Nie widać końca batalii między frankowiczami a bankami. Gdy wydawało się, że konflikt ten jest bliski zażegnania, a kredytobiorcy będą mogli liczyć na szybkie odfrankowienie zaciągniętych przed laty pożyczek, sprawa wkroczyła na zupełnie nowe tory. Banki chroniąc się przed zatrzęsieniem swojego sektora postanowiły wysyłać do swoich klientów pozwy o tzw. korzystanie z kapitału. Chodzi o to, by frankowicze zwrócili kredytodawcom domniemane wynagrodzenie pochodzące z udostępnionego kapitału, które w procesie o unieważnienie umowy kredytowej zostało anulowane. Taki proceder jest oceniany przez prawników jako całkowicie niezgodny z prawem. Kancelarie nawołują frankowiczów – nie dajcie się zastraszyć i walczcie o swoje prawa!
Jeszcze kilka miesięcy sytuacja z kredytami we frankach wydawała się stabilizować. Frankowicze coraz częściej wygrywali w sądach sprawy z bankami i w ten sposób uzyskiwali prawo do spłaty zaciągniętych w poprzednich latach kredytów na dużo korzystniejszych dla siebie warunkach. Same banki, chcąc uniknąć mało opłacalnych procesów, chętniej decydowały się na zawieranie ugód. Jednak kolejne fale pozwów wywołały w sektorze bankowym niemały popłoch. Rosnąca liczba rozpatrywanych na korzyść klientów spraw stworzyła ryzyko poważnego wstrząsu dla całego sektora bankowego. Dlatego też kredytodawcy postanowili się bronić. W ostatnim czasie powszechnie mówi się o wysyłanych do klientów pozwach, mających na celu wymusić zwrot wynagrodzenia pochodzącego z udostępnionego kapitału. Dla frankowiczów to niemały szok, ponieważ wydawało się, że sprawa kontrowersyjnych kredytów zaciąganych kilka i kilkanaście lat temu jest bliska do szczęśliwego rozwiązania. Pozwy wysyłane przez banki wydają się jednak całkowicie niezgodne z prawem. Dlaczego?
Umowy kredytowe dotyczące pożyczek we frankach szwajcarskich uznawane są za nieważne na mocy postanowień dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach z konsumentami poprzez wprowadzenie do umowy nieuczciwych klauzul (abuzywnych). Tego rodzaju kontrakty zawierały zapisy, które upoważniały banki do przeliczania kursu obcej waluty według wewnętrznych tabel. W praktyce oznaczało, że klienci musieli po gwałtownym wzroście ceny franka płacić zawyżone raty kredytu. Klauzule te nie są zgodne z polskim prawem cywilnym i ich obecność w umowach w zasadzie od razu kwalifikuje ten dokument do unieważnienia.
Banki wysyłając jednak klientom pozwy za korzystanie z kapitału chcą kreować nową czynność prawną, która ma zastąpić nieważną umowę kredytową. Powołują się one na przepisy o rzekomym bezpodstawnym bogaceniu się klientów. Takie oskarżenia wydają się bezpodstawne i absurdalne. Po pierwsze - formułowane przez banki pozwy zmierzają do uzyskania tego, co zostało wcześniej utracone właśnie ze względu na nieuczciwość zawieranych umów. Po drugie – kredytobiorców chroni prawo unijne, a konkretnie przepisy wynikające z Dyrektywy Rady EWG 93/13 (zwłaszcza art. 7 ust. 1). Warto jednocześnie zaznaczyć, że po stronie konsumentów już kilkukrotnie opowiadał się także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Opisane wcześniej działania banków są też dość szybko tłumione w polskich sądach. Te sprawnie radzą sobie z rozpatrywaniem tego rodzaju roszczeń i zwykle je oddalają. Świadczyć może o tym chociażby Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 lutego 2020 r., I ACa 635/19 (ING BSK p. kredytobiorcy frankowemu) czy Wyrok Sąd Apelacyjny w Warszawie (Getin Noble Bank) z 21.02.2021 r. Sądy uzasadniają swoje decyzje faktem, że roszczenia banków są sprzeczne z celami Dyrektywy 93/13 i udzielonej konsumentowi na jej podstawie ochronie oraz nie znajduje oparcia w polskich przepisach.
Frankowicz, który otrzyma od swojego banku pozew, powinien w pierwszej kolejności zachować nerwy i dokładnie przeanalizować swoją sytuację. Z otrzymanym dokumentem najlepiej zgłosić się po pomoc do kancelarii prawnej, która specjalizuje się w prowadzeniu spraw dotyczących kredytów frankowych (np. https://www.kancelariasobota.pl/pozew-banku-o-korzystanie-z-kapitalu/). Doświadczony prawnik dokładnie zapozna się z treścią pozwu i niemal od razu będzie w stanie określić, czy żądania banku są jakkolwiek podstawne. Podjęcie współpracy z kancelarią pozwoli nie tylko uzyskać odpowiednią poradę, ale też może doprowadzić do zdobycia profesjonalnych reprezentantów własnych interesów przed sądem. To z kolei pozwala oszczędzić sporo czasu i nerwów. Warto zatem podjąć taką potyczkę z bankiem, mając za sobą wsparcie doświadczonych i wykwalifikowanych specjalistów.
Materiał Partnera
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!