mielnie.
Zachęcano nas, byśmy wzięli udział w weekendowym festynie, niestety trzeba było wracać do domu
– dodaje pani Irena. Zauważa też, że warsztaty jeszcze bardziej nakręciły młodych muzyków do tego, by doskonalić swój warsztat.
Te próby nie wyglądają w taki sposób, że grają po kolei utwory, które znają. Osobno ćwiczy sekcja instrumentów dętych blaszanych, a osobno dętych drewnianych. Potem ćwiczą razem. Poszczególne partie utworów powtarzane są po kilkanaście, kilkadziesiąt razy, aż wybrzmią tak jak powinny. To ciężka praca, ale dzieciaki nie narzekały. Wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że bardzo je to zintegrowało, w myśl zasady: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
– stwierdza uczestniczka wyjazdu.

Jest w orkiestrach dętych jakaś siła - śpiewała Halina Kunicka. Patrząc na ekipę z Łobżenicy trudno się z tym nie zgodzić (fot. I. Balicka)
O ile sam wyjazd uznać należy za udany, to jego finansowanie budzi wśród rodziców młodych muzyków kontrowersje.
To kolejne warsztaty, gdzie godnie reprezentowaliśmy naszą gminę. Nie raz podczas publicznych wystąpień, np. przy okazji spotkania wigilijnego orkiestry czy na zakończeniu roku szkolnego, od naszych włodarzy słyszeliśmy zapewnienia o potrzebie wspierania orkiestry. Nie mówię, że go nie ma, bo niektóre z wyjazdów, np. do partnerskiej gminy Wleń, były dotowane, ale gdy zwracaliśmy się o dofinansowanie tego wyjazdu na warsztaty usłyszałam tylko: pomyślimy i na tym się skończyło. Mówienie, że się pomoże, a później pomijanie, ignorowanie tematu może odbierać motywację młodzieży i nam. Jako przewodnicząca Rady Rodziców Orkiestry Dętej w Łobżenicy dziękuję rodzicom, że sfinansowali ten wyjazd swoim dzieciom. Dla niektórych to był naprawdę duży wydatek, bo w orkiestrze gra po dwoje dzieci z jednej rodziny. Nie wszystko spada nam z nieba, jak sądzi wielu. Co miesiąc sami zbieramy pieniądze, by móc gdzieś pojechać, wystąpić, coś kupić
Reklama
– mówi Irena Balicka. Jej zdaniem sytuacji nie poprawia nomenklatura, że orkiestra działa „przy szkole”, a nie jest orkiestrą szkolną.
Niby jesteśmy identyfikowani z jakąś jednostką gminy, ale uważam, że to niekorzystnie wpływa na sposób finansowania orkiestry. Krawaty szyłam ja. Pan Ryszard Janusz bezpłatnie naprawia i konserwuje instrumenty. Wielu rodziców zakupiło dzieciom instrumenty i dowozi je na występy
– zwraca uwagę Irena Balicka.

Pomerania Fun Park - także tutaj Orkiestra Dęta przy SP w Łobżenicy zaprezentowała swoje umiejętności (fot. I. Balicka)
Formalne przywiązanie orkiestry do SP w Łobżenicy jest bardzo korzystne pod względem finansowym, ale także i organizacyjnym oraz prawnym w zakresie odpowiedzialności i bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Bardzo ważny jest nadzór nad właściwym prowadzeniem zajęć, np. pod odpowiednie przygotowanie merytoryczne i pedagogiczne przez prowadzących zajęcia. Odpadają wszystkie problemy organizacyjno–prawne oraz finansowe związane z dyrygentem i np. z instrumentami i ich wypożyczeniami
– na temat formy organizacyjnej orkiestry odpowiada Józef Lewandowski, wiceburmistrz Łobżenicy. Dodaje, że rodzice dzieci zostali zaproszeni przez dyrektor szkoły do utworzenia Rady Rodziców Orkiestry Dętej.
Głównym celem było, możliwie jak największe, zaangażowanie rodziców, uczestnictwo i wspieranie swoich dzieci w ich rozwoju muzycznym. Rodzice w pełni zaakceptowali konieczność własnego zaangażowania, w tym finansowego, we wszelką działalność orkiestry. Wielokrotnie podkreślałem, iż tylko dobra współpraca z rodzicami gwarantuje powodzenie projektu, jakim było powstanie i funkcjonowanie orkiestry dętej
– wskazuje J. Lewandowski. Wylicza ponadto udział zaangażowania finansowego gminy.
Dotyczy ono w całości wszelkich kosztów zakupów instrumentów oraz kosztów zatrudnienia dwóch osób do prowadzenia orkiestry. To największe obciążenia ponoszone przez szkołę, które rocznie wynoszą ok. 100 tys. złotych. Oczywiście udostępnianie pomieszczeń w szkole lub w GCK jest całkowicie bezpłatne. Nie sposób jednak powiedzieć, iż bez finansowego zaangażowania rodziców nie byłoby np. wyjazdów warsztatowych w czasie wakacji. Kwestia ta została ze wszystkimi rodzicami omówiona i uzgodniona. Koszty pobytu dzieci na takich warsztatach ponoszą rodzice, podobnie jak w wyjazdach, np. na obozy sportowe, harcerskie lub inne. Gmina wspierała te wyjazdy, pokrywając koszty transportu i wynagrodzenia prowadzących. Każdy rodzic może uzyskać wsparcie na wyjazd swojego dziecka np. z zakładu pracy. Taki model obecnie powszechnie występuje i nasza gmina nie jest tutaj wyjątkiem. Obecne rozwiązanie jest, moim zdaniem, bardzo korzystne dla rodziców członków orkiestry. Dzięki temu nasza gmina, jako jedna z nielicznych, posiada orkiestrę dętą i bardzo duża liczba dzieci rozwija swoje muzyczne uzdolnienia. Problemów do rozwiązywania będzie jeszcze bardzo dużo i wiem, że z pomocą rodziców jesteśmy w stanie je pokonać. Pieniądze są tutaj bardzo ważne, ale nawet bogatsze od nas gminy nie są w stanie zbudować orkiestry. W imieniu burmistrza Piotra Łososia – inicjatora projektu i swoim własnym mogę tylko serdecznie podziękować rodzicom, iż stanęli jak dotąd tak samo jak gmina w 100% na wysokości zadania i dlatego nam się udaje
Reklama
– mówi wiceburmistrz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze