Na spotkaniu z ministrem sportu w Złotowie siedziało przynajmniej kilkunastu przedstawicieli powiatowych klubów sportowych. Gdybym zapytał ich, ile potrzebują pieniędzy na swoje boiska i szatnie, pewnie błyskawicznie wyczerpaliby ogromną część środków, które rząd ma do dyspozycji na budowę boisk w całym kraju.
Siedzieli i patrzyli beznamiętnym wzrokiem na puszczane slajdy o programach i dotacjach – te same, które od miesięcy znają z internetu. Co z tego, że napiszą wniosek, skoro szanse, że cokolwiek dostaną, są równe zeru? Oni doskonale znają życie, od lat siedzą w tym wszystkim. Niejeden raz mówiono im, że pieniądze są – wszystko zależy od nich. Szkoda było mi i ich, i ministra, bo on, mimo szczerych chęci, również wiedział, że niewiele ma do zaoferowania.
Doceniam to, że minister przyjechał się spotkać. Nie musiał. Wsiadł w pociąg w Warszawie i przyjechał do Złotowa. To nic, że pytał, czy Kąty Wrocławskie są koło nas. Będąc również ministrem turystyki, rozumiem, że dużo jeździ i mógł stracić orientację. To, że na spotkaniu powiedział to, o czym ci ludzie już dawno wiedzieli, to inna sprawa. W zasadzie tylko naiwny mógłby się spodziewać, że przywiezie...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 78% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Leszczyński; Minister nie stracił tak do końca orientacji. Przeciwnie; koło Kątów Wrocławskich jest wieś Złotów więc kojarzył nazwę.Trochę tylko rozminął się ze swoim ówczesnym miejscem pobytu.
A gdzie artykuł o bohaterach, którzy opuścili redakcję. Czyżby mieli dość naczelnego? Gdzie ten słynny doskonały zespół najlepszy od lat? Trzech pracowników w miesiąc. Gratulacje panie naczelny.
To tak jak pewien doktór co przyszedł do Złotowa ale on myślał że to ten drugi Złotów bo nie sprawdził na mapie.......
A gdzie artykuł o bohaterach, którzy opuścili redakcję. Czyżby mieli dość naczelnego? Gdzie ten słynny doskonały zespół najlepszy od lat? Trzech pracowników w miesiąc. Gratulacje panie naczelny.
Gdy przychodzi do okienka transferowego to dobry selekcjoner chce do drużyny solidnych obrońców i skutecznych napastników którzy lojalnie dograją do końca sezonu.
Panie Leszczyński; Minister nie stracił tak do końca orientacji. Przeciwnie; koło Kątów Wrocławskich jest wieś Złotów więc kojarzył nazwę.Trochę tylko rozminął się ze swoim ówczesnym miejscem pobytu.
A gdzie artykuł o bohaterach, którzy opuścili redakcję. Czyżby mieli dość naczelnego? Gdzie ten słynny doskonały zespół najlepszy od lat? Trzech pracowników w miesiąc. Gratulacje panie naczelny.
To tak jak pewien doktór co przyszedł do Złotowa ale on myślał że to ten drugi Złotów bo nie sprawdził na mapie.......