Niestety, potencjalni nabywcy wymarzonego mieszkania nie zwracają uwagi na rury, studnie, izolację – wszystko to, co pod ziemią. Raz, że tego nie widzą, dwa, że się nie znają.
Szkoda mi tych mieszkańców zalanego osiedla, bo mają pewnie kilka nieprzespanych nocy w związku ze strachem, że woda ponownie wedrze się do ich domów. Po raz kolejny okazało się, że nie wystarczy wybudować dom, żeby bezpiecznie mieszkać. Niestety, potencjalni nabywcy wymarzonego mieszkania nie zwracają uwagi na rury, studnie, izolację – wszystko to, co pod ziemią. Raz, że tego nie widzą, dwa, że się nie znają. Pozostaje im jedynie ślepo wierzyć deweloperowi.
Przejeżdżałem wczoraj obok osiedla pod Gruszą. Widziałem, jak melioranci robią wszystko, co mogą, by opanować sytuację. Chciałoby się rzec – mądry Polak po szkodzie. Należało to zrobić na etapie budowy, a nie teraz. Przykład tego osiedla jest znamienny. Gigantyczny popyt na mieszkania sprawił, że ludziom wyłącza się tryb krytycznej, obiektywnej oceny tego, na co chcą wydać swoje życiowe oszczędności. Czy można zablokować takie inwestycje? Nie można. Dziś, jak ktoś chce budować – szczególnie tam, gdzie nie ma planu zagospodarowania przestrzennego – wybuduje praktycznie wszędzie. Czy ktoś z kupujących pyta o kanalizację deszczową, o odwodnienia, o drogi – czy są, kiedy powstaną? Nie pytają. Liczy się mieszkanie.
Potem, jak już szczęśliwi nabywcy się wprowadzą, zaczynają się pytania, szczególnie do lokalnych władz: kiedy zostanie zrobiona droga, kiedy będzie oświetlenie, kiedy deszczówka?...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 69% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Deweloper chce jak najszybciej oddać mieszkania do użytku nowym nabywcom. Drogi i chodniki są na drugim miejscu.
Ktoś wydał decyzję na przekształcenie tych gruntów rolnych na budowlane. Gdzie jest wójt i jego urzędnicy?? Szkoda ludzi, którzy faktyczne często nie mają wiedzy o melioracji, drenażach, odwodnieniu...
Jestem wnuczką przedwojennego stolarza. Pamiętam jego ciągle powtarzane słowa,jak mantra:" Niemcy to nigdy nie godzili się na budowę domów przed wiatrakiem." Potem zbudowano Rolniczka,a On znowu...a Niemcy nie godzili się na budowę przed wiatrakiem. Opowiadał,że latami robili oględziny i badania. I faktycznie były pola nie było ani jednego gospodarstwa aż do ronda przy myjni Helta.
Inni przezorni kupili mieszkania w blokach SM Piast a teraz też płaczą. Właśnie otrzymali rozliczenia za 2025r. Nie dopłaty sięgają nawet 1000 zł na społdzielca...
Spółdzielnia kroi mieszkancow bez opamiętania, ale to sie zemści, kwestia czasu.
co się dziwić, kasę od spółdzielców dostaje Wełniak, Pieniążkowski robił tam chyba za animatora (ważne, że mu etat wymyślili), jakiś gościu wyleciał z mzwiku, to też tam się zahaczył, zresztą nie on jeden. To musi kosztować...
I tak naprawdę,to wszyscy mamy pod górkę ,pellet drogi ,ogrzewanie miejskie drogie,gaz drogi.Tu zalewa ,tam zalewa . I zalewa nas krew. Nic trzeba się zalać . ????
No to wybraliśta. To tera nie płaczta. Ostrzegali że wszystko podrożeje jak ta banda dorwie się do władzy. To tera mata
Deweloper chce jak najszybciej oddać mieszkania do użytku nowym nabywcom. Drogi i chodniki są na drugim miejscu.
Ktoś wydał decyzję na przekształcenie tych gruntów rolnych na budowlane. Gdzie jest wójt i jego urzędnicy?? Szkoda ludzi, którzy faktyczne często nie mają wiedzy o melioracji, drenażach, odwodnieniu...
Jestem wnuczką przedwojennego stolarza. Pamiętam jego ciągle powtarzane słowa,jak mantra:" Niemcy to nigdy nie godzili się na budowę domów przed wiatrakiem." Potem zbudowano Rolniczka,a On znowu...a Niemcy nie godzili się na budowę przed wiatrakiem. Opowiadał,że latami robili oględziny i badania. I faktycznie były pola nie było ani jednego gospodarstwa aż do ronda przy myjni Helta.