Niemal każdego dnia, podobnie jak tysiące złotowian, mijam rondo nieopodal Kaczego Dołka. To jedno z najbardziej ruchliwych miejsc w mieście. Nie wiem, ile samochodów tędy przejedzie na dobę, pewnie idzie w tysiące. Propozycja, by to miejsce było integralną częścią złotowskiego uzdrowiska, objęte szczególną ochroną, brzmi niewiarygodnie
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo dobrze napisane. W sedno. Dość wizjonerstwa. Mydlenia ludziom mózgu, wizji o uzdrowisku. Nagonki na radnych że to oni źli. Niestety, ale świadomi mieszkańcy wiemy że była to skuteczna próba podzielenia nas. Przez to mamy hejt, wrogość, negatywne nastawienie. Czas na zmiany pokoleniowe.
Nie jestem przekonany Pana artykułem. Fakt, faktem - wizja uzdrowiska może być kontrowersyjna, ale kontrargumenty są u Pana niespójne. Walory uzdrowiskowe ma np. Kudowa Zdrój czy Krynica Zdrój - przez które przejeżdża tranzyt do Czech i Słowacji. W bliskiej okolicy uzdrowisk. Także ruch przy Kaczym Dołku jest dość marginalny w stosunku do ruchu w obecnych uzdrowiskach. Zapraszam chociażby do Nałęczowa albo nawet Połczyna Zdroju
Polecam zajrzeć w wytyczone granice strefy A uzdrowiska w Złotowie. Strefa A to strefa, która ma największe obostrzenia dotyczące transportu, działalności gospodarczej, najbardziej restrykcyjna jeśli chodzi choćby o hałas. Każde uzdrowisko ma 3 strefy. Ronda przy Kaczym Dołku jest w strefie A, stąd moje wątpliwości. To oczywiście tylko moje zdanie i tak je proszę traktować.
Jako osobie "z zewnątrz" jest mi łatwiej ocenić zmiany.10 lat to bardzo długi czas.Dzieci podrosły,znajomi posiwieli a miasto...długo by wymieniać!!!Bilans na ocenę mierną.Ale to jest tylko moje skromne zdanie,za które przeczytam masę obelg( jak do tej pory)Ale tam gdzie Pan Bóg zamyka drzwi,gdzie indziej otwiera okno.Ktoś to otwarte okno kiedyś zauważy i oby to było to "cudowne powietrze".Bo trzeba CUDU dla Złotowa!!!
Mając Jolkę i Łukasza w swoim sztabie Pulit nikogo do siebie nie przyciągnie. W naszym małym mieście wszyscy dobrze wiedzą jakie to towarzystwo. Dlatego nie ma chętnych by startować z panem Pulitem. A co do wizji pt. Wielkopolskie zdroje, w mieście gdzie strach okno otworzyć, to są to wizje takie jak w starym przeboju Budki Suflera i do tego te wizje służą ich autorowi
Sek w tym,że za długo (dwa lata) opracowywali w Um dokumentacje.Burmistrz nie mógł ponaglać bo to bo tamto. Wniosek: za dużo urzędników jest w Urzędzie Miasta.Połowę zwolnić to szybciej by wszystko było robione. Weszły komputery,3,2 pracy odpadło a pracowników tyle samo.Łażą po korytarzach ciągle po pokojach bo się nudzą.
Mieszkancy uważają panskie wywody za prowadzenie kampani wyborczej,przeciwko swojemu burmistrzowi..
Zapewne zaraz przeczytam, że robimy brudną kampanię, tak jak 5 lat temu, kiedy opisaliśmy plany budowy wytwórni mas asfaltowych w złotowskich zdrojach. Wyrażanie własnego zdanie nie jest kampanią przeciwko, jest po prostu powiedzeniem tego co się myśli. Jako mieszkaniec Złotowa, mam do tego prawo, nieprawdaż?
Panowie Pulit i Goławski gasną w oczach pod ciężarem własnej nieudolności. Zagotowali się na śmierć w pisowsko-hejterskim bigosie, który bardzo brzydko pachnie. 7 kwietnia społeczeństwo wyrzuci ich na śmietnik historii lokalnej
Plany zdrojowe, wg mnie, to marzenia oficjeli UM nie pasujące do Naszego Pięknego miasta. Samo położenie, jeziora, lasy, zdala od krajowych dróg, to trochę za mało. Zdroje, to przede wszystkim obostrzenia, oraz niezbędne rzeczy (borowiny, solanki, itp) których nie posiadamy. Zamiast tego mało realnego marzenia, może wystarczy prościej. Rozbudowa i zainwestowanie w to co już mamy – turystyko wodna i rowerowa, atrakcje wokół EEM. Pamiętam czasy anfiteatru. Były tam wspaniałe cykliczne imprezy: pierwsze EEM, zaglądające do Nas kabarety w drodze do Koszalina, koncerty, wystawiane sztuki teatralne (to co teraz odbywa się w kinie). Postawić na amfiteatr i rozbudować ofertę EEM jednocześnie z półwyspem rybackim. Tak bym obstawił.
