Choć zimowa aura nie rozpieszczała, Trzej Mędrcy wraz z uczestnikami orszaku w Złotowie tradycyjnie złożyli pokłon i dary nowonarodzonemu Jezusowi Chrystusowi
Jako pierwsza wyruszyła trasa Zielona z Parafii pw. św. Piotra i Pawła Apostołów, reprezentująca Azję i prowadzona przez Króla Melchiora. W okolicach Pałacu Działyńskich do korowodu dołączyła druga część "zielonych" kolędników, a wszyscy wspólnie przemaszerowali pod kościół św S. Kostki, gdzie do procesji dołączyli wierni z Parafii Wniebowzięcia NMP w Złotowie. Trasę niebieską poprowadził król Baltazar symbolizujący Afrykę. Jako ostatni do Orszaku Trzech Króli dołączyli wierni z Parafii św. Rocha w Złotowie, a trasę czerwoną poprowadził przedstawiciel Europy - Król Kacper. Trójkolorowa kolumna wspólnie udała się na Plac Paderewskiego w Złotowie, gdzie wraz z Trzema Mędrcami złożyli pokłon i dary nowonarodzonemu Jezusowi Chrystusowi. Nie zabrakło wspólnego śpiewania kolęd, a na strudzonych wędrowców czekał poczęstunek i konkurs na najładniejszy strój kolędnika w Orszaku Trzech Króli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A na zdjęciu nr 9 to kto? Herod chyba.
Nie nie, Heroda z Magistratu nie było i całe szczęście bo dosyć krwi napsuł mieszkańcom w zeszłym roku. Byłam widziałam i zaraz czułam się lepiej. Zresztą w tak uroczystym dniu Objawienia Pańskiego, przykrym było słuchać jak prowadzący próbował to wielkie święto wykorzystać politycznie. Nie wiem za co dziękował pani radnej Jęsiek i bezskutecznie domagał się braw. A co, ona po nie przyszła. Święto to jest dla wszystkich w jednakowym stopniu bez wyróżnień bo kim jest ta pani wobec innych przybyłych. Zdaje się że pozostali nie są tak uzależnieni życiowo od siebie jak od tej pani, która też w radzie nie błyszczy uczciwością wobec mieszkańców. Widać są ludzie którzy potrafią zepsuć każde święto. Co do tego, który pozwalał na marsze śmierci z wulgaryzmami wrogimi kościołowi, to dobrze że został w lesie.
Niezły ciemnogród. Czy w jakimś normalnym, rozwiniętym europejskim kraju można spotkać takie szopki na ulicach?
Pisokatol. Tak można spotkać, zarówno w Polsce jak i Hiszpanii czy we Włoszech. Poszperaj w przekazach a dowiesz się więcej. Ja ci nie napiszę i nie wyręczę ciebie, bo jak będzie za dużo to tego wogole nie pojmiesz.
No raczej! Hahah ale kompromitacja. No ale tak jak to ludzie maja w zwyczaju nie pomyślą, nie sprawdza, a piszą albo gadają. To byś się zawiódł człowieku gdybyś opuścił ten kraj a tam za granicą podobne scenki oglądał ????
W każdym kraju znajdą się chorzy psychicznie
Ja i moi znajomi też wolimy, jak marsz ma sens od tego bez sensu. Być może i ty powyżej z tego powodu tak wolisz. Cieszy nas to, że podczas tej uroczystości w tym marszu, nie było tego naganiacza zła ze wsi jak mówią, spod ciemnego lasu. Jego obecność, tylko zepsuła by radość tych którzy przyszli. Oczywiście że było nas niewielu, ale to chyba oznacza że wielu obawiało się iż tam na trybunie, znowu swój popis promocji da główny model miasta. Miasta, które z kluczem w jego rękach, ginie w oczach. A jakby miało być inaczej skoro on z bonderozy a to co nie robi, ma swój cel w dalekiej wizji, jego wizji. Nie dość że dalekiej to bardzo uciążliwej dla mieszkańców. Stąd też im go w takich uroczystościach mniej, tym dla nas lepiej. Jego miejsce jest wśród tęczowych, w końcu ktoś za coś mu płaci.
A na zdjęciu nr 9 to kto? Herod chyba.
Nie nie, Heroda z Magistratu nie było i całe szczęście bo dosyć krwi napsuł mieszkańcom w zeszłym roku. Byłam widziałam i zaraz czułam się lepiej. Zresztą w tak uroczystym dniu Objawienia Pańskiego, przykrym było słuchać jak prowadzący próbował to wielkie święto wykorzystać politycznie. Nie wiem za co dziękował pani radnej Jęsiek i bezskutecznie domagał się braw. A co, ona po nie przyszła. Święto to jest dla wszystkich w jednakowym stopniu bez wyróżnień bo kim jest ta pani wobec innych przybyłych. Zdaje się że pozostali nie są tak uzależnieni życiowo od siebie jak od tej pani, która też w radzie nie błyszczy uczciwością wobec mieszkańców. Widać są ludzie którzy potrafią zepsuć każde święto. Co do tego, który pozwalał na marsze śmierci z wulgaryzmami wrogimi kościołowi, to dobrze że został w lesie.
Niezły ciemnogród. Czy w jakimś normalnym, rozwiniętym europejskim kraju można spotkać takie szopki na ulicach?