Panie MLeszczynski.. FAKTY -- Wytwórnie a raczej Fabrykę produkcji mas bitumicznych na której budowę w tajemnicy przed mieszkańcami miasta, zgodził się Burmistrz. Zgodził się nie bacząc na tragedię utraty zdrowia i życia przez produkty uboczne, uwolnione z produkcji masy asfaltowo bitumicznej zawarte w tablicy Mendelejewa i opanują miasto nie wiedzieć dlaczego nazywane Złotowskie Zdroje. Tylko mądrość Starosty Goławskiego za aprobatą wójta Lacha oraz lekarzy specjalistów, spowodowała że Burmistrz został zmuszony do rezygnacji z tej chorej inwestycji, która przecież była na etapie realizacji. Tak, tak to powinni wiedzieć mieszkańcy miasta że, gdyby nie Starosta, to dzisiaj mogli byśmy mieć już pełny szpital mieszkańców chorych z przyczyn trujących zanieczyszczeń wydalanych w Złotowskie Zdroje przez ów zaklad. Czy ktokolwiek sprawdził zasadność dopuszczenia do takiego zagrożenia dla miasta i jego mieszkańców?
Aż miło czytać takie merytoryczne komentarze, pozbawione hejtu i obrażania innych. A teraz słówko na temat najbliższych wyborów samorządowych. Zgadzam się z postulatem o wymianę pokoleniową. Jest tylko malutki problem. Po fantastycznych – wg mnie – wyborach 15-go października, przyszło mi przez moment takie marzenie: a może by wystartować na radnego RM Złotowa? Chwilę temu skończona 40-tka, młody jestem, mam ochotę. Jednak czytając komentarze, a w zdecydowanej większości: hejt, kłamliwe informacje, oparte na plotkach, które każdą osobę będącą w jakikolwiek związaną z samorządem, równało z błotem – to mi się odechciało. I myślę, że wielu po takim czymś nie ma ochoty w to wchodzić. I co pozostaje? Znowu „stare, znane” nazwiska. Czyli znowu wybór „mniejszego zła”? A gdzie się podziało społeczeństwo obywatelskie? Powtórzmy zaangażowanie z poprzednich wyborów 15-go. My zadecydowaliśmy, to zróbmy to kolejny raz, i kolejny.
Zachęcam Cię do udziału i kandydowania na radnego. Nie może być tak że wszyscy będą nowi i bez doświadczenia w samorządzie, dlatego "stare" nazwiska a młodzi duchem muszą pozostać. W moje ocenie niestety obecny burmistrz doprowadził do takiej sytuacji konfliktu. Od 7 kwietnia się to zmieni.
Panie Leszczyński, niech pan zapomni o jakichkolwiek Złotowskich Zdrojach. One poprzez demontaż, rozbiórkę wszystkiego co służyło mieszkańcom, wciskaniem nowych budynków deweloperskich w ciasną zabudowę centrum miasta, deprecjonuje Złotów do miana miasta Sanatoryjnego. Przecież sam pan w swojej okolicy widzi jak wyglądają miejsca, które miały być zielone, przestrzenne a centrum przyjazne dla turystów. Niech pan sobie odpowie co dzisiaj po 9 latach rządów obecnego burmistrza, miasto ma do zaproponowania potencjalnym turystom czy pensjonariuszom sanatorium. No może takim miejscem, które mogło by cieszyć się dla pensjonariuszy atrakcją, to przejazd ul. Wojska Polskiego, ulica zwana REHABILITACYJNĄ. Innych atrakcji w mieście Zdrojowym nie widać, wszystko zostało zlikwidowane a wszędzie króluje ciasnota, bałagan i smród. Nie wiem czy nowy Burmistrz, chcący częściowo przywrócić miasto mieszkańcom, będzie w jednej kadencji mógł to uczynić. Jest pewność że ten, który zastąpi obecnego będzie mógł wiele ale z prawdziwą a nie fałszywa współpracą z mieszkańcami. Nie może być ciągle tak że mieszkańcy Burmistrza wybierają a po wyborze go unikają, bo nie chcą mieć nic wspólnego z oszustwem w które podczas dwóch Kampań wyborczych zostali cynicznie wmanewrowani.
Bardzo dobrze napisane. W sedno. Dość wizjonerstwa. Mydlenia ludziom mózgu, wizji o uzdrowisku. Nagonki na radnych że to oni źli. Niestety, ale świadomi mieszkańcy wiemy że była to skuteczna próba podzielenia nas. Przez to mamy hejt, wrogość, negatywne nastawienie. Czas na zmiany pokoleniowe.
Nie jestem przekonany Pana artykułem. Fakt, faktem - wizja uzdrowiska może być kontrowersyjna, ale kontrargumenty są u Pana niespójne. Walory uzdrowiskowe ma np. Kudowa Zdrój czy Krynica Zdrój - przez które przejeżdża tranzyt do Czech i Słowacji. W bliskiej okolicy uzdrowisk. Także ruch przy Kaczym Dołku jest dość marginalny w stosunku do ruchu w obecnych uzdrowiskach. Zapraszam chociażby do Nałęczowa albo nawet Połczyna Zdroju
Polecam zajrzeć w wytyczone granice strefy A uzdrowiska w Złotowie. Strefa A to strefa, która ma największe obostrzenia dotyczące transportu, działalności gospodarczej, najbardziej restrykcyjna jeśli chodzi choćby o hałas. Każde uzdrowisko ma 3 strefy. Ronda przy Kaczym Dołku jest w strefie A, stąd moje wątpliwości. To oczywiście tylko moje zdanie i tak je proszę traktować